PDA

View Full Version : Pobyt zagranicą a praca tłumacza!


kwiatko22
08-09-2011, 11:16
Jak myślicie, czy każdy przyszły tłumacz powinien spędzić kilka lat zagranicą aby jego umiejętności były w pełni rozwinięte??? Czy znajomość realiów i języka żywego staje się wymogiem niezbędnym do wykonywania tego zawodu???:rolleyes:

pusteblume1234
08-11-2011, 16:52
Myślę, ze pobyt za granicą dobrze by zrobił zarówno tłumaczowi jak i jego tłumaczeniom. Uważam, że nie ma nic lepszego od kontaktu z językiem żywym, zanurzeniem się w nim, aby go w pełni poznać i zrozumieć.
Polecam wyjazd za granicę każdemu uczącemu się języka obcego, a tym bardziej (przyszłym) tłumaczom.

pweronika
08-12-2011, 10:44
Trudno określić czas, jaki tłumacz powinien spędzić za granicą, bo jest to kwestia indywidualna, jednak uważam, że taki pobyt jest konieczny nie tylko ze względu na obycie się z żywym językiem, ale ze względu na "językową pewność siebie", która jest wspaniałym skutkiem ubocznym mieszkania w obcym kraju, a jednocześnie wielką zaletą osoby pracującej jako tłumacz.

McEwa
08-12-2011, 19:34
Całkowicie zgadzam się z powyższym. Owszem, nie jest to obowiązkowe, by ktoś uczący się języka obcego musiał spędzić jakiś czas za granica, lecz byłoby to na pewno wskazane, właśnie z wymienionych wyżej powodów. Osobiście bardzo milo wspominam mój pobyt za granica i uważam iż przyczynił się on istotnie do rozwoju moich umiejętności tłumaczeniowych i kompetencji językowych.

PaulinaD
08-13-2011, 14:42
Wydaje mi się, że pobyt za granicą jest konieczny i to nie jednorazowy. Ciężko mi sobie wyobrazić profesjonalnego tłumacza (zwłaszcza ustnego), który nigdy nie miał kontaktu z żywym językiem... Wydaje mi się, że jeśli ktoś chce się zajmować tłumaczeniem powinien postarać się o to aby spędzić jakiś czas za granicą.

xemkax
08-18-2011, 10:52
Również uważam, że pobyt za granicą jest niezbędny do rozwinięcia w pełni swoich kompetencji językowych i do obycia z językiem i z kulturą danego kraju. Na pewno im dłuższy tym lepiej.

Asia S.
08-18-2011, 12:52
Zgadzam się z wszystkimi Waszymi wypowiedziami. Trudno jest stać się pewnym siebie i swoich umiejętności, gdy nie mamy możliwości sprawdzenia siebie w 100%. Ciągły kontakt z językiem obcym jest niezbędny, dlatego popieram zagraniczne wyjazdy. Sama biorę takie rozwiązanie pod uwagę.

Mariola
08-19-2011, 08:17
Uważam, że tłumacz powinien być chociaż raz w życiu przez kilka miesięcy w kraju, w którym jego język obcy jest używany. Znajomość realiów także ma duże znaczenie.
Najlepiej odpowiedzieć sobie na pytanie: Dając ważny tekst do przetłumaczenia wolimy dać go dla tłumacza, który był na wymianie studenckiej lub mieszkał za granicą czy dla tłumacza, który nigdy nie wyjechał za granicę?

kwiatko22
08-19-2011, 14:16
Uważam, że tłumacz powinien być chociaż raz w życiu przez kilka miesięcy w kraju, w którym jego język obcy jest używany. Znajomość reali także ma duże znaczenie.
Najlepiej odpowiedzieć sobie na pytanie: Dając ważny tekst do przetłumaczenia wolimy dać go dla tłumacza, który był na wymianie studenckiej lub mieszkał za granicą czy dla tłumacza, który nigdy nie wyjechał za granicę?

No właśnie Mariola. Bardzo dobre zestawienie tłumacza bez doświadczenia zagranicznego z tym, który doświadczył język na własnej skórze. Szkoda tylko, że nie stanowi to tak zwanego standardu, który powinien być spełniony przez każdego przyszłego tłumacza albo też mogłoby to być w dobrym tonie aby wśród wielu papierków, które się posiada dołączyć także ten o pobycie w danym kraju.

Mariola
08-19-2011, 14:21
Warto do swojego CV dopisać pobyt/wymianę studencką za granicą, bo wiem, że wielu pracodawców lepiej na to patrzy, nawet, gdy nie staramy się akurat o pracę tłumacza.

Lucrezia.Borgia
08-19-2011, 16:48
Warto do swojego CV dopisać pobyt/wymianę studencką za granicą, bo wiem, że wielu pracodawców lepiej na to patrzy, nawet, gdy nie staramy się akurat o pracę tłumacza.

zgadzam się. myślę, że dla potencjalnego pracodawcy to rodzaj uwierzetelnienia - skoro mieszkaliśmy w obcym kraju chcąc nie chcąc byliśmy zmuszeni komunikować się w obcym języku, a mimochodem poznaliśmy zwroty i wyrażenia, których na studiach raczej nie mamy szans poznać. to samo tyczy się realiów życia - oczywiście ktoś może powiedzieć, że w dobie Internetu wszytskiego można dowiedzieć się z sieci, ale to jednak nie to samo.

a już na pewno mieszkanie zagranicą na stałe jest szalenie użyteczne jeśli ktoś zajmuje się tłumaczeniami "administracyjnymi" - ma nieustanną styczność z instytucjami, potrafi je przetransponować na nasze realia, znaleźć odpowiedniki, etc.