PDA

View Full Version : Tłumacz przysięgły - zawód dla odważnych?


zuza445
08-08-2011, 20:24
Wiele osób kończących studia filologiczne bez wahania zdaje egzaminy, aby zostać tłumaczem przysięgłym. Niewielu jednak wie, że zawód ten jest bardzo wymagający pod względem emocjonalnym i psychologicznym. Większość ludzi kojarzy tłumacza przysięgłego z osobą, która całe dnie siedzi przed komputerem, co jest nieprawdą. Tłumacz przysięgły jest wpisany do rejestru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i jest zobowiązany do bycia dyspozycyjnym 24 h/dobę. Spotkałam się z takim przypadkiem, że tłumacz przysięgły został wyrwany w nocy z domu do wypadku samochodowego. Na miejscu okazało się, że pijany obcokrajowiec spowodował wypadek, zabił 2 osoby i potrzebują tłumacza,żeby spisać jego zeznania. Tego typu przypadki pokazują,że praca tłumacza przysięgłego jest naprawdę ciężkim kawałkiem chleba. A jaka jest wasza opinia na ten temat??

Iza
08-19-2011, 21:48
Na pewno zawód tłumacza przysięgłego jest uznawany za prestiżowy. I dobrze, że tak jest, bo uważam, że ten kto zdał ten egzamin posiada naprawdę dużą wiedzę (i nie mam na myśli tylko tej czysto językowej wiedzy i umiejętności, ale również ogromną wiedzę z prawa/ekonomii itp.) Sytuacje, o których piszesz, owszem zdarzają się, i wtedy tłumacz jest zobowiązany stawić się na wezwanie odpowiednich organów, ale wydaje mi się, że takie sytuacje mają miejsce stosunkowo rzadko i raczej nie stają się zmorą tłumaczy.

bigapple
08-19-2011, 22:08
Wiele osób kończących studia filologiczne bez wahania zdaje egzaminy, aby zostać tłumaczem przysięgłym. Niewielu jednak wie, że zawód ten jest bardzo wymagający pod względem emocjonalnym i psychologicznym. Większość ludzi kojarzy tłumacza przysięgłego z osobą, która całe dnie siedzi przed komputerem, co jest nieprawdą. Tłumacz przysięgły jest wpisany do rejestru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i jest zobowiązany do bycia dyspozycyjnym 24 h/dobę. Spotkałam się z takim przypadkiem, że tłumacz przysięgły został wyrwany w nocy z domu do wypadku samochodowego. Na miejscu okazało się, że pijany obcokrajowiec spowodował wypadek, zabił 2 osoby i potrzebują tłumacza,żeby spisać jego zeznania. Tego typu przypadki pokazują,że praca tłumacza przysięgłego jest naprawdę ciężkim kawałkiem chleba. A jaka jest wasza opinia na ten temat??
Zdecydowanie praca tłumacza przysięgłego jest stresująca i to z wielu powodów. Na pewno ma on dosyć poważne zadania, których niewykonanie grozi odpowiedzialnością karną. Ta praca, to również służba państwu, więc nie ma tak, że tłumaczowi się nie chce czegoś zrobić :):). Tłumacz musi dokonać każdego tłumaczenia na żądanie prokuratury, sądu. Jedynie bardzo ważne uzasadnienie, może go uchronić przed prawnymi konsekwencjami, wynikającymi z odmowy wykonania zadania. Wszelkie kary nałożone na tłumacza są odnotowane w jego karcie, i może być on skreślony z listy. Polecam do przeczytania : http://www.csx.pl/baza_wiedzy/tlumacz_przysiegly_uprawnienia_obowiazki.1.php

Renata Świgońska
08-19-2011, 23:08
Tłumacz przysięgły jest wpisany do rejestru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

Mała korekta: TP jest wpisany do rejestru Ministra Sprawiedliwości (nie MSWiA) - lista tłumaczy przysięgłych jest dostępna na stronach internetowych Ministerstwa Sprawiedliwości.

adalyszkowska
09-11-2011, 22:07
Sytuacje tego typu zdarzają się raczej dość rzadko. Wszystko zależy też od popularności języka z którym się pracuje.

paola
09-12-2011, 11:43
Ten przykład pokazuje z jaką odpowiedzialnością łączy się ten zawód.

vertejas
09-02-2014, 12:39
Myślę, że przypadek o którym wspomniałaś jest dość ekstremalny, aczkolwiek mogę się mylić. Z tego co słyszałam o tłumaczeniach przysięgłych, to ich praca jest bardzo stresująca. Do tego zajmuje masę czasu i pochłania wiele energii. Osobiście nie chciałabym wykonywać takiej pracy zawodowo, bo wiem jak bardzo trzeba być zorganizowanym i rzadko kiedy można pozwolić sobie na swobodne planowanie np. weekendu.

piotr.sabacinski
09-02-2014, 13:31
Myślę, że w zależności od tego, jakiego języka jest się tłumaczem przysięgłym może być lepiej lub gorzej. Tłumacz ma prawo odmówić tłumaczenia jeśli nie zawiera się w jego specjalizacji, jeśli jest możliwe znalezienie zastępstwa. Jednak będąc tłumaczem rzadkiego języka zaczynają się problemy. Szczególnie, że w przypadku tłumaczeń w sądzie, gratyfikacja finansowa nie jest szczególnie nęcąca. No i oczywiście dojazdy, które potrafią czasem zająć pół dnia.

GRodewald
09-07-2014, 19:08
Praca jako tłumacz przysięgły jest stresująca, czy przypadkiem tłumacz w razie zawierania poważnych umów między podmiotami nie świadczy w jakiejś części swoim majątkiem własnym (np. w ramach odszkodowania) i czy nie podlega on zaskarżeniu przez stronę, jeśli ta zdecyduje, iż nie wywiązał się on ze swojej roli (np. przetłumaczył błędnie jakieś kluczowe zeznanie)? Także słyszałem, że wynagrodzenie regulowane odgórnie nie jest zbyt atrakcyjne w porównaniu z pracą na własny rozrachunek czy też w biurze tłumaczeniowym, a płatności związane z wynagrodzeniem mogą być wypłacane po dłuższym czasie.

Katja
09-07-2014, 19:23
Myślę, że znajdzie się kilka zawodów, które na co dzień są zdecydowanie bardziej stresujące.
Na pewno praca momentami łatwa nie jest, ale tak bym jej nie demonizowała.

KatarzynaKK
09-07-2014, 20:04
Spotkałam się z opinią, że tłumacze przysięgli muszą czekać na wypłaty po kilka miesięcy, często dłużej niż pół roku. Jeśli to prawda - można uznać, że jest to zawód dla odważnych, w końcu z czegoś trzeba żyć. Jeśli nie potrafimy umiejętnie gospodarować oszczędnościami, mogą się pojawić poważne problemy finansowe.

A czy na forum jest zarejestrowany jakiś tłumacz przysięgły? Chętnie poznam jego/jej opinię na temat tej pracy.

GRodewald
09-10-2014, 18:40
Spotkałam się z opinią, że tłumacze przysięgli muszą czekać na wypłaty po kilka miesięcy, często dłużej niż pół roku. Jeśli to prawda - można uznać, że jest to zawód dla odważnych, w końcu z czegoś trzeba żyć.

O to mi właśnie chodziło. Tłumacz przysięgły dostaje wezwanie do sądu, załóżmy nawet, że rozprawa trwa kilka dni. W tym czasie musi odmówić realizacji innych zleceń, a wynagrodzenie z sądu nie będzie aż tak lukratywne, jak to prywatne. Co więcej, będzie on musiał czekać na wypłatę stosownie do przepisów prawa (np. do zakończenia rozprawy). Jeśli się mylę, proszę o skorygowanie tej tezy przez kogoś bardziej doświadczonego.