PDA

View Full Version : Czy nauczyciel języka może być dobrym tłumaczem?


Sonia
08-08-2011, 19:09
Interesuje mnie Wasza opinia na ten temat ponieważ spotykam się z wieloma nauczycielami - tłumaczami i zastanawiam się jak tłumacze z papierami i ukończonymi specjalistycznymi studiami postrzegają nauczycieli językowych, którzy "przechścili" się na tłumaczy. Czy uważacie, że mają mniej doświadczenia językowego i nie nadają się do tego zawodu? Czy wręcz przeciwnie, nauczyciele znają bardzo dobrze język, który chcą tłumaczyć, a więc mogą mieć nawet większą szansę na lepsze tłumaczenia?
Zapraszam do dyskusji :)

Madrugada22
08-08-2011, 19:28
Uważam, że nauczyciel języka obcego nie jest gorszym potencjalnym tłumaczem niż ten, który wykonuje tłumaczenia zawodowo. Oczywiście jest to kwestia indywidualna, bo niektórzy nauczyciele zapominają, by stale poszerzać wiedzę i umiejętności językowe. Nie sądzę, by nauczyciel miał większą szansę na lepsze tłumaczenia, ale z pewnością może się okazać dobrym tłumaczem. Wszystko zależy od chęci i wkładu pracy.

saimaa
08-08-2011, 19:52
Uważam, że nauczyciel języka obcego nie jest gorszym potencjalnym tłumaczem niż ten, który wykonuje tłumaczenia zawodowo. Oczywiście jest to kwestia indywidualna, bo niektórzy nauczyciele zapominają, by stale poszerzać wiedzę i umiejętności językowe. Nie sądzę, by nauczyciel miał większą szansę na lepsze tłumaczenia, ale z pewnością może się okazać dobrym tłumaczem. Wszystko zależy od chęci i wkładu pracy.

Całkowicie się zgadzam. Zarówno tłumacz jak i nauczyciel mogą wykonywać świetne tłumaczenia. Róźnica jest chyba tylko taka, że nauczyciel ma dodatkowo predyspozycje do nauczania a tłumacz niekoniecznie. Poza tym każdy kto włoży odpowiednio dużo pracy i wysiłku może dobrze tłumaczyć.

zuza445
08-08-2011, 20:15
Również uważam, że nauczyciel, który decyduje się na zmianę specjalizacji na tłumaczeniową ma naprawdę duże szanse w zawodzie tłumacza. Tak jak tłumacze, nauczyciele również muszą mieć ukończone studia filologiczne więc, teoretycznie posiadają takie samo wykształcenie. Dodałam "teoretycznie", gdyż przedmioty na specjalizacji tłumaczeniowej nieznacznie sie różnią od przedmiotów na specjalizacji nauczycielskiej. Dodatkowo przygotowanie pedagogiczne i bogate doświadczenie zawodowe oraz umiejętność praktycznego wykorzystania języka na pewno ułatwi potencjalnemu nauczycielowi na bycie dobrym tłumaczem.

Sonia
08-08-2011, 21:27
Uważam, że nauczyciel języka obcego nie jest gorszym potencjalnym tłumaczem niż ten, który wykonuje tłumaczenia zawodowo. Oczywiście jest to kwestia indywidualna, bo niektórzy nauczyciele zapominają, by stale poszerzać wiedzę i umiejętności językowe. Nie sądzę, by nauczyciel miał większą szansę na lepsze tłumaczenia, ale z pewnością może się okazać dobrym tłumaczem. Wszystko zależy od chęci i wkładu pracy.

Zgadzam się z tym co napisałaś o ciągłym kształceniu się oraz szlifowaniu umiejętności językowych. Znam bardzo wielu nauczycieli, którzy po kilku latach nauczania zapominają o tym i uczą tylko tego czego wymaga podstawa programowa w szkole. Przy takim nastawieniu bardzo szybko zapominają nawet o poprawnym posługiwaniu się językiem.

listopadowa
08-08-2011, 22:39
To jest chyba najpoważniejszy problem - rutyna. Nie ma nic gorszego od nauczyciela, który osiadł w schematach i nie wychodzi poza ramy programu. Uważam, że to najszybsza droga do językowego cofnięcia się i taki nauczyciel na pewno nie zostanie dobrym tłumaczem, którego praca, jak wiadomo, wymaga ciągłego rozwijania się.

kszylar
08-08-2011, 22:59
To jest chyba najpoważniejszy problem - rutyna. Nie ma nic gorszego od nauczyciela, który osiadł w schematach i nie wychodzi poza ramy programu. Uważam, że to najszybsza droga do językowego cofnięcia się i taki nauczyciel na pewno nie zostanie dobrym tłumaczem, którego praca, jak wiadomo, wymaga ciągłego rozwijania się.

Wydaje mi się, że człowiek, który popadł w taką rutynę nie może być również dobrym nauczycielem, nie jest ona wskazana w żadnym z tych zawodów.
A co do pytania postawionego w temacie -- wydaje mi się, że jedno w drugim nie przeszkadza, sama raczkuję w obu tych zawodach i wydaje mi się, że tłumaczenie przydaje się w nauczaniu -- dobrze jest uczniom przedstawiać precyzyjne tłumaczenie poznawanych słów i zwrotów, przedstawić na lekcjach nieco kulturówki, by wyjaśnić różnice w budowie i konceptualizacji obu języków. Uważam, że dziedziny zawodu tłumacza i nauczyciela nieco się zazębiają -- z tym, że nauczyciel powinien mieć jeszcze powołanie, by nie zwariować ze swoimi uczniami ;)

zancia
08-09-2011, 01:06
Nie można być dobrym we wszystkim, zawsze coś spali na panewce prędzej czy później z powodu choćby zaniedbania wynikającego z małej ilości czasu. Zawód nauczyciela to rutyna jednak każdy ma swoje priorytety i zależy czy zawsze chce nim być czy to tylko przejściowe a w trakcie szkoli się do zawodu tłumacza. JEdno nie wyklucza drugiego aczkolwiek nie sądzę żeby zawód nauczyciela poszerzał znacznie wiedzę i prowadził do rozwoju, raczej odwrotnie. To drugie wymaga więcej poświęcenia, jest to warunek konieczny by być na czasie w każdej dziedzinie tego czym się zajmujemy.

Madrugada22
08-09-2011, 09:47
Fakt, we wszystkim trudno jest być dobrym. Skoro jednak zawód nauczyciela może zamienić się w rutynę (co wcale nie jest regułą), to może właśnie ciekawym zajęciem jest wykonywanie dodatkowo zawodu tłumacza. Tym samym można mieć i stałą pracę na etat, i tą ciekawszą, która przynosi zróżnicowane dochody.

karanka90
08-09-2011, 11:25
A ja znam odwrotny przypadek. Znajomy tłumacz zdecydował się podjąć pracę nauczyciela, bo brakowało mu konwersacji w języku angielskim i po prostu kontaktu z ludźmi w pracy.

Sonia
08-09-2011, 12:08
Wydaje mi się, że człowiek, który popadł w taką rutynę nie może być również dobrym nauczycielem, nie jest ona wskazana w żadnym z tych zawodów.
A co do pytania postawionego w temacie -- wydaje mi się, że jedno w drugim nie przeszkadza, sama raczkuję w obu tych zawodach i wydaje mi się, że tłumaczenie przydaje się w nauczaniu -- dobrze jest uczniom przedstawiać precyzyjne tłumaczenie poznawanych słów i zwrotów, przedstawić na lekcjach nieco kulturówki, by wyjaśnić różnice w budowie i konceptualizacji obu języków. Uważam, że dziedziny zawodu tłumacza i nauczyciela nieco się zazębiają -- z tym, że nauczyciel powinien mieć jeszcze powołanie, by nie zwariować ze swoimi uczniami ;)

Zgadzam się z Twoją opinią całkowicie. Sama również raczkuję w obu tych zawodach ;) i zawsze wydawało mi się, że nauczyciel ma bardzo dobre zaplecze teorytczne do tego, aby zostać tłumaczem. Oczywiście, wiąże się to z dodatkowym dokształcaniem, które nauczyciel musi sam wykonać w domu, ale wydaje mi się, że jest to gra warta zachodu. Takie dodatkowe umiejętności w tłumaczeniu wzbogacają życie nauczyciela oraz podwyższają jego kwalifikacje.

margi
08-09-2011, 15:12
Jestem nauczycielką jezyka niemieckiego i tłumaczką tegoż języka. Wydaje mi się, że dobrze wypełniam obie te funkcje. Praca jako nauczyciel daje mi pewną posadę, stałą pensję i wszelakie skłądki , a praca tłumacza daje mi satysfakcję.

Sonia
08-09-2011, 18:03
Jestem nauczycielką jezyka niemieckiego i tłumaczką tegoż języka. Wydaje mi się, że dobrze wypełniam obie te funkcje. Praca jako nauczyciel daje mi pewną posadę, stałą pensję i wszelakie skłądki , a praca tłumacza daje mi satysfakcję.

Czy mogłabyś opisać jakie warunki musi spełnić nauczyciel, aby zostać dobrym tłumaczem?

MegiLena
08-06-2012, 16:30
Uważam, że wszystko zależy indywidualnie od danego człowieka, można być nauczycielem dobrym jak i jednocześnie rewelacyjnym tłumaczem lub całkowicie na odwrót.

Charlie
08-06-2012, 17:52
Jeszcze w liceum miałem przyjemność poznać świetnego nauczyciela języka angielskiego. Był wymagający i sumienny ale przede wszystkim niezwykle charyzmatyczny. Miał niebywałą wiedzę o języku i potrafił przekazywać ją innym. Ten sam nauczyciel został tłumaczem przysięgłym i nie mógł narzekać na ilość otrzymywanych zleceń, był świetny w tym co robił.
Łatwiej dobremu nauczycielowi zostać tłumaczem niż tłumaczowi nauczycielem. Sam ukończyłem Kolegium Nauczycielskie i zdaję sobie sprawę jak wygląda praca z młodzieżą. Można być ekspertem w danej dziedzinie i mimo to nie być w stanie przekazać wiedzę innym. Oba zawody wymagają od kandydata konkretnych umiejętności i nie każdy sprawdzi się w obu rolach.

Aga12
08-06-2012, 21:34
Jeszcze w liceum miałem przyjemność poznać świetnego nauczyciela języka angielskiego. Był wymagający i sumienny ale przede wszystkim niezwykle charyzmatyczny. Miał niebywałą wiedzę o języku i potrafił przekazywać ją innym. Ten sam nauczyciel został tłumaczem przysięgłym i nie mógł narzekać na ilość otrzymywanych zleceń, był świetny w tym co robił.
Łatwiej dobremu nauczycielowi zostać tłumaczem niż tłumaczowi nauczycielem. Sam ukończyłem Kolegium Nauczycielskie i zdaję sobie sprawę jak wygląda praca z młodzieżą. Można być ekspertem w danej dziedzinie i mimo to nie być w stanie przekazać wiedzę innym. Oba zawody wymagają od kandydata konkretnych umiejętności i nie każdy sprawdzi się w obu rolach.

A może jednak czasami odwrotnie. Tłumacz musi operować znacznie szerszym słownictwem niż nauczyciel np z podstawówki. Nauczyciel pracując kilkanaście lat ucząc w klasach I-III bardzo uwstecznia swoje słownictwo, o ile oczywiście nie pracuje nad językiem poza murami szkoły.

Charlie
08-12-2012, 23:43
Zgadzam się, że nauka w podstawówce uwstecznia umiejętności językowe, nie znam jednak tłumacza, który dodatkowo uczyłby w podstawówce/nauczyciela w podstawówce, który zajmowałby się tłumaczeniami. Podany nauczyciel uczy w liceum i był wychowawcą klasy IB. O ile sam z doświadczenia wiem, że w tradycyjnej klasie można(nie zachęcam) przeprowadzić całe zajęcia przy pomocy podręcznika, który prowadzi nauczyciela za rękę, klasa międzynarodowa to trochę inna bajka. Poziom języka obcego jest wysoki a część uczniów wręcz czeka na możliwość pokazania wyższości(znajomości języka) nad wykładowcą. Niemniej nie ujmuję zawodowi tłumacza, który jest niezwykle wymagającym :)

bartoszf
08-24-2012, 22:22
Niestety, często trudno jest pogodzić nauczanie i tłumaczenie, chociażby ze względu na brak czasu. Nauczyciele mają stosy klasówek do poprawy i lekcje do spreparowania, tłumacze za to mają zlecenia. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by nauczyciel był tłumaczem i to w dodatku dobrym tłumaczem. Nauczyciele też się muszą dokształcać, chociażby ze zmian w programie nauczania, czy też szkoleń z nowych technologii używanych w klasie. Nie wszyscy zatrzymali się na poziomie własnych studiów. Dodatkowo, ciekawy świata nauczyciel-tłumacz może bez problemu nadążać za uczeniem się. Co do jakości, to czasami ktoś po studiach pedagogicznych okazuje się być lepszy w tłumaczeniu i w tym polu widzi się najlepiej. Warto próbować.

marthegrabiec
08-27-2012, 17:26
Moim zdaniem, dla chcącego nic trudnego:) Jeśli ktoś chce uczyć języka i jednocześnie wykonywać tłumaczenia to nie widzę przeszkód. Oczywiście, zgadzam się,że to może problematyczne ale jeśli komuś taka praca sprawiałaby satysfakcje to przy odpowiedniej organizacji da radę pogodzić jedne z drugim:)

Marliv
08-27-2012, 18:14
Liczy się warsztat i umiejętności tłumaczeniowe, a czy do tego ktoś jest nauczycielem, czy cieślą, nie ma to znaczenia tak długo, jak potrafi porządnie tłumaczyć...

mszczep
11-14-2014, 11:01
owszem, pod warunkiem, że po studiach nie spocznie na laurach, tylko cały czas rozwija się. Studia językowe wymagają bardzo dużo samodyscypliny nie tylko w trakcie, ale również po. Trzeba cały czas szukać, czytać, przeglądać, słuchać, pracować nad własnym warsztatem. Mnie osobiście bardzo nudziłaby praca gdzie cały czas bazowałabym na tych samych wiadomościach i klepałabym te same reguły i informacje. Nauczyciele mają wytyczne, które muszą być realizowane podczas lekcji, mogą jednak "dorzucać" coś od siebie. Dobry tłumacz to może być także dobry nauczyciel, jeśli tylko tego chce :)

Orange
11-14-2014, 12:01
owszem, pod warunkiem, że po studiach nie spocznie na laurach, tylko cały czas rozwija się. Studia językowe wymagają bardzo dużo samodyscypliny nie tylko w trakcie, ale również po. Trzeba cały czas szukać, czytać, przeglądać, słuchać, pracować nad własnym warsztatem. Mnie osobiście bardzo nudziłaby praca gdzie cały czas bazowałabym na tych samych wiadomościach i klepałabym te same reguły i informacje. Nauczyciele mają wytyczne, które muszą być realizowane podczas lekcji, mogą jednak "dorzucać" coś od siebie. Dobry tłumacz to może być także dobry nauczyciel, jeśli tylko tego chce :)

Słyszałam nieraz opinie, że Ci którzy nic innego w życiu nie dadzą rady robić idą uczyć. I jak się patrzy na niektórych nauczycieli języków, to niestety opinia się potwierdza.

malenstwo1511
11-14-2014, 13:05
Bycie nauczycielem nikogo nie dyskwalifikuje, aczkolwiek większe możliwości ma osoba, która wykonuje więcej zleceń lub posługuje się tym językiem na co dzień np w pracy, a nauczyciel posługuje się tym językiem w szkole i to w sposób znacznie ograniczony, a nieużywany język wylatuje z głowy

karola77
11-14-2014, 21:15
Słyszałam nieraz opinie, że Ci którzy nic innego w życiu nie dadzą rady robić idą uczyć. I jak się patrzy na niektórych nauczycieli języków, to niestety opinia się potwierdza.

też słyszałam taką opinię, jednak, po pierwsze, dotyczyła chyba nauczycieli innych przedmiotów, a po drugie, uważam, że jest krzywdząca dla jakichkolwiek nauczycieli. Ja sama jestem nauczycielem i wkładam mnóstwo pracy w przygotowanie każdych zajęć i nie zajmuję się uczeniem, bo do niczego innego się nie nadaję. Myślę, że tak samo można byc słabym nauczycielem, jak i słabym tłumaczem, lekarzem, czy mechanikiem samochodowym. To indywidualna sprawa. Oczywiście poziom zajęć w szkole bywa słaby, ale nie zwalałabym całej winy na nauczycieli.
A co do pytania wyjściowego, to według mnie trudno być świetnym jednocześnie w nauczaniu i tłumaczeniu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by się przebranżowić i z nauczyciela stać się z tłumaczem i odwrotnie. Zakładajc oczywiście, że przebranżowienie oznacza poszerzenie umiejętności, praktykę, itp.

Orange
11-14-2014, 22:12
też słyszałam taką opinię, jednak, po pierwsze, dotyczyła chyba nauczycieli innych przedmiotów, a po drugie, uważam, że jest krzywdząca dla jakichkolwiek nauczycieli. Ja sama jestem nauczycielem i wkładam mnóstwo pracy w przygotowanie każdych zajęć i nie zajmuję się uczeniem, bo do niczego innego się nie nadaję. Myślę, że tak samo można byc słabym nauczycielem, jak i słabym tłumaczem, lekarzem, czy mechanikiem samochodowym. To indywidualna sprawa. Oczywiście poziom zajęć w szkole bywa słaby, ale nie zwalałabym całej winy na nauczycieli.


No i bardzo dobrze Karola, takich nauczycieli jak Ty nam potrzeba. :D

pakow
11-14-2014, 22:29
Moim zdaniem doświadczenie w uczeniu języka i wykonywanie zawodu nauczyciela zupełnie nie przeszkadza w byciu, czy stawaniu się dobrym tłumaczem. Myślę, że takie osoby mają duże szanse w tym zawodzie ze względu na dobrą znajomość języka. Oczywiście potrzebna jest im również wiedza o wykonywaniu tłumaczeń, ale mają szansę pogłębiać ją w trakcie praktykowania zawodu tłumacza. Dla chcącego nic trudnego - jeśli ktoś podchodzi do swojej pracy z dużym zaangażowaniem i chęcią ulepszania swoich umiejętności, to jest w stanie osiągnąć bardzo wiele :)

splinter1
11-20-2014, 21:58
Myślę, że jedno drugiemu nie przeszkadza. Podręczniki językowe są moim zdaniem coraz ciekawsze, jest masę płyt i materiałów. Nie wierzę, że tłumacz jest Alfą i Omegą, a zwykły nauczyciel kimś gorszym. To kwestia indywidualnego podejścia, ambicji i zwykłej ciekawości. Nauczanie zawodowego języka na przykład wiąże się z ciągłym poszerzaniem wiedzy i słownictwa.