PDA

View Full Version : Archaizacja napisów


agzppu
08-08-2011, 17:31
Jeśli są wśród was fani seriali czy filmów historycznych, chciałabym się dowiedzieć, jakie są wasze zapatrywania na tłumaczenie tychże:). II sezon serialu Czarna Żmija (Blackadder II) jest najeżony ciekawostkami przekładowymi, dotyczącymi głównie składni, ale też i słownictwa, np.w jednej ze scen lord Percy używa sformułowań "tush", "hey nonny nonny" oraz "beshrew me", a są one na tyle istotne dla akcji, że nie sposób zbyć ich milczeniem. Do tej pory jednak nie spotkałam się z satysfakcjonującym tłumaczeniem, sama też nie miałam objawienia w tej materii:). Oczywiście nie chodzi mi jedynie o Blackadder, ale też o inne filmy i seriale historyczne. Do jakiego stopnia można posunąć archaizację w napisach, aby nie narazić się na śmieszność i nie zrobić z tłumaczenia drugiego "Ogniem i mieczem", niezrozumiałego szerszej widowni? Czy może w ogóle zrezygnować z postarzania tekstu w kontekście polskim, aby całkiem uniknąć waćpanów, wyczhy, itp.?

kate1230
08-08-2011, 19:37
Myślę że jeżeli tłumacz ma do czynienia z adaptacją filmową dzieła w którym występują archaizmy to również jego tłumaczenie powinno zawierać archaizmy. W przypadku seriali historycznych język postaci ma odpowiadać charakterowi całego serialu. Ja osobiście nie wyobrażam sobie np. Takiego serialu jak „Czarna żmija” czy Rodzina „Borgiów” bez postarzonego języka.

bezon
08-08-2011, 20:03
Z tego co pamiętam, język "Ogniem i mieczem" nie jest jakiś diabelnie niezrozumiały, nie wiem o co chodzi :) Zgadzam się, że archaizmy trzeba oddawać archaizmami, albo stylizacjami na dawny język.

b_skylark
09-11-2012, 15:10
Archaizacja w tego typu filmach powinna być jak najbardziej zachowana, ale jej stopień zależeć powienien od natury tłumaczonego filmu. Ja tłumaczyłam film Dragonheart, w którym użycie słów z języka archaicznego jest sporadyczne. Takie też było ich tłumaczenie. Film ten przeznaczony jest zarówno dla ludzi młodych, jak i starszych, więc w dużej mierze liczy się tu zrozumienie. Jednakże tylko użycie archaizmów w pełni oddaje charakter przedstawianej epoki.

riola
09-17-2012, 02:34
Szczerze mówiąc, to nie razi mnie archaizacja napisów w filmach historycznych, a nawet jest wskazana - trudno żeby postacie z XVII wieku miały mówić współczesną -yzną. Grunt, żeby ich wypowiedzi brzmiały naturalnie, nie były przerysowane. Tam gdzie są archaizmy należy użyć polskich odpowiedników (a co by nie mówić takich przestarzałych słów/ zwrotów mamy całe mnóstwo, więc z tym problemu być nie powinno), a co do składni to trzeba wykazać się dużym wyczuciem, żeby nie przedobrzyć. Np. taki "waćpan" w tłumaczeniu chyba byłby dla mnie przesadą, bo jednak to typowo polski "tytuł" ;)

paweltutka
09-17-2012, 10:07
Zawsze archaizacja do filmów historycznych! Ktoś, kto tego nie robi to nie zna realiów tłumaczenia. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby Maria Antonina mówiła do Ludwika "joł" na spotkanie (choć jest to mocno przekoloryzowane;))

Miłosz
09-17-2012, 13:17
Archaizacja - jak najbardziej tak! Bardzo lubię takie zabiegi i o ile tworzone są profesjonalnie, to bardzo dobrze ogląda się taki film.