PDA

View Full Version : języki słowiańskie


wiedziemka
07-12-2011, 22:08
Chciałabym Was zapytać o przyszłość języków słowiańskich (zwłaszcza naszych sąsiadów), czy myślicie, że tych języków warto się uczyć, czy teraz, kiedy cały świat posługuje się angielskim, niemieckim, czasem francuskim języki słowiańskie takie jak rosyjski, ukraiński, białoruski, czeski, słowacki, ale też słoweński, chorwacki itd mają szansę wybicia się?

Mam też kolejny pytanie (jeszcze nie mam praktyki) czy języki słowiańskie dużo łatwiej tłumaczy się samemu będąc Słowianinem? Czy macie jakieś porównanie zachodnich i wschodnich języków?

Kati
07-14-2011, 15:47
Ja jestem tlumaczem j. czeskiego. I uważam, że jak najbardziej opłacalna jest nauka języków słowiańskich, mimo, że szerzej używa się języków zachodnich. Dlaczego? Postaram się pokrótce odpowiedzieć na to pytanie:

Kraje słowiańskie kontaktują się między sobą dosyć często - ze względu na sąsiedztwo nie da się tego uniknąć :) jeśli więc istnieje jakiś kontakt np. gospodarczy między dwoma krajami słowiańskimi - po co sięgać po trzeci język, skoro można użyć jednego z własnych języków?

Słowianie to nacjonaliści - nie dadzą sobie odebrać swoich własnych języków, więc nie istnieje obawa, że taki czeski czy chorwacki zostanie wyparty i zmarginalizowany na rzecz angielskiego.

Wystarczy rozejrzeć się po ogłoszeniach - ciągle poszukują osób ze znajomością języków słowiańskich. A stawki na takim stanowisku są o wiele wyższe niż dla osób ze znajomością angielskiego.

Póki co - dla osób władających którymś z języków słowiańskich jest mniejsza konkurencja na rynku pracy, więc łatwiej o posadę.



A co do Twojego drugiego pytania - zdecydowanie tak! Wspólne korzenie kulturowe bardzo pomagają. Nie mówiąc o kwestiach gramatycznych i fonetycznych, które również mają wiele wspólnych cech. W ogóle należy zacząć od stwierdzenia, że już sama nauka języka słowiańskiego jest łatwiejsza dla Słowianina niż dla kogoś z innego kręgu kulturowego. A skoro łatwiejsza nauka, tym lepsze efekty można później osiągnąć w posługiwaniu się danym językiem.

Marta_C
07-18-2011, 22:59
Zgadzam się z Kati. Języki słowiańskie cieszą się popytem.

Mogę wypowiedzieć się na temat języka rosyjskiego, którym się zajmuję. W przypadku tego języka, warto zwrócić uwagę na fakt, że "konkurencja" jest zdecydowanie mniej liczna, niż w przypadku pary język polski-język angielski. O wiele mniej osób kończy co roku filologię rosyjską. Przez wiele lat rosyjski był znienawidzony za fakt, że w czasach komunizmu ludzie byli zmuszani do jego nauki i był on postrzegany jako "język wroga". Powoli zmienia się spojrzenie społeczeństwa na ten język, jednak nadal często można usłyszeć pejoratywne określenie "ruski" zamiast rosyjski.

Szczególnie polecam parę angielski-rosyjski (jeśli oczywiście ktoś ma odpowiednie wykształcenie i przygotowanie merytoryczne). Na brak pracy w takiej sytuacji nie można na pewno narzekać.

MartynaS
07-18-2011, 23:08
Zdecydowanie języki słowiańskie mają przyszłość. Zarówno ze względu na to, że są to języki naszych sąsiadów, więc szczególnie od nas wymagana jest ich znajomość, a także dlatego, że Polska często postrzegana jest jako swego rodzaju pomost po między wschodem i zachodem, dlatego bardzo ważna jest znajomość jednego z języków krajów zachodnich.
Przyszłość języków słowiańskich polega też na tym, że rozwój państw, w których włada się owymi językami rozpoczyna się, jest w trakcie lub dopiero ma się zacząć, dlatego ich znajomość ze względu na potencjał gospodarczy jest przyszłościowa.

Odpowiadając na drugie pytanie, to również chciałabym potwierdzić, że Słowianom jest zdecydowanie łatwiej opanować języki słowiańskie. Fonetyka, leksyka, składnia, frazeologia bywają zbieżne.

Marta_C
07-18-2011, 23:22
Trzeba jednak pamiętać, że leksyka i frazeologia mogą być bardzo zwodnicze. Często słyszę opinie osób, które nie są związane z tłumaczeniem, że po rosyjsku "zawsze się dogadasz". Nie zawsze tak jest, na przykład:

- polskie "woń" i rosyjskie "вонь" - pierwsze pachnie, a drugie śmierdzi :)
- polskie "bronić" i rosyjskie "бранить" - w języku polskim stajemy w obronie, w języku rosyjskim besztamy, atakujemy.
- polskie "zapomnieć" i rosyjskie "запомнить" - znaczenia idealnie przeciwstawne.

olagu
07-18-2011, 23:29
To prawda, czasami łatwo w rosyjskim naciąć się na jakieś słówko, które automatycznie chce się przetłumaczyć tak jak to nam brzmi po polsku. Ale przecież takich fałszywych przyjaciół tłumacza w każdym języku jest całe mnóstwo, więc trzeba po prostu być czujnym i w razie wątpliwości od razu sięgać po słownik zamiast zdawać się na duże podobieństwa między językami słowiańskimi :)

Maja571
07-19-2011, 08:35
A ja myślę, że właśnie to że języki są podobne może być przeszkodą-tak jak wyżej koleżanki napisały. I to nie tylko w przypadku tzw."fałszywych przyjaciół tłumacza". W przypadku podobnych języków naleciałości języka ojczystego bardziej przeszkadzają, interferencja i te sprawy:)

a co do samego języka rosyjskiego-w moim przekonaniu-WARTO. Oprócz wszystkich wymienionych wyżej powodów dodam jeszcze, że rynek Wschodni dopiero zaczął się otwierać, Zachód staje się powoli przesycony więc mamy duże szanse. Tym bardziej, jak zauważają specjaliści-ten BOOM na język rosyjski dopiero nastąpi.

edzik167
07-19-2011, 09:20
Moim zdaniem języki słowiańskie mają jak najbardziej przyszłość. Powinno się zachęcać ludzi do nauki zwłaszcza języka rosyjskiego, czeskiego, ponieważ obecnie co chwilę spotykam się z ofertą pracy, w której wymagany jest na przykład język czeski. Ja obecnie studiuję język chorwacki i muszę niestety przyznać, że nie spotkałam się dotychczas z pracą gdzie potrzebny by był ten język, jednak kto wie, może gdyChorwacja wejdzie do Unii to się zmieni:)

zuza445
07-19-2011, 09:51
Ze 100% pewnością mogę twierdzić, że nauka języków słowiańskich w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna. Jak zauważyli moi przedmówcy, rynek zachodni staje się coraz bardziej tłoczny i bezwzględny dla nowych przedsiębiorców. Polacy są w bardzo komfortowej sytuacji, ponieważ jesteśmy swoistą granicą między Europą wschodnią a zachodnią. Kraje takie jak Ukraina, Rosja, Słowacja Czechy są coraz bardziej otwarci na przedsiębiorców z Polski, ze względu na położenie geograficzne oraz na podobieństwa kulturowe, które w znacznym stopniu mogą ułatwić kontakt.
Jeżeli chodzi o języki słowiańskie, uważam,że są one tak samo trudne jak język angielski czy niemiecki. Gramatyka języka rosyjskiego, ze względu na deklinację i ogrom wyjątków, jest bardzo trudna i potrzeba dużo czasu, żeby ją opanować. Lecz dla chcącego nic trudnego :)

zuza445
07-19-2011, 09:57
Dodatkowo mam pytanie do innych użytkowników. Sama zajmuje się językiem rosyjskim i znam specyfikę tego języka, lecz zastanawiam się nad językiem czeskim i słowackim. Pomimo wspólnej historii i istnienia Czechosłowacji, języki te znacznie się różnią. Czy znajdę tu osobę,która zajmuje się tymi językami i odpowie mi na pytanie, czym te różnice są spowodowane?? Brzmienie tych języków znacznie się różni. Przeciętny Polak bez problemu zrozumie Słowaka, ale Czecha już nie.

maszka88
07-19-2011, 10:07
Języki słowiańskie mają przyszłość. Oczywistym jest fakt, że warto znać języki państw sąsiednich, choćby ze względu na stosunki gospodarcze, handel itp. Warto się ich uczyć również z tego względu, że posługuje się nimi mniej osób, niż językami zachodnioeuropejskimi.
Znajomość języka angielskiego przestaje być powoli atutem, a staje się normą.

Czy łatwiej tłumaczyć język słowiański będąc Słowianinem? Myślę, że tak. Oprócz podobieństwa samych języków może pomóc fakt pewnej zbieżności kulturowej. Jednak należy pamiętać o pułapkach, które czyhają na nas przy zgłębianiu i tłumaczeniu języków słowiańskich.
Dlatego sądzę, że stwierdzenie, które często słyszę wśród Polaków, że "z ruskim zawsze się dogadasz" jest trochę na wyrost, zwłaszcza jeżeli chcemy tłumaczyć naprawdę dobrze. ;)

AnnaLisa
07-19-2011, 11:02
Trzeba jednak pamiętać, że leksyka i frazeologia mogą być bardzo zwodnicze. Często słyszę opinie osób, które nie są związane z tłumaczeniem, że po rosyjsku "zawsze się dogadasz". Nie zawsze tak jest, na przykład:

- polskie "woń" i rosyjskie "вонь" - pierwsze pachnie, a drugie śmierdzi :)
- polskie "bronić" i rosyjskie "бранить" - w języku polskim stajemy w obronie, w języku rosyjskim besztamy, atakujemy.
- polskie "zapomnieć" i rosyjskie "запомнить" - znaczenia idealnie przeciwstawne.

Co więcej, czytałam ostatnio wyniki przeprowadzonej ankiety wśród Polaków, z której wynika, że co trzeci Polak mówi biegle po rosyjsku. Nie tylko się dogada, ale umie BIEGLE po rosyjsku! Z taką wizją znajomości języka obcego, zwłaszcza rosyjskiego ( co zresztą jest oczywistym wynikiem uwarunkowania historyczno - politycznego ) trzeba walczyć. I jeśli uczyć języków słowiańskich to nie na zasadzie "zawsze można się dogadać", ale na zasadzie umiem mówić jak rodowity użytkownik.

AnnaLisa
07-19-2011, 11:22
Dodatkowo mam pytanie do innych użytkowników. Sama zajmuje się językiem rosyjskim i znam specyfikę tego języka, lecz zastanawiam się nad językiem czeskim i słowackim. Pomimo wspólnej historii i istnienia Czechosłowacji, języki te znacznie się różnią. Czy znajdę tu osobę,która zajmuje się tymi językami i odpowie mi na pytanie, czym te różnice są spowodowane?? Brzmienie tych języków znacznie się różni. Przeciętny Polak bez problemu zrozumie Słowaka, ale Czecha już nie.

Zuza, nie znam ani czeskiego ani słowackiego, jednak o tyle jest mi bliskie zagadnienie o którym piszesz, że ten sam problem dotyczy języków rosyjskiego i ukraińskiego, którymi się zajmuję. Ukraińcy i Rosjanie swoje piśmiennictwo z okresu X - XIII w. uważają za wspólne. Książę Włodzimierz dla Ukraińców jest księciem Kijowskim, a dla Rosjan księciem ruskim, a tymczasem oznacza to dokładnie tę samą przynależność kulturową, bo co tu dużo mówić kijowski znaczyło wtedy dokładnie to samo co ruski! Do czego zmierzam. Języki słowiańskie były do siebie bardzo podobne, niekiedy istniał jeden język dla kilku narodów, a zmiany, dziś wydawać by się mogło diametralne przyszły z czasem. Zwykło się szukać różnic odpowiednio fonetycznych czy gramatycznych pomiędzy bardzo bliskimi językami w związku z bliższym sąsiedztwem danej grupy. I tak ukraiński jako ten bardziej zbliżony do polskiego z czym zresztą warto polemizować. Gdybyś jednak przestudiowała gram historyczną czeskiego i słowackiego na pewno dowiedziałabyś się, że tak naprawdę różnice powstały w oparciu o różnice dialektalne! Ukraiński wywodzi się z dialektu halicko - wołyńskiego i połtawskiego języka staroruskiego i oprócz zapożyczeń nie ma nic wspólnego z polskim. Również bardzo chętnie przeczytam o różnicach między czeskim i słowackim.

AnnaLisa
07-19-2011, 11:39
Wszyscy piszą o zaletach ekonomicznych znajomości języków słowiańskich, ofercie na rynku pracy, ta wg mnie wcale nie jest taka szeroka, o powszechności języka angielskiego, bliskim sąsiedztwie z krajami wschodnimi. Podam zgoła inny przykład, mający szczególnie znaczenie na zachodzie Europy. Tam kultura zwłaszcza ukraińska i rosyjska jest szalenie modna! Na uniwersytetach zamiast filologii słowiańskich otwiera się osobno filologię rosyjską, ukraińską itd. Ponadto rekordy popularności bije tam rosyjska muzyka masowa. Tu już dawno nie Alla Pugaczowa, ale Stas Piecha czy Mieladze królują na listach przebojów. Hitem lata została okrzyknięta ukraińska "Seksualna". Nieciesząca się co prawda zbyt dużym szacunkiem Eurowizja jest również doskonałym miernikiem gustów powszechnych. W pierwszej dziesiątce zawsze są utwory ukr. i ros. Numer jeden wśród słowiańskich pisarzy to w Europie Pielewin i wciąż niezmiennie Marinina. Tylko w polskich szkołach niestety wciąż modny jest hiszpański.

Maja571
07-19-2011, 11:59
Modę na rosyjski język, kulturę widać. Żeby daleko nie szukać - powrót Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.:)

paola
07-19-2011, 12:17
Byłam ostatnio w Czechach na wakacjach i rzeczywiście też zauważyłam, że ze Słowakami łatwiej było dogadać s[SIZE="4"]ię po polsku niż z Czechami. Czeski wydaje mi się być bardziej zbliżony do rosyjskiego.
Co do głównego wątku, to tak jak pozostali forumowicze uważam, że warto uczyć się języków słowiańskich, bo ich czas niedługo nadejdzie:) Jednak wg mnie nie wystarczy sama znajomość języka słowiańskiego. Trzeba znać angielski. Sama znam niemiecki i rosyjski, ale ponieważ jestem teraz na etapie poszukiwania nowej pracy, to wiem, że bez angielskiego ani rusz...
Jeśli chodzi o samą naukę języka słowiańskiego (w moim przypadku rosyjskiego) to rzeczywiście coś w tym jest, że podobna składnia, fonetyka itd. sprawiły, że rosyjski "wchodził" mi do głowy łatwiej niż niemiecki ( no może oprócz ortografii:)). Zresztą rosyjski to język duszy - piękny i melodyjny, dlatego warto się go uczyć. Szczególnie jak się jest romantykiem:)

edzik167
07-19-2011, 12:46
Mam tu link do stronki, który wyjaśni choć w małym stopniu czym się różni język słowacki od czeskiego: http://edu.prcauj.pl/roznice-miedzy-czeskim-a-slowackim/

kwiatko22
07-19-2011, 12:59
Kati, zgadzam się z Tobą, szczególnie w kwestii, że języki słowiańskie nie są popularne a więc konkurencyjne w stosunku do języka angielskiego, niemieckiego, francuskiego, itd. Poza tym nauka mniej obleganego języka procentuje w przyszłości, chociażby na rynku pracy i daje szersze pole działania. Dodatkowo, przypuszczam (o ile się mylę to proszę mnie poprawić), że znając jeden język z rodziny języków słowiańskich można łatwiej przyswoić kolejne języki.
Sama myślę o tym aby zrobić coś w tym kierunku. Na razie jestem na etapie języka angielskiego.

edzik167
07-19-2011, 13:08
Zgadzam się z kwiatko22, znając jeden język słowiański łatwiej nauczyć się kolejnego. Wiem to z własnego przykładu, ponieważ uczyłam się języka rosyjskiego zanim poszłam na studia, z kolei na studiach uczyłam się języka chorwackiego i muszę przyznać, że wcześniejsza nauka rosyjskiego bardzo mi pomogła, gdyż pewne zasady są bardzo podobne w obu językach.

andrei
07-19-2011, 13:58
Ja znam dwa języki polski (słowiański) i rumuński ( łaciński). Są to dwa różne języki ale znając je mam dużo do wygrania. Jest to kombinacja znana przez niewiele ludzi.

Dlatego moim zdaniem znajomość jakiegokolwiek języka obcego ma tylko plusy. Jeżeli chodzi o języki słowiańskie to warto je znać ponieważ są do siebie podobne. Znając jeden język słowiański jest łatwiej tłumaczyć reszta o wiele trudniej jest jeśli zmieniamy grupy jezykowe (słowiański-łacińskie)

andrei
07-19-2011, 14:05
Moim zdaniem języki słowiańskie mają jak najbardziej przyszłość. Powinno się zachęcać ludzi do nauki zwłaszcza języka rosyjskiego, czeskiego, ponieważ obecnie co chwilę spotykam się z ofertą pracy, w której wymagany jest na przykład język czeski. Ja obecnie studiuję język chorwacki i muszę niestety przyznać, że nie spotkałam się dotychczas z pracą gdzie potrzebny by był ten język, jednak kto wie, może gdyChorwacja wejdzie do Unii to się zmieni:)

Nauka rosyjskiego jest korzystna ale tylko jeśli się pracuje na Wschodzie. W Europie Zachodniej już prawie nikt go nie używa. Jest to język który warto znać ponieważ rynek Wschodni dopiero co się otwiera.

andrei
07-19-2011, 14:13
Wszyscy piszą o zaletach ekonomicznych znajomości języków słowiańskich, ofercie na rynku pracy, ta wg mnie wcale nie jest taka szeroka, o powszechności języka angielskiego, bliskim sąsiedztwie z krajami wschodnimi. Podam zgoła inny przykład, mający szczególnie znaczenie na zachodzie Europy. Tam kultura zwłaszcza ukraińska i rosyjska jest szalenie modna! Na uniwersytetach zamiast filologii słowiańskich otwiera się osobno filologię rosyjską, ukraińską itd. Ponadto rekordy popularności bije tam rosyjska muzyka masowa. Tu już dawno nie Alla Pugaczowa, ale Stas Piecha czy Mieladze królują na listach przebojów. Hitem lata została okrzyknięta ukraińska "Seksualna". Nieciesząca się co prawda zbyt dużym szacunkiem Eurowizja jest również doskonałym miernikiem gustów powszechnych. W pierwszej dziesiątce zawsze są utwory ukr. i ros. Numer jeden wśród słowiańskich pisarzy to w Europie Pielewin i wciąż niezmiennie Marinina. Tylko w polskich szkołach niestety wciąż modny jest hiszpański.


Jeżeli chodzi o muzyke to się zgadzam rosyjskie piosenki są ładne ale tu nie o to chodzi. Moim zdaniem lepiej jest znać polski, słowacki czy czeski ponieważ są to języki które nie wszyscy znają i łatwiej znajść pracę. Po komunizmie rosyski stracił siłe.Uważam że warto znać kombinacje języków z różnych grup językowych.

andrei
07-19-2011, 14:23
MartynaS
Odpowiadając na drugie pytanie, to również chciałabym potwierdzić, że Słowianom jest zdecydowanie łatwiej opanować języki słowiańskie. Fonetyka, leksyka, składnia, frazeologia bywają zbieżne.

Zgadzam się jak najbardziej poniważ jezyki słowiańskie są do siebie podobne. Tak samo jezyki łacińskie. Nauczyłem się polskiego mimo że ojczstym językiem dla mnie jest rumuński. Nie mają ze sobą nic wspólnego. Inaczej sią pisze i czyta. A najtrudniejsza to jest wymowa.Popieram taką pare jezykową.

maszka88
07-19-2011, 14:28
Jeśli chodzi o znajomość języków słowiańskich z ekonomicznego punktu widzenia, to niewątpliwie w Europie Zachodniej nie będzie ona aż tak istotna. Jednak nie można powiedzieć, że zupełnie zbędna. Ale na pytanie czy warto się uczyć tych języków bez zastanowienia odpowiem, że tak.
Ale właściwie czy jest język, o którym można powiedzieć, że nie warto? ;)

andrei
07-19-2011, 14:34
Ja uważam że warto uczyć się języków słowiańskich.Prawda że angielski stał się popularnym i wszyscy uczą się w szkołach ale to nie znaczy że wszyscy znają go tak aby się porozumieć a tym bardziej załatwiać interesy. Podrużując po środkowo-wschodniej Europie spotkałem niewiele osób (młodzieży) którzy znali angielski. Z tego punktu widzenia w tej części świata znajomość jednego języka słowiańskiego może być bardzo Koryzstna.

maszka88
07-19-2011, 14:57
myślę, że połączenie: zachodni+słowiański może się okazać bardzo przydatne

olagu
07-19-2011, 15:10
Też uważam, że warto znać przynajmniej jeden język słowiański, pytanie tylko który? Pytam pod kątem przydatności tego języka w przyszłej pracy, bo dla własnej przyjemności można się nauczyć najbardziej egzotycznego języka świata :) Ja skończyłam filologię rosyjską, ale czasami żałuję, że nie zdecydowałam się na czeską, bo ofert pracy z tym językiem jest o wiele więcej, wiadomo jednak że za kilka lat to się może zmienić i może na topie będzie ukraiński?
Ponadto chciałam zauważyć, że mimo, że konkurencja wśród tłumaczy języków słowiańskich na razie nie jest duża, to powoli będzie się to zmieniać, bo zainteresowanie filologiami słowiańskimi jest coraz większe. Na kierunek, który skończyłam, z roku na rok jest coraz więcej kandydatów. Nie wszyscy oczywiście kończą, w zeszłym roku w moim instytucie np. profil ukraiński ukończyło dosłownie kilka osób. Jednak wyraźnie widać, że studiowanie języków słowiańskich cieszy się sporą popularnością i może niekoniecznie doczekamy się, ze rynek będzie przesycony osobami znającymi chorwacki, ale już np. rosyjski? Bardzo możliwe.

paola
07-19-2011, 16:50
a ja się tak zastanawiam czy zamiast uczyć się języków słowiańskich nie lepiej pouczyć się chińskiego...Z ekonomicznego punktu widzenia to chyba właśnie na ten język będzie niedługo największy popyt:)

ciri
07-19-2011, 17:00
myślę, że połączenie: zachodni+słowiański może się okazać bardzo przydatne

Zgadzam się z tym, że takie połączenie może okazać się przydatne, a często wręcz niezbędne. Przeglądając oferty pracy można zauważyć, że języki słowiańskie często są tak zwanym "dodatkowym atutem". Dlatego uważam, że obecnie warto uczyć się co najmniej dwóch języków, najlepiej z różnych grup językowych. Oczywiście w dalszym ciągu dominuje język angielski.

Myślę, że spośród języków słowiańskich największą konkurencję mają rusycyści. To prawda, że studentów tego kierunku nie ma tak dużo, jak np. anglistów, ale również ofert pracy dla nich w dalszym ciągu jest mniej. Mam nadzieję, że to faktycznie wkrótce się zmieni.
Warto także zwrócić uwagę na to, że znacznie mniej osób zna takie języki jak serbski, czy chorwacki. Wiąże się to z lepszymi zarobkami, jednak zleceń też jest stosunkowo mniej.

ciri
07-19-2011, 18:30
Japonistyka może być dość ciekawą opcją, jednak nie spotkałam się do tej pory z ofertami pracy dla osób, znających ten język. Natomiast język rosyjski w dalszym ciągu pozostaje jednym z najczęściej używanych na świecie. W byłych republikach radzieckich, na przykład mimo niechęci obywateli, język rosyjski nadal odgrywa bardzo ważną rolę.

edzik167
07-19-2011, 19:22
Moim zdaniem od początku edukacji oprócz języka angielskiego czy też niemieckiego lub francuskiego powinien być obecny również jeden język słowiański. Jednak nasz system edukacji ma pewnie niedociągnięcia. Jeżeli nauka języka cały czas będzie polegać na siedzeniu z nosem w podręczniku to nie przyniesie to żadnych efektów. Niezbędna jest praktyka, czyli rozmowa!

Cisia
07-19-2011, 19:40
Ja pochodzę z Polski południowo - wschodniej studiuję rosyjski i powiem Wam, że jest ciężko. Ludzie słysząc jaki kierunek wybrałam wręcz śmieją się w oczy. Szkół z językiem rosyjskim jest coraz mniej. Wydaje mi się, że za ten stan rzeczy winić należy starsze pokolenie, które nosi w sobie niechęć do tego kraju i narodu jednocześnie przenosząc ją na młodszych.
Zresztą wydaje mi się, że Polacy za wszelką cenę chcą zbliżyć się do zachodu, a wschód zaszufladkować jako bezwartościowy, zacofany...

colete
07-19-2011, 19:57
Ja pochodzę z Polski południowo - wschodniej studiuję rosyjski i powiem Wam, że jest ciężko. Ludzie słysząc jaki kierunek wybrałam wręcz śmieją się w oczy. Szkół z językiem rosyjskim jest coraz mniej. Wydaje mi się, że za ten stan rzeczy winić należy starsze pokolenie, które nosi w sobie niechęć do tego kraju i narodu jednocześnie przenosząc ją na młodszych.
Zresztą wydaje mi się, że Polacy za wszelką cenę chcą zbliżyć się do zachodu, a wschód zaszufladkować jako bezwartościowy, zacofany...

W pełni się z Tobą zgadzam. Też studiowałam filologię rosyjską i każde pytanie o studia, podobnie jak u Ciebie, kończyło się cynicznym uśmieszkiem. Ludziom wydaje się, że rosyjski to bułka z masłem, skoro jest tak podobny do polskiego, to po co się go uczyć skoro z "ruskim" zawsze się dogada. Winny temu jest przede wszystkim pokutujący wśród starszego pokolenia stereotyp głupiego zacofanego ruska, handlującego na bazarku. Na szczęście wśród młodszego pokolenia to już powoli się zmienia. Dowodem na to jest chociażby coraz większa liczba młodych osób, chcących studiować język rosyjski, poznać kulturę i literaturę tego kraju.
Do ideału jeszcze pewnie daleko, ale już zrobiliśmy mały kroczek we właściwym kierunku.

olagu
07-19-2011, 20:01
To ciekawe co mówisz, bo ja pochodzę w Wrocławia i mam zupełnie inne odczucia. Jasne, moja babcia kiedy dowiedziała się, że będę studiować rosyjski, prawie dostała zawału, ale to zrozumiałe. Natomiast moje pokolenie, a nawet pokolenie moich rodziców zmuszane przecież do nauki tego języka, bardzo przychylnie odniosło się do mojego pomysłu. Bardzo często gdy poznaję nowych ludzi i mówię im czym się zajmuję jedyną reakcją jest: to taki piękny język, tez chciałabym/chciałbym się go nauczyć!
Wiem też, że rosyjski coraz chętniej wprowadza się już nie tylko we wrocławskich liceach, ale również w gimnazjach. Ale to tylko pokazuje nam jak bardzo różnorodna jest Polska :)

ciri
07-19-2011, 20:18
A ja przyznam, że spotkałam się z różnymi reakcjami. Oczywiście nie zaprzeczę, że niektórzy bardzo się dziwią, po co mi "ruski". Natomiast rozmawiałam też z osobami, które mówiły, że to dobry wybór, ponieważ wiele firm otwiera się na Wschód i znajomość języka rosyjskiego może być przydatna, jeżeli nie teraz, to w najbliższej przyszłości.

Dziwię się też ludziom, którzy twierdzą, że Polak bez problemu może się porozumieć z Rosjaninem, nie znając języka rosyjskiego. Nic bardziej mylnego. To prawda, że niektóre słowa są podobne, ale trzeba pamiętać też o fałszywych przyjaciołach tłumacza... Poza tym, przyznam szczerze, że sama, kiedy zaczynałam naukę, niewiele rozumiałam, słysząc osobę, mówiącą w języku rosyjskim. Można zrozumieć pojedyncze słowa i domyślić się sensu wypowiedzi, ale czasami nie jest to takie proste. Moi znajomi, którzy nigdy nie uczyli się języka rosyjskiego, nie są nawet w stanie zrozumieć prostego zdania.

colete
07-19-2011, 20:28
Oczywiście, że warto uczyć się języków słowiańskich. Obecnie na rynku pracy angielski to podstawa, ale coraz większym atutem, a czasem wręcz wymogiem, jest znajomość języka słowiańskiego. Myślę, że przedsiębiorcy zaczynają zdawać sobie sprawę, jak wielki potencjał drzemie na rynkach wschodnich, np. na rynku rosyjskim. Coraz więcej firm prowadzi interesy z Rosją, dlatego znajomość języka rosyjskiego jest jak najbardziej wskazana, a nawet pożądana.

Czy bycie Słowianinem pomaga w nauce języka słowiańskiego? W pewnym stopniu na pewno. Podobieństwo gramatyki i leksyki znacznie ułatwia naukę, ale zbyt duża pewność siebie i języka może być zwodnicza z powodu "fałszywych przyjaciół tłumacza", o których już wspominali poprzednicy.

kwiatko22
07-19-2011, 20:58
Języki słowiańskie są swoistą niszą rynkową pośród popularnego angielskiego, niemieckiego, francuskiego. Jednak czy są w stanie wyprzeć istniejący "układ sił"? Jest to mało prawdopodobne. Język angielski został wybrany jako język międzynarodowy ze względu na łatwość uczenia się go i komunikacji. Natomiast języki słowiańskie dla przeciętnego człowieka z zachodu są na tyle skomplikowane, że nauczenie się samej wymowy języka z rodziny słowiańskich wymaga dużej cierpliwości i motywacji, aby przez to przebrnąć.

marts
07-19-2011, 21:33
A ja przyznam, że spotkałam się z różnymi reakcjami. Oczywiście nie zaprzeczę, że niektórzy bardzo się dziwią, po co mi "ruski". Natomiast rozmawiałam też z osobami, które mówiły, że to dobry wybór, ponieważ wiele firm otwiera się na Wschód i znajomość języka rosyjskiego może być przydatna, jeżeli nie teraz, to w najbliższej przyszłości.



Dziwię się też ludziom, którzy twierdzą, że Polak bez problemu może się porozumieć z Rosjaninem, nie znając języka rosyjskiego. Nic bardziej mylnego. To prawda, że niektóre słowa są podobne, ale trzeba pamiętać też o fałszywych przyjaciołach tłumacza... Poza tym, przyznam szczerze, że sama, kiedy zaczynałam naukę, niewiele rozumiałam, słysząc osobę, mówiącą w języku rosyjskim. Można zrozumieć pojedyncze słowa i domyślić się sensu wypowiedzi, ale czasami nie jest to takie proste. Moi znajomi, którzy nigdy nie uczyli się języka rosyjskiego, nie są nawet w stanie zrozumieć prostego zdania.

Ja też muszę przyznać, że słyszę przeróżne opinie odnośnie studiów rusycystycznych. Wiele osób pochwala mój wybór, twierdząc, że znajomość języka rosyjskiego z pewnością okaże się bardzo przydatna w niedalekiej przyszłości. niestety kilkakrotnie spotkałam się ze zdaniem, że nie udało mi się dostać na inne kierunki i dlatego wybrałam rusycystykę..

marts
07-19-2011, 21:35
Japonistyka może być dość ciekawą opcją, jednak nie spotkałam się do tej pory z ofertami pracy dla osób, znających ten język. Natomiast język rosyjski w dalszym ciągu pozostaje jednym z najczęściej używanych na świecie. W byłych republikach radzieckich, na przykład mimo niechęci obywateli, język rosyjski nadal odgrywa bardzo ważną rolę.

Przebywając na stypendium naukowym w Holandii zaobserwowałam, że sinologia cieszy się tam ogrooomną popularnością. W przeciągu zaledwie kilku miesięcy udało mi się poznałać 6 osób studiujących filologię chińską, podczas gdy w Polsce nie znam ani jednej ;)

zuza445
07-19-2011, 22:07
a ja się tak zastanawiam czy zamiast uczyć się języków słowiańskich nie lepiej pouczyć się chińskiego...Z ekonomicznego punktu widzenia to chyba właśnie na ten język będzie niedługo największy popyt:)
Oprócz języka chińskiego, dorzuciłabym jeszcze japoński i arabski. Coraz więcej uniwersytetów otwiera lingwistyki właśnie z tymi językami :)

A wracając do nauki języków słowiańskich jest to bardzo przydatne nawet na wakacjach. Będąc w Chorwacji i Turcji przekonałam się,że znajomośc języka angielskiego to trochę mało dla realiów tam panujący i wtedy pomógł mi własnie język rosyjski. Prawie wszyscy pracownicy hoteli oraz restauracji swobodnie porozumiewali się tym językiem, podczas gdy angielski był dla nich czarną magią.

margon
07-19-2011, 22:22
Uważam, że mamy dużą przewagę jako specjaliści w dziedzinie języków słowiańskich na rynku tłumaczeń, zwłaszcza wtedy, kiedy dodatkowo dobrze znamy język angielski. Warto jednak wybrać odpowiednią specjalizację - ja celuję w branżę logistyczną i spedycyjną, gdyż obecnie powstaje dużo firm transportowych, współpracujących z naszymi słowiańskimi sąsiadami.

Marta_C
07-19-2011, 22:29
Jeśli chodzi o znajomość języków słowiańskich z ekonomicznego punktu widzenia, to niewątpliwie w Europie Zachodniej nie będzie ona aż tak istotna.

Faktycznie, w Europie Zachodniej język rosyjski nie jest zbyt popularny. Jednak jeśli pojedziemy do Stanów Zjednoczonych, tam już się on może przydać. Gdy byłam w Kalifornii i przypadkowo znalazłam ogłoszenia pracy dla osób bilingwalnych, dostrzegłam, że szukano ludzi albo biegłych w hiszpańskim (co zrozumiane ze względu na bliskość Meksyku oraz liczbę emigrantów z tego kraju w Stanach) albo właśnie w rosyjskim. To znów potwierdza, że warto ukierunkować się na rosyjski i angielski.

margon
07-19-2011, 22:39
A wracając do nauki języków słowiańskich jest to bardzo przydatne nawet na wakacjach. Będąc w Chorwacji i Turcji przekonałam się,że znajomośc języka angielskiego to trochę mało dla realiów tam panujący i wtedy pomógł mi własnie język rosyjski. Prawie wszyscy pracownicy hoteli oraz restauracji swobodnie porozumiewali się tym językiem, podczas gdy angielski był dla nich czarną magią.

Zgadzam się absolutnie! Podczas pobytu na Ukrainie znajomi Anglicy, nie mający zielonego pojęcia o cyrylicy z trudem radzili sobie w codziennej komunikacji. Podobne obserwacje przywiozłam z Bułgarii, w której znajomość ukraińskiego i rosyjskiego bardzo ułatwiła mi beztroskie wojaże poza morskimi kurortami ;). Angielski, w szczególności w środkach komunikacji miejskiej i mniejszych miejscowościach, okazał się mało przydatnym.
Dlatego kochajmy nasze aorysty, wszystkie deklinacje i koniugacje ;)

olagu
07-19-2011, 23:54
A ja pamiętam, że byłam bardzo zaskoczona kiedy pojechałam na stypendium za granicę i nagle okazało się, że razem ze mną na zajęcia z rosyjskiego chodzi bardzo dużo Włochów. I nie był to jakiś przypadek, zapewniali mnie, że nauka rosyjskiego we Włoszech staje się coraz bardziej popularna. Także na mojej uczelni w Polsce niemal co semestr pojawiał się jakiś Włoch, czy Hiszpan z Erasmusa. Fakt, z oczywistych względów było im ciężej niż Polakom, ale pamiętam, że wszyscy oni byli bardzo pracowici i naprawdę starali się przyswoić ten język. Nawet wykładowcy byli zdziwieni. Tak więc nie tylko Słowianie uczą się języków słowiańskich i bardzo dobrze :)

margon
07-20-2011, 00:43
Ja z kolei zauważyłam, że język rosyjski cieszy się dużym prestiżem wśród Chińczyków. Będąc na stypendium w Kijowie, mieszkałam w akademiku dla obcokrajowców, którego znaczną część zajmowali właśnie Chińczycy, studiujący rusycystykę na Uniwersytecie Kijowskim. Co do Włochów, rzeczywiście wykładają oni na swoich uczelniach filologie słowiańskie, które przyciągają corocznie oryginalniejsze i ambitniejsze jednostki. Raz nawet odwiedziła moją uczelnię pani dziekan katedry ukrainistyki - rodowita Włoszka, pięknie mówiąca po ukraińsku. Jej zdaniem język ukraiński jest najbliższym pod względem fonetyki językowi włoskiemu. Być może stąd takie szczególne zainteresowanie wśród Włochów językami wschodniosłowiańskimi.

maszka88
07-20-2011, 09:15
a ja się tak zastanawiam czy zamiast uczyć się języków słowiańskich nie lepiej pouczyć się chińskiego...Z ekonomicznego punktu widzenia to chyba właśnie na ten język będzie niedługo największy popyt:) Rzeczywiście chiński przez wielu uznawany jest obecnie za najbardziej pożądany z języków.

zuza445
07-20-2011, 10:05
Widzę,że nasza dyskusja ogranicza się głównie do języka rosyjskiego ;) A mnie osobiście bardziej ciekawi język chorwacki i słoweński. Ze względu na swoje położenie geograficzne są to kraje z niezwykle rozwiniętą turystką, niestety bardzo mało ludzi decyduje się na naukę tych języków. Domyślam się,że osoby decydujące się uczyć słoweńskiego lub chorwackiego nie miały by dużych problemów z otrzymaniem pracy pilota wycieczek lub rezydenta jednego z tamtejszych hoteli. Czy jest tu ktoś zajmujący się tymi językami, kto mógłby przybliżyć mi trochę ich specyfikę? Czy ludzie nie uczą się ich bo uważają to za nieprzydatne czy też nauka tych języków jest trudna?? (podobno język słoweński jest najbogatszym w dialekty z języków słowiańskich, co również może znacznie utrudnić naukę)

olagu
07-20-2011, 10:50
Ja mogę się po części wypowiedzieć na temat chorwackiego bo miałam go przez dwa lata jako obowiązkowy drugi język słowiański. Ze wstydem przyznam, że nie przykładałam się do niego za bardzo bo miałam tez wtedy dużo ważniejsze przedmioty do nauki, ale bardzo lubiłam zajęcia z chorwackiego bo język nie jest bardzo trudny, sporo w nim podobieństw do polskiego i jeśli się naprawdę chce, a przy okazji zna się jakiś inny język słowiański, to można go szybko opanować. No i jeśli kręci Cię kultura bałkańska to już naprawdę polecam, bo wiadomo, że nauka języka to nie tylko wkuwanie gramatyki i słówek, ale również zajęcia o kulturze, historii, geografii, a to jest na prawdę interesujące :)

agulka129
07-20-2011, 12:34
Oczywiście, że warto uczyć się języków słowiańskich. Jak już zostało wspomniane, Zachód staje się pomału przesycony, dlatego też coraz więcej firm otwiera się na rynki wschodnio- i południowo-europejskie. Wydaje mi się, że Wschód ma duży potencjał, chociażby ze względu na unijne Partnerstwo Wschodnie, które zresztą Polska zainicjowała. Z tego powodu, na Zachodzie, w strukturach Unii Europejskiej jak najbardziej potrzebni są specjaliści, znający język ukraiński czy rosyjski.

Zgadzam się również z opinią, że zainteresowanie językami słowiańskimi ciągle rośnie. Działa to również w drugą stronę, o czym miałam okazję się przekonać będąc na stażu w Kijowie. Szkół wyższych, w których istnieje możliwość nauki języka polskiego jest mnóstwo i wciąż ich przybywa, co mnie osobiście ogromnie cieszy.

Maja571
07-20-2011, 12:56
Czyli już odpowiedzieliśmy sobie na pytanie czy warto uczyć się języków słowiańskich:)
Wszyscy zgodnie twierdzimy, że warto, bo większe możliwości, bo mniejsza konkurencja itp.

A teraz mam pytanie do rusycystów czy znajomość języka rosyjskiego pomogła Wam w znalezieniu pracy?
Ja gdy mówię, że skończyłam filologię rosyjską wszyscy zgodnie twierdzą: super, przyszłościowe, itp.
Jednak gdy szukałam pracy bardzo mało widziałam ogłoszeń, w których potrzebowali ludzi z rosyjskim.

W końcu pracę znalazłam, chociaż nie z rosyjskim czego żałuję. Chociaż trafiło mi się jedno duże tłumaczenie więc może nawiążą współprace ze Wschodem.;)

Jakie macie doświadczenie?Może zależy to od lokalizacji?

AnnaLisa
07-20-2011, 13:56
A swoją drogą nie sądzicie, że Polacy mają skłonność do uczenia się języków na "odwal"? Zwłaszcza słowiańskich? Jak w ogóle można bazować na stwierdzeniu, że czeski rosyjski są do siebie podobne więc jakoś się można dogadać? Że ma zjawisko nadinterpretacja komunikatywnej umiejętności języka? Włos mi się jeży na głowie jak widzę co sobie ludzie wpisują w CV, iloma to językami biegle władają. Ale cóż, podobno do odważnych świat należy:p

marts
07-20-2011, 15:32
Czyli już odpowiedzieliśmy sobie na pytanie czy warto uczyć się języków słowiańskich:)
Wszyscy zgodnie twierdzimy, że warto, bo większe możliwości, bo mniejsza konkurencja itp.

A teraz mam pytanie do rusycystów czy znajomość języka rosyjskiego pomogła Wam w znalezieniu pracy?
Ja gdy mówię, że skończyłam filologię rosyjską wszyscy zgodnie twierdzą: super, przyszłościowe, itp.
Jednak gdy szukałam pracy bardzo mało widziałam ogłoszeń, w których potrzebowali ludzi z rosyjskim.

W końcu pracę znalazłam, chociaż nie z rosyjskim czego żałuję. Chociaż trafiło mi się jedno duże tłumaczenie więc może nawiążą współprace ze Wschodem.;)

Jakie macie doświadczenie?Może zależy to od lokalizacji?

Akurat jestem na etapie szukania pracy, więc na bieżąco przeglądam oferty..zauwazyłam, że powoli zaczynają pojawiać się oferty związane z organizacją EURO 2012, gdzie wymagana jest znajomość języka rosyjskiego.
Jednakże na terenie województwa wielkopolskiego prym wiedzie język niemiecki..

maszka88
07-20-2011, 15:33
Jeśli chodzi o oferty pracy z językiem rosyjskim, to na pewno w wielu firmach, zwłaszcza handlowych, jego znajomość jest traktowana jako duży atut. Choć oprócz znajomości języka warto być specjalistą w jakieś dziedzinie.

marts
07-20-2011, 15:41
Jeśli chodzi o oferty pracy z językiem rosyjskim, to na pewno w wielu firmach, zwłaszcza handlowych, jego znajomość jest traktowana jako duży atut. Choć oprócz znajomości języka warto być specjalistą w jakieś dziedzinie.

i mieć doświadczenie 'w pracy na podobnym stanowisku' ;)

margon
07-20-2011, 16:26
Spotykam się dosyć często z ofertami pracy z językiem rosyjskim/ukraińskim, ale w określonych branżach - najczęściej w handlu i spedycji. Z uwagi na zbliżające się Euro 2012 pojawia się też sporo ofert związanych z obsługą rozgrywek. Uważam jednak, że warto znaleźć konkretną specjalizację, w której dany język jest często wymagany i pomyśleć o dokształceniu się w tym kierunku.

ciri
07-20-2011, 16:33
To prawda. Często poszukiwani są, np. ekonomiści lub inni specjaliści znający język rosyjski. Dlatego może oprócz nauki języków obecnie warto inwestować w zdobywanie wiedzy w innych dziedzinach. Chociaż swoją drogą uważam, że wielu pracodawców przesadza z wymaganiami. Wydaje mi się, że czasem lepiej zatrudnić dwie osoby, które bardzo dobrze znają swój fach niż jedną, która wie po trochę z każdej dziedziny. Z tego powodu, czasem myślę, że filolodzy nie są doceniani tak, jak powinni. Przecież nie każdy ma zdolności językowe i może opanować język obcy w stopniu zaawansowanym…

emilab
07-20-2011, 19:30
Choć również jestem rusycystką, to chciałam przypomnieć o pięknej grupie języków południowosłowiańskich, o których niewiele wspomina się w tej dyskusji. Po pierwsze, ze względów turystycznych są bardzo przydatne, Chorwacja, Bułgaria, Czarnogóra to przecież w ostatnich latach najpopularniejsze kraje odwiedzane latem przez Polaków. Po drugie, a dla mnie najważniejsze, kultura bałkańska jest niezwykle interesująca, zwłaszcza przez swój pograniczny charakter. I po trzecie, nie zapominajmy, że Bułgaria dopiero co weszła do Unii, Serbia i Chorwacja się starają, więc sporo unijnych zawiłości trzeba im będzie przetłumaczyć...

PS No i na deser piękna bałkańska muzyka, której słowa można będzie zrozumieć.

colete
07-20-2011, 19:58
Chcąc nie chcąc jedno trzeba przyznać, że w języku rosyjskim, kulturze rosyjskiej przenika się głębia, dusza. Nawet oglądając rosyjskie filmy można odczuć, że niosą w sobie głębszą treść. Coś czego nie ma na zachodzie i to jest w tym piękne.

Pytanie tylko, dlaczego my, Polacy, nie potrafimy tego docenić. Tak bardzo fascynujemy się wszystkim co zachodnie, jednocześnie nie doceniając tego, co mamy na wyciągnięcie ręki.

colete
07-20-2011, 20:27
Faktycznie, w Europie Zachodniej język rosyjski nie jest zbyt popularny. Jednak jeśli pojedziemy do Stanów Zjednoczonych, tam już się on może przydać. Gdy byłam w Kalifornii i przypadkowo znalazłam ogłoszenia pracy dla osób bilingwalnych, dostrzegłam, że szukano ludzi albo biegłych w hiszpańskim (co zrozumiane ze względu na bliskość Meksyku oraz liczbę emigrantów z tego kraju w Stanach) albo właśnie w rosyjskim. To znów potwierdza, że warto ukierunkować się na rosyjski i angielski.

Mam wrażenie, że Amerykanie dużo bardziej niż my są zafascynowani kulturą i językiem rosyjskim. Widać to m.in. w amerykańskich filmach, gdzie bohaterowie bardzo często czytają literaturę rosyjską czy słuchają rosyjskiej muzyki. Stąd też większe zainteresowanie językiem, a co za tym idzie jest więcej ofert pracy dla osób znających rosyjski.

Cisia
07-21-2011, 09:26
Tyle wartościowych filmów posiada naród rosyjski. Mam wrażenie, że tam nawet komedie niosą głębszy przekaz. A u nas tylko amerykańskie cudaki w kinie. Oczywiście wspominam w tym miejscu o filmach rosyjskich bo to moja dziedzina, ale czekam też na filmy czeskie, ukraińskie itd.

agulka129
07-21-2011, 10:34
Jeśli chodzi o pracę z językiem rosyjskim, to ja przeglądając oferty, znajduję naprawdę sporo ogłoszeń. Oczywiście, pozostałe wymagania są wręcz nieziemskie i rosyjski z reguły traktowany jest jako "ten drugi" język, stanowi tylko dodatkowy atut. Większość ogłoszeń dotyczy specjalistów z językiem rosyjskim czy ukraińskim. Firmy szukają teraz przede wszystkim inżynierów, także wielu księgowych z językiem rosyjskim jest teraz potrzebnych.

agulka129
07-21-2011, 10:39
Wracając do rosyjskich filmów, to również uważam, że w wielu przypadkach są one bardziej wartościowe od naszych polskich produkcji. Ciągle mam okazję oglądać naprawdę ambitne rosyjskie kino, a nie głupiutkie komedyjki, którymi karmi nas przede wszystkim Zachód. Dlatego też moje zainteresowania kierują się na Wschód, który oferuje coś innego i nowego, na Zachodzie wszystko, według mnie, robione jest na jedną nutę. Do nas już ta amerykanizacja doszła, do Rosji jeszcze nie do końca, ale niestety prędzej czy później pewnie to nastąpi.

ciri
07-21-2011, 11:04
Choć również jestem rusycystką, to chciałam przypomnieć o pięknej grupie języków południowosłowiańskich, o których niewiele wspomina się w tej dyskusji. Po pierwsze, ze względów turystycznych są bardzo przydatne, Chorwacja, Bułgaria, Czarnogóra to przecież w ostatnich latach najpopularniejsze kraje odwiedzane latem przez Polaków. Po drugie, a dla mnie najważniejsze, kultura bałkańska jest niezwykle interesująca, zwłaszcza przez swój pograniczny charakter. I po trzecie, nie zapominajmy, że Bułgaria dopiero co weszła do Unii, Serbia i Chorwacja się starają, więc sporo unijnych zawiłości trzeba im będzie przetłumaczyć...

PS No i na deser piękna bałkańska muzyka, której słowa można będzie zrozumieć.

Niewiele się wspomina w tej dyskusji, bo chyba jednak mało osób zna te języki... Może faktycznie warto się ich nauczyć :) Co o tym myślicie?

agulka129
07-21-2011, 11:12
Jeśli chodzi o języki południowosłowiańskie, to znam kilka osób, które się uczyły i niestety po swoich studiach kompletnie nie mogły znaleźć pracy, w której mogłyby wykorzystywać swoją znajomość chorwackiego czy bułgarskiego. Pod tym względem jest to nieopłacalne, ale jak już ktoś zauważył są to kraje, które już są w UE lub pretendują do wstąpienia do niej, więc z czasem sytuacja z pewnością się zmieni.

AnnaLisa
07-21-2011, 11:43
Nowy prezydent Rosji zaraz po objęciu urzędu w 2012 r. może stanąć przed koniecznością dewaluacji rubla - ostrzega w środę ekspert w środowym wydaniu rosyjskiego dziennika "Wiedomosti". Oznacza to, że do rosyjskiej gospodarki zagląda kolejny kryzys na najbliższe lata. Co o tym myślicie? Raczej się to nie przyczyni do wzrostu popularności języka rosyjskiego.

Moim zdaniem zupełnie nie tędy droga i sfera ekonomiczna nie ma żadnego związku z popularyzacją języka rosyjskiego. Rosja rządzi gazem i jakiegokolwiek kryzysu by nie mieli i tak będą się liczyć i tak. Przecież Rosja jest w grupie G8 nie ze względu na gospodarkę tylko zasoby, które posiada i które zawsze będą kazały światu się z nią liczyć. Poza tym zwróćmy uwagę na pewien paradoks. Im większe kłopoty ma Rosja tym bardziej jest popularna na świecie, tym ciekawsze powstają dzieła literackie, itd. Jestem spokojna o popularność języka rosyjskiego, ale nie w Polsce, a na świecie. My mamy ten głupi uraz do czasów ZSRR, syndrom komunizmu i pustych półek, a to nam niestety nie pomaga. Poza tym Orłowa i Puchow, którzy wieszczą dewaluację to nie są ludzie Putina, tylko niezależni ekonomiści i dyrektorzy banków. Wątpię, by Putin jako nowy prezydent kierował się prozachodnimi opiniami.

zuza445
07-21-2011, 11:52
Jeżeli chodzi o pracę z językiem rosyjskim w województwie kujawsko-pomorskim to jest ciężko takową znaleźć. Najwięcej ofert dotyczy języka angielskiego i niemieckiego. Zauważyłam natomiast, że język rosyjski zaczyna być coraz bardziej popularny w bankowości i finansach. Spotkałam się też z ofertami z firm transportowo-spedycyjnych, które współpracowały ze wschodem i potrzebowały pracowników do tłumaczenia korespondencji lub spotkań. Niestety, na takie stanowiska szukają ludzi ze specjalistyczną wiedzą z dziedziny handlu zagranicznego czy logistyki, więc sama znajomość języka rosyjskiego nie wystarczy. Wydaje mi się,że osoby mieszkające na krańcach wschodnich naszego kraju, np. w Białymstoku, nie powinni miec jednak trudnośc ze znalezieniem pracy ze znajomością rosyjskiego ze względu na bliskość i sąsiedztwo innych krajów słowiańskich, w których 3/4 społeczeństwa potrafi mówić po rosyjsku.

kwiatko22
07-21-2011, 14:01
Zauważyłam natomiast, że język rosyjski zaczyna być coraz bardziej popularny w bankowości i finansach. Spotkałam się też z ofertami z firm transportowo-spedycyjnych, które współpracowały ze wschodem i potrzebowały pracowników do tłumaczenia korespondencji lub spotkań. Niestety, na takie stanowiska szukają ludzi ze specjalistyczną wiedzą z dziedziny handlu zagranicznego czy logistyki, więc sama znajomość języka rosyjskiego nie wystarczy. Wydaje mi się,że osoby mieszkające na krańcach wschodnich naszego kraju, np. w Białymstoku, nie powinni miec jednak trudnośc ze znalezieniem pracy ze znajomością rosyjskiego ze względu na bliskość i sąsiedztwo innych krajów słowiańskich, w których 3/4 społeczeństwa potrafi mówić po rosyjsku.

Zgadzam się z powyższym. I poszłabym nawet dalej w wypowiedzi. Język rosyjski nie tylko zaczyna być ale już jest popularny, szczególnie jeśli chodzi o zagranice. Jest to język ceniony a jego znajomość podnosi kwalifikacje i możliwość zatrudnienia u potencjalnego pracodawcy. Sama byłam świadkiem w UK jak stanowisko głównego finansisty firmy o znaczeniu międzynarodowym zajmował człowiek, którego językiem ojczystym był rosyjski. Znał oczywiście jeszcze wiele innych języków, ale twierdził, że to właśnie znajomość języka rosyjskiego przyczyniła się do objęcia stanowiska.

AnnaLisa
07-21-2011, 18:26
Jeżeli chodzi o muzyke to się zgadzam rosyjskie piosenki są ładne ale tu nie o to chodzi. Moim zdaniem lepiej jest znać polski, słowacki czy czeski ponieważ są to języki które nie wszyscy znają i łatwiej znajść pracę. Po komunizmie rosyski stracił siłe.Uważam że warto znać kombinacje języków z różnych grup językowych.

Chodzi mi o to, że na zachodzie gdzie język rosyjski nie zwiększa Twoich szans na lepszą pracę ludzie masowo, po prostu z pasji uczą się tego języka. Powiem Ci szczerze, że na moim rynku pracy, tj. śląskim i małopolskim język rosyjski nie ma żadnego wzięcia, już prędzej ukraiński i to w dziedzinie oprogramowania. W Krakowie rosyjski jest wciąż tylko drugoplanowym dodatkiem do nie wiadomo w zasadzie czego, chyba doświadczenia na call center. Smutne, ale prawdziwe. Przenoszę się do stolicy, może będzie lepiej.

agulka129
07-21-2011, 19:06
A mi się wydaje, że język rosyjski zwiększa szanse na znalezienie fajnej pracy. Oczywiście, trzeba jej umieć szukać i na pewno poświęcić na to sporo czasu. Ilość ofert z rosyjskim jest także uzależniona od regionu i faktycznie jest sporo ofert specjalistycznych, ale wydaje mi się, że nie ma aż tak wielu specjalistów znających język rosyjski i dodatkowo spełniających wszystkie pozostałe wymagania, tak więc prędzej czy później pracodawcy będą musieli owe wymagania obniżyć.

bezon
07-21-2011, 19:22
Z Krakowem to jest raczej inny problem - pracy z rosyjskim nie brakuje, ale jest bardzo dużo native speaker'ów, z którymi ciężko konkurować. Osobiście nie wierzę chyba w jakieś regionalne ograniczenia - nigdy nie wiadomo gdzie można znaleźć fajną pracę. Mi udało się to (co prawda dorywczo :P) w Toruniu. Moja szefowa narzekała, że mieli kłopoty ze znalezieniem kogoś z rosyjskim (mimo że na UMK jest rusycystyka), a nawet ze znalezieniem szkoły, gdzie można by się tego języka uczyć..

Ja bardzo silnie wierzę w to, ze kultura rosyjska i język rosyjski to potęga, i że warto inwestować w ten język. Tym bardziej że Polakom łatwiej (co nie znaczy że łatwo) się go przyzwoicie nauczyć - i na tym powinniśmy wygrywać, w Polsce, na terenie WNP i na Zachodzie ;)

Maja571
07-21-2011, 21:41
Jednak język okazuje się być "tylko" dodatkiem. Należy być specjalistą w jakiejś dziedzinie a przy okazji znać języki "angielski biegle, rosyjski mile widziany".

Co by nie mówić, jednak rynek potrzebuje umysłów ścisłych, humaniści mają gorzej;)

Cisia
07-22-2011, 08:08
Szkoda, wielka szkoda, że na Podkarpaciu brak szkół i kursów języka czeskiego, słowackiego. Myślę, że kombinacja angielski + rosyjski + czeski/słowacki to byłaby potęga...

Maja571
07-22-2011, 09:13
U nas na Pomorzu też z tym krucho, jedynie na Uniwerku widziałam swego czasu typowe kursy językowe czeskiego.
A w szkołach językowych w tej kwestii posucha.

W szkołach też ograniczają się do angielskiego i niemieckiego ew. francuskiego. Szkoda, gdyby w moim regionie w większej ilości szkół był język rosyjski próbowałabym swoich sił jako nauczyciel. A tak, w zasadzie zero szans.

agulka129
07-22-2011, 12:20
A ja zauważyłam, że język rosyjski zaczyna pomału wracać do szkół, liczę na to, że wkrótce będzie zapotrzebowanie na nauczyli tego języka. W szkołach językowych już jest on bardzo popularny i pojawiają się oferty pracy dla lektorów.

bezon
07-22-2011, 13:04
Bardzo cieszy mnie ta tendencja Jestem tylko ciekaw, jakie jest nastawienie młodzieży.. A co myślicie o (póki co nierealnym) pomyśle, żeby już od 5 klasy podstawówki (bo chyba wtedy zaczyna się naukę języka?) uczyć dzieciaków dwóch języków obcych - angielskiego i rosyjskiego. Powinniśmy wykorzystać to, że jesteśmy Słowianami - wydaje mi się, że po kilku latach nawet takiej szkolnej nauki (wiemy doskonale jak to u nas w szkołach wygląda..), efekty będą o niebo lepsze niż po kilku latach nauki rosyjskiego przez nie-Słowianina, chodzi mi tu głównie u ludzi z Zachodu..

kwiatko22
07-22-2011, 13:14
A ja zauważyłam, że język rosyjski zaczyna pomału wracać do szkół, liczę na to, że wkrótce będzie zapotrzebowanie na nauczyli tego języka. W szkołach językowych już jest on bardzo popularny i pojawiają się oferty pracy dla lektorów.

To prawda, że rosyjski wraca do łask i szczególnie młode pokolenie widzi szanse, które daje znajomość tego języka. Rynek pracy jest w ciągłym wirze. Nie trudno zauważyć tendencję, która powtarza się jak cykle słońca w przyrodzie. Otóż przeważnie gdy zaczynamy dany kierunek studiów to jest on "na czasie" i opinia publiczna kreuje wizję wspaniałej pracy i ogromnego zapotrzebowania na daną dziedzinę ale gdy kończymy nasze studia to okazuje się, że nasz kierunek nie jest już tak "chodliwy". Tak więc myślę, że nie ma sensu dostosowywać się do tego co podpowiada rynek bo i on się często myli. Lepiej polegać na swoich pasjach i wybierać kierunki właśnie najmniej popularne obecnie, oczywiście zachowując zdrowy rozsądek i wierząc, że coś będziemy umieli zrobić z daną specjalizacją. Nauka języków słowiańskich jest właśnie świetną okazją do tego aby być wyspecjalizowanym w czymś w czym nadal mniejszość z nas gustuje ucząc się języków obcych.

kbarczyk
07-22-2011, 13:39
widzę, że większość osób na forum specjalizuje się w języku Puszkina i Dostojewskiego (przyznaję - bardzo pięknym). Ciekawa jestem ilu mamy filologów (lub przyszłych filologów:)) ukraińskich ? U mnie na roku (studiuję ukraiński na UJ) jest nas tylko 10 osób, ciekawa jestem jak to wygląda w innych szkołach lub czy znacie osoby, które uczą się ukraińskiego hobbystycznie?

kbarczyk
07-22-2011, 13:48
Pytanie tylko, dlaczego my, Polacy, nie potrafimy tego docenić. Tak bardzo fascynujemy się wszystkim co zachodnie, jednocześnie nie doceniając tego, co mamy na wyciągnięcie ręki.

zastanawia mnie, dlaczego nie ma ( a jeśli są, to niezbyt rozreklamowane) festiwali filmowych, muzycznych itp. gdzie pokazywano by współczesną twórczość słowiańskich artystów z różnych krajów. Wspominano wcześniej o festiwalu piosenki rosyjskiej, ale chodzi mi bardziej o taką platformę wymiany kulturalnej, gdzie prezentowano by np. dorobek współczesnego kina różnych krajów słowiańskich. Fascynujemy się twórczością latynosów czy Bollywood, a przecież nie wiemy nawet, co dzieje się na tym polu u naszych sąsiadów.

MartynaS
07-22-2011, 18:45
widzę, że większość osób na forum specjalizuje się w języku Puszkina i Dostojewskiego (przyznaję - bardzo pięknym). Ciekawa jestem ilu mamy filologów (lub przyszłych filologów:)) ukraińskich ? U mnie na roku (studiuję ukraiński na UJ) jest nas tylko 10 osób, ciekawa jestem jak to wygląda w innych szkołach lub czy znacie osoby, które uczą się ukraińskiego hobbystycznie?

Ja jestem filologiem ukraińskim z UW, niedawno sie obronilam. To prawda,ze nie jest nas zbyt wielu, ale ma to tez swoje dobre strony:) U mnie na roku bylo ok. 25 osob. na innych rocznikach podobnie. Szczerze mowiąc to poza studentami ukrainistyki nie spotakałam się z kimś, kto hobbystycznie uczyłby się ukraińskiego. Zależy co masz na myśli pod tym "hobbystycznie":)

a_g_a
07-22-2011, 19:03
widzę, że większość osób na forum specjalizuje się w języku Puszkina i Dostojewskiego (przyznaję - bardzo pięknym). Ciekawa jestem ilu mamy filologów (lub przyszłych filologów:)) ukraińskich ? U mnie na roku (studiuję ukraiński na UJ) jest nas tylko 10 osób, ciekawa jestem jak to wygląda w innych szkołach lub czy znacie osoby, które uczą się ukraińskiego hobbystycznie?

Jestem rusycystką, a w tym roku rozpoczęłam naukę języka ukraińskiego :) (można powiedzieć - hobbystycznie;)). Osobiście znam jeszcze 2 osoby, które po ukończeniu filologii rosyjskiej sięgnęły do języka ukraińskiego. To już chyba taka pasja - poznawanie innych języków. :)

paola
07-22-2011, 19:43
widzę, że większość osób na forum specjalizuje się w języku Puszkina i Dostojewskiego (przyznaję - bardzo pięknym). Ciekawa jestem ilu mamy filologów (lub przyszłych filologów:)) ukraińskich ? U mnie na roku (studiuję ukraiński na UJ) jest nas tylko 10 osób, ciekawa jestem jak to wygląda w innych szkołach lub czy znacie osoby, które uczą się ukraińskiego hobbystycznie?

Ja znam jedną osobę, która uczy się ukraińskiego. Z wykształcenia jest historykiem, więc to hobby wynika chyba z miłości do historii i kultury tego kraju :)

bezon
07-22-2011, 19:58
Na filologii rosyjskiej (UJ) mieliśmy dwa lata ukraińskiego, przez większość studentów traktowany był on po macoszemu (na białoruski nawet nie zebrała się grupa), jako coś co nigdy się nie przyda. Czy wy też spotkaliście się z takim podejściem na waszych uczelniach?

paola
07-22-2011, 20:18
Wracając do rosyjskich filmów, to również uważam, że w wielu przypadkach są one bardziej wartościowe od naszych polskich produkcji. Ciągle mam okazję oglądać naprawdę ambitne rosyjskie kino, a nie głupiutkie komedyjki, którymi karmi nas przede wszystkim Zachód. Dlatego też moje zainteresowania kierują się na Wschód, który oferuje coś innego i nowego, na Zachodzie wszystko, według mnie, robione jest na jedną nutę. Do nas już ta amerykanizacja doszła, do Rosji jeszcze nie do końca, ale niestety prędzej czy później pewnie to nastąpi.

Również uważam, że rosyjskie filmy są bardzo wartościowe i polecam tym samym festiwal Sputnik. Tam można się trochę z tamtejszym kinem zaznajomić. Muszę jednak jeszcze pochwalić filmy niemieckie, które w większości są zrobione z pomysłem ("Edukatorzy", "Eksperyment"), w przystępny a nie patetyczny sposób potrafią uczyć historii ("Życie na podsłuchu", "Goodbye Lenin") czy pokazać życie Turków w Niemczech ("Głową w mur"). Myślę, że akurat u nas jest teraz moda na romantyczne komedie w amerykańskim stylu, bo lekkie historie zakończone happy endem gwarantują dużą widownię.Myślę jednak, że naszym twórcom nie brakuje pomysłów na fajne filmy. Jedyne czego im brakuje to kasy na ich realizację...

AnnaLisa
07-22-2011, 22:18
Również uważam, że rosyjskie filmy są bardzo wartościowe i polecam tym samym festiwal Sputnik. Tam można się trochę z tamtejszym kinem zaznajomić. Muszę jednak jeszcze pochwalić filmy niemieckie, które w większości są zrobione z pomysłem ("Edukatorzy", "Eksperyment"), w przystępny a nie patetyczny sposób potrafią uczyć historii ("Życie na podsłuchu", "Goodbye Lenin") czy pokazać życie Turków w Niemczech ("Głową w mur"). Myślę, że akurat u nas jest teraz moda na romantyczne komedie w amerykańskim stylu, bo lekkie historie zakończone happy endem gwarantują dużą widownię.Myślę jednak, że naszym twórcom nie brakuje pomysłów na fajne filmy. Jedyne czego im brakuje to kasy na ich realizację...

A ja szczerze mówiąc dużo bardziej cenię sobie kino radzieckie. Riazanow, Gajdaj, Szukszyn - to są mistrzowie kina! Dzisiejsze kino rosyjskie, wciąż niezwykle oryginalne i świeże w porównaniu z zachodem, powoli jednak przybiera dość groteskowe formy. Mówię o Wyrypajewie i Bałabanowie, jednak godzą w moje poczucie estetyki. Czy znajdzie się wśród tak masowego dla nich uwielbienia choć jeden głos zgodny ze mną?

AnnaLisa
07-22-2011, 22:22
Bardzo cieszy mnie ta tendencja Jestem tylko ciekaw, jakie jest nastawienie młodzieży.. A co myślicie o (póki co nierealnym) pomyśle, żeby już od 5 klasy podstawówki (bo chyba wtedy zaczyna się naukę języka?) uczyć dzieciaków dwóch języków obcych - angielskiego i rosyjskiego. Powinniśmy wykorzystać to, że jesteśmy Słowianami - wydaje mi się, że po kilku latach nawet takiej szkolnej nauki (wiemy doskonale jak to u nas w szkołach wygląda..), efekty będą o niebo lepsze niż po kilku latach nauki rosyjskiego przez nie-Słowianina, chodzi mi tu głównie u ludzi z Zachodu..

A odnośnie tej szkoły, pytam tak z ciekawości, mieliście rosyjski w podstawówce czy liceum? Jestem rocznik 1986 i w żadnej ze szkół nie miałam okazji uczęszczać na rosyjski. Był za to hiszpański i włoski. Kiedy szukałam praktyk w szkole, wyobraźcie sobie, że mało trudno dziś znaleźć pełen etat, a w jednym liceum uczą węgierskiego, ale oczywiście rosyjskiego nie mają w ofercie naukowej. Co sądzicie o takim podejściu dyrekcji do sprawy? Hiszpański naprawdę stanowi aż taką wartość dla polskiego ucznia? Kiedy się wreszcie opamiętamy?

colete
07-23-2011, 13:11
Bardzo cieszy mnie ta tendencja Jestem tylko ciekaw, jakie jest nastawienie młodzieży.. A co myślicie o (póki co nierealnym) pomyśle, żeby już od 5 klasy podstawówki (bo chyba wtedy zaczyna się naukę języka?) uczyć dzieciaków dwóch języków obcych - angielskiego i rosyjskiego. Powinniśmy wykorzystać to, że jesteśmy Słowianami - wydaje mi się, że po kilku latach nawet takiej szkolnej nauki (wiemy doskonale jak to u nas w szkołach wygląda..), efekty będą o niebo lepsze niż po kilku latach nauki rosyjskiego przez nie-Słowianina, chodzi mi tu głównie u ludzi z Zachodu..

W wielu szkołach na Podkarpaciu i w Małopolsce już od 5. klasy obowiązkowe są dwa języki: angielski i drugi do wyboru. Jest wśród nich i język rosyjski, ale niestety nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Młodzież polska, wychowana na kulturze amerykańskiej, nie zna i co gorsze wcale nie chce poznać, rosyjskiej literatury i języka. Dlatego też pomysł obowiązkowego języka rosyjskiego w szkołach jest póki co dość utopijny. Chociaż nie ukrywam, że cieszyłaby mnie ta perspektywa i mam nadzieję, że rosyjski w końcu wróci do łask. Tym bardziej, że nam Słowianom, dużo łatwiej i szybciej przychodzi nauka języka rosyjskiego niż ludziom z Zachodu.

margon
07-23-2011, 15:02
Rzeczywiście, powinniśmy wykorzystać fakt, iż nam Polakom dużo łatwiej przyswoić inny język z rodziny słowiańskiej, niż ludziom posługującym się językami z zupełnie innej grupy.Ja jednak słyszałam, że rosyjski pojawia się w ofercie wielu szkół i chyba powoli zmieniamy nastawienie do tego pięknego języka. Dzisiejsi licealiści chcą uczyć się rosyjskiego, gdyż dostrzegają w tym potencjał. Poza tym zwróćcie uwagę, że rosyjski (czasem nawet ukraiński) jest stałym elementem w ofercie szkół językowych.

Hija
07-24-2011, 08:43
Tłumaczenie tekstów z języka słowiańskiego na słowiański przez "Słowianina" :) ma tyle samo plusów co minusów. Tłumaczę rosyjskie teksty. Pokrewieństwo m iędzy jężykami jest bardzo pomocne, choć niekiedy potrafi nieźle zamieszać. Na poważny problem natrafiłam, kiedy zaczęłam uczyć się ukraińskiego i białoruskiego - wszystko mi się ślicznie wymieszało.

Hija
07-24-2011, 08:46
Nasz język jest bardzo trudny, więc nasze wyćwiczone umysły łatwiej przyswajają niektóre rzeczy :). Jeśli chodzi o oferty pracy dla nauczycieli rosyjskiego to owszem istnieją, ale są bardzo częśto skierowane do osób posiadających już doświadczenie zawodowe w nauczaniu języka, zwłaszcza jeśli chodzi o przyzwoicie płacące firmy.

Hija
07-24-2011, 08:51
Warto jednak dodać, że firmy i tak wymagają dodatkowo znajomści angielskiego. Moim zdaniem, owszem, uczmy się języków słowiańskich i innych (ponoć za estoński nieźle płacą:)), ale i tak jeszcze długo największą popularnością będzie się cieszył angielski. Trochę mi tylko smutno, że francuski nie jest już tak popularny jak w XIX wieku...

Hija
07-24-2011, 08:58
Zgadzam się z Kati. Języki słowiańskie cieszą się popytem.

Mogę wypowiedzieć się na temat języka rosyjskiego, którym się zajmuję. W przypadku tego języka, warto zwrócić uwagę na fakt, że "konkurencja" jest zdecydowanie mniej liczna, niż w przypadku pary język polski-język angielski. O wiele mniej osób kończy co roku filologię rosyjską. Przez wiele lat rosyjski był znienawidzony za fakt, że w czasach komunizmu ludzie byli zmuszani do jego nauki i był on postrzegany jako "język wroga". Powoli zmienia się spojrzenie społeczeństwa na ten język, jednak nadal często można usłyszeć pejoratywne określenie "ruski" zamiast rosyjski.

Szczególnie polecam parę angielski-rosyjski (jeśli oczywiście ktoś ma odpowiednie wykształcenie i przygotowanie merytoryczne). Na brak pracy w takiej sytuacji nie można na pewno narzekać.

Zgodzę się, mam tylko komentarz doi kwestii komunizmu. Nie można zapominać, że "niesnaski" polsko-rosyjskie tyczą się tylko II połowy XX wieku, do tego dochodzą długie lata zaborów, które według mnie, przez polskie nauczanie historyczne, mocniej egzystują w świadomości Polaków, niż wypierany, pod pewnymi względami, z pamięci społecznej PRL. Pokoleniu lat 50-tych, 60-tych coraz częściej te czasy kojarzą się bardziej z młodością niż z represjami (mam tu na myśli przeciętnego obywatela).

Hija
07-24-2011, 09:03
myślę, że połączenie: zachodni+słowiański może się okazać bardzo przydatne

Słowiański-zachodni-węgierski i rządzisz :)

Hija
07-24-2011, 09:13
Ja uważam że warto uczyć się języków słowiańskich.Prawda że angielski stał się popularnym i wszyscy uczą się w szkołach ale to nie znaczy że wszyscy znają go tak aby się porozumieć a tym bardziej załatwiać interesy. Podrużując po środkowo-wschodniej Europie spotkałem niewiele osób (młodzieży) którzy znali angielski. Z tego punktu widzenia w tej części świata znajomość jednego języka słowiańskiego może być bardzo Koryzstna.

Ja z kolei podróżując po krajach zachodnich (Irlandia) zauważyłam, że Słowianie chętniej porozumiewają się między sobą po angielsku niż w jakimkolwiek innym języku (nawet na zasadzie intersujących porównań językowych). Angielski jest prosty i wygodny, zwłąszcza w anglojęzycznym kraju, jednak bardzi zdziwiło mnie to, że moi znajomi (sporo z nich jest już po ślubie) wolą używać tego języka niż uczyć się nawzajem rodzimych języków

AnnaLisa
07-24-2011, 13:23
[QUOTE=mariuszm;43033]
Wszystko to szczera prawda. Podajesz niezwykle konkretne i merytoryczne dane liczbowe, ale mówimy o zupełnie innej specyfice popularności języka rosyjskiego i samej Rosji. Rosja nigdy nie stanie się potentatem gospodarczym i nigdy język rosyjski nie zastąpi języka angielskiego w sferze biznesu, ani też nigdy Rosja nie stanie się krajem nr 1 na świecie. Czy hiszpańska gospodarka ma się tak dużo lepiej niż rosyjska? Mają drogi, to fakt, ale to przecież kolejne państwo w kolejce do bankructwa, a mimo to Polacy uczą się hiszpańskiego na potęgę.
Mówię o pojęciach bardziej abstrakcyjnych niż pieniądze, o uczeniu się języka ze względu na jego walory estetyczne, bo tym kieruje się zachodnia młodzież wybierając język rosyjski, a nie faktem za jaki czas rosyjska gospodarka popadnie w ruinę. Rosja to ogromny rynek literacki, muzyczny i filmowy. Te kwestie przesądzają dziś o modzie na język rosyjski i właśnie w branży kulturalnej warto szukać pracy. Te kwestie zadecydowały też o popularności hiszpańskiego w ostatnim czasie i francuskiego w XIX wieku. Moda jest niekiedy dużo trwalszą motywacją niż gospodarka:)

bezon
07-24-2011, 13:50
Rosja nigdy nie stanie się potentatem gospodarczym i nigdy język rosyjski nie zastąpi języka angielskiego w sferze biznesu

Zależy gdzie. Byłem ostatnio jako tłumacz na targach w Kazachstanie - angielski nie miał tam racji bytu, ku zmartwieniu mojej szefowej. Podejrzewam, że podobnie jest na terenie całej WNP. Wszystko więc zależy od tego, z jakim kierunkiem chcemy się związać.

Ale z całą resztą się zgadzam :) Patrzenie na jakiś kraj wyłącznie przez pryzmat gospodarki czy tego, co złego w przeszłości nam czy komuś innemu zrobił - nie ma sensu. Rosja ma niesamowitą historię, literaturę (!), muzykę, kinematografię - może fascynować i fascynuje. Myślę więc że na brak zainteresowania Rosja i rosyjski nigdy nie będą narzekać, spokojna głowa ;)

Marta_C
07-24-2011, 19:10
Ja jestem filologiem ukraińskim z UW, niedawno sie obronilam. To prawda,ze nie jest nas zbyt wielu, ale ma to tez swoje dobre strony:) U mnie na roku bylo ok. 25 osob. na innych rocznikach podobnie. Szczerze mowiąc to poza studentami ukrainistyki nie spotakałam się z kimś, kto hobbystycznie uczyłby się ukraińskiego. Zależy co masz na myśli pod tym "hobbystycznie":)

Ja pochodzę z północy Polski. Jest tu dosyć liczna mniejszość ukraińska. Z tego powodu mamy liceum z ukraińskim językiem wykładowym oraz filologię ukraińską na uniwersytecie. Niestety, po rozmowach ze studentami i absolwentami tego kierunku, muszę stwierdzić, że mają oni duże problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie.

Jednakże festiwal muzyki ukraińskiej cieszy się zainteresowaniem niezmiennie od wielu lat :)

MartynaS
07-24-2011, 20:14
Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Nie jest łatwo znaleźć pracę w zawodzie. Ale, jak już wiele osób pisało jakaś tam przyszłość dla języków słowiańskich się powoli klaruje. Jeśli chodzi o język ukraiński to myślę, że jeszcze potrzeba ok. 5 lat by rynek zaczął potrzebować znajomości ukraińskiego.

marts
07-24-2011, 21:35
Ja uważam, że absolwenci filologii, którzy nie wiążą swojej przyszłości z zawodem nauczyciela, będą mieli problemy ze znalezieniem pracy. Dla większości pracodawców znajomość języka jest traktowana jako dodatkowa umiejętność i oprócz tego wymagają wielu innych kompetencji...

MartynaS
07-24-2011, 22:03
Myślę, że wcale tak nie jest,ze dla filologów jedyna przyszłość to nauczyciel. Choć masz rację,że nie jest łatwo a sam język nie wystarczy, trzeba mieć jakąś dodatkową specjalność. Tak, jak mówiono już tutaj wcześniej, języki plus techniczna bądź prawnicza, czy ekonomiczna specjalność to strzał w dziesiątkę.

paola
07-24-2011, 22:52
Nasz język jest bardzo trudny, więc nasze wyćwiczone umysły łatwiej przyswajają niektóre rzeczy :). Jeśli chodzi o oferty pracy dla nauczycieli rosyjskiego to owszem istnieją, ale są bardzo częśto skierowane do osób posiadających już doświadczenie zawodowe w nauczaniu języka, zwłaszcza jeśli chodzi o przyzwoicie płacące firmy.

Z moich doświadczeń wynika, że takowych ofert jest bardzo mało a świeżo upieczonym nauczycielom jest bardzo ciężko gdziekolwiek się zahaczyć, żeby to wymagane wszędzie doświadczenie zdobyć...

Marta_C
07-24-2011, 22:55
Z moich doświadczeń wynika, że takowych ofert jest bardzo mało a świeżo upieczonym nauczycielom jest bardzo ciężko gdziekolwiek się zahaczyć, żeby to wymagane wszędzie doświadczenie zdobyć...

Niestety tak jest. Szkoły językowe rzadko szukają lektorów języka rosyjskiego, ponieważ uczą głównie angielskiego, niemieckiego czy francuskiego. Ludzie po prostu nie patrzą na rosyjski jako na język przyszłościowy. Popytu jeszcze nie ma, miejmy nadzieję, że już niedługo powstanie :)

bezon
07-24-2011, 23:25
Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Nie jest łatwo znaleźć pracę w zawodzie. Ale, jak już wiele osób pisało jakaś tam przyszłość dla języków słowiańskich się powoli klaruje. Jeśli chodzi o język ukraiński to myślę, że jeszcze potrzeba ok. 5 lat by rynek zaczął potrzebować znajomości ukraińskiego.

Na pewno pomoże w tym Euro 2012 i europejskie aspiracje Ukrainy ;)

MartynaS
07-25-2011, 00:07
To prawda Euro z pewnością otworzy wiele perspektyw dla Ukrainy. Kontakty handlowe i kulturowe się zacieśnią a także świat zauważy w końcu Ukrainę. Co prawda obecnie rządząca opcja polityczna na Ukrainie nie jest proeuropejska, choć wcześniej czy później oni też zrozumieją, że uzależnienie się od Rosji oznacza regres ich gospodarki i tylko otwarcie na zachód daje możliwość rozwoju.

Cisia
07-25-2011, 08:04
Prawda jest taka: jeśli jesteś po filologi słowiańskiej to albo nauczyciel, albo specjalista HR ze znajomością jęz. rosyjskiego, księgowy ze znajomością jęz. rosyjskiego, specjalista ds. logistyki ze znajomością jęz. rosyjskiego itd. itd.
Jednym słowem albo studia na dwóch kierunkach, albo zrobienie jedynie kursu językowego.

emilab
07-25-2011, 08:16
To prawda Euro z pewnością otworzy wiele perspektyw dla Ukrainy. Kontakty handlowe i kulturowe się zacieśnią a także świat zauważy w końcu Ukrainę. Co prawda obecnie rządząca opcja polityczna na Ukrainie nie jest proeuropejska, choć wcześniej czy później oni też zrozumieją, że uzależnienie się od Rosji oznacza regres ich gospodarki i tylko otwarcie na zachód daje możliwość rozwoju.
Trochę bym nie przesadzała z tym zachodocentryzmem, Zachód potrafi dużo obiecywać, ale nie zawsze swoje obietnice spełnia. Poza tym Ukraina nie może odwrócić się od Wschodu zwłaszcza gospodarczo, ile ukraińskich produktów jest eksportowanych na Zachód, a ile na Wschód? Trochę to wszystko upraszczamy, a sprawa historycznie i politycznie jest dalece skomplikowana.
Wracając do języka ukraińskiego, myślę, że powoli będzie stawał sie coraz bardziej potrzebny, w końcu to język naszych sasiadów, zresztą sama Ukraina powoli "ukrainizuje" się językowo i znajomość języka rosyjskiego przez osoby chcące nawiązać kontakty na ukraińskim rynku może być niewystarczająca.

emilab
07-25-2011, 08:24
Bardzo cieszy mnie ta tendencja Jestem tylko ciekaw, jakie jest nastawienie młodzieży.. A co myślicie o (póki co nierealnym) pomyśle, żeby już od 5 klasy podstawówki (bo chyba wtedy zaczyna się naukę języka?) uczyć dzieciaków dwóch języków obcych - angielskiego i rosyjskiego. Powinniśmy wykorzystać to, że jesteśmy Słowianami - wydaje mi się, że po kilku latach nawet takiej szkolnej nauki (wiemy doskonale jak to u nas w szkołach wygląda..), efekty będą o niebo lepsze niż po kilku latach nauki rosyjskiego przez nie-Słowianina, chodzi mi tu głównie u ludzi z Zachodu..
A może jednak pozwólmy młodym ludziom wybrać, jakich języków chcą się uczyć:)

margon
07-25-2011, 11:15
Gdy poszłam do liceum to w ofercie nauczania dodatkowych języków był niemiecki, francuski i hiszpański. Tak było wówczas w wielu innych szkołach na Mazowszu. Jednak dzisiaj, w tych samych placówkach, rosyjski jest już w puli, i młodzież często decyduje się właśnie na naukę tego języka (znam osobiście takie przypadki) . Ale rzeczywiście, wybór powinno pozostawić się samym zainteresowanym.

bezon
07-25-2011, 11:55
Wydaje mi się, że skoro angielski jest narzucony odgórnie (uwzględniając specyfikę współczesnego świata), to rosyjski, uwzględniając z kolei specyfikę naszego położenia geopolitycznego, naszych aspiracji do bycia tym przysłowiowym "pomostem", analogicznie też powinien. Na pewno by to nam nie zaszkodziło, a po latach z pewnością taki system zostałby doceniony.. No, ale jak mówią Rosjanie: мечтать не вредно ;)

a_g_a
07-25-2011, 12:22
Na filologii rosyjskiej (UJ) mieliśmy dwa lata ukraińskiego, przez większość studentów traktowany był on po macoszemu (na białoruski nawet nie zebrała się grupa), jako coś co nigdy się nie przyda. Czy wy też spotkaliście się z takim podejściem na waszych uczelniach?

Na UMCS w Lublinie na filologii rosyjskiej jako dodatkowy język do wyboru był białoruski i bułgarski. Wszyscy chcieli uczyć się bułgarskiego, białoruski był traktowany jako zło konieczne i osoby były tam kierowane pod przymusem, bo musiała zostać utworzona grupa z tym językiem. Trzeba przyznać, iż poziom nauczania języka białoruskiego był bardzo wysoki i studenci z tej grupy opanowali ten język dość dobrze (3 lata nauki). Co niestety nie zmienia faktu, iż jest on zupełnie nieprzydatny. :( Przynajmniej na razie.

kbarczyk
07-25-2011, 12:50
Wydaje mi się, że skoro angielski jest narzucony odgórnie (uwzględniając specyfikę współczesnego świata), to rosyjski, uwzględniając z kolei specyfikę naszego położenia geopolitycznego, naszych aspiracji do bycia tym przysłowiowym "pomostem", analogicznie też powinien. Na pewno by to nam nie zaszkodziło, a po latach z pewnością taki system zostałby doceniony.. No, ale jak mówią Rosjanie: мечтать не вредно ;)

zgadzam się co do "bycia pomostem" - powinnismy lepiej wykorzystywać nasze geopolityczne położenie. Nord Stream pokazał, że Niemcy i Rosja potrafią dogadać się bez naszego pośrednictwa. Poziom gospodarczy oczywiście nalezy do polityków i ekonomistów, natomiast na poziomie językowym i kulturalnym znajomość języków wschodnich Słowian przy jednoczesnej znajomości języków Zachodu powinna być domeną Polaków.

emilab
07-25-2011, 12:52
Wydaje mi się, że skoro angielski jest narzucony odgórnie (uwzględniając specyfikę współczesnego świata), to rosyjski, uwzględniając z kolei specyfikę naszego położenia geopolitycznego, naszych aspiracji do bycia tym przysłowiowym "pomostem", analogicznie też powinien. Na pewno by to nam nie zaszkodziło, a po latach z pewnością taki system zostałby doceniony.. No, ale jak mówią Rosjanie: мечтать не вредно ;)

Moim zdaniem nic nie powinno być narzucane, a świat nie dzieli sie na USA i Rosję, tak jak to było w okresie zimnej wojny. Przepraszam za ironię, ale patrząc z tej perspektywy, którą proponujesz, to radziłabym zacząć uczyć się chińskiego...

PS Ja również jestem rusycystką, i jestem nią z wyboru, a rosyjskiego w szkole średniej nie miałam.

annushka
07-25-2011, 13:00
Chciałabym Was zapytać o przyszłość języków słowiańskich (zwłaszcza naszych sąsiadów), czy myślicie, że tych języków warto się uczyć, czy teraz, kiedy cały świat posługuje się angielskim, niemieckim, czasem francuskim języki słowiańskie takie jak rosyjski, ukraiński, białoruski, czeski, słowacki, ale też słoweński, chorwacki itd mają szansę wybicia się?

Mam też kolejny pytanie (jeszcze nie mam praktyki) czy języki słowiańskie dużo łatwiej tłumaczy się samemu będąc Słowianinem? Czy macie jakieś porównanie zachodnich i wschodnich języków?

Jeśli chodzi o przyszłość języków słowiańskich, to naprawdę ciężko jest stwierdzić, jak to wszystko będzie wyglądało, ale na pewno warto jest się ich uczyć. Osobiście jestem zafascynowana tą rodziną i uczyłam się (miało na to wpływ moje wcześniejsze miejsce zamieszkania niemalże przy granicy z Białorusią) języka białoruskiego przez 7 lat, mimo faktu, że wielu rodowitych Białorusinów go nie używa. Niemniej jednak pozostał mi sentyment do tej pięknej mowy i teraz, kiedy miałam okazję uczyć się rosyjskiego i ukraińskiego, czy też usłyszeć na żywo języki południowosłowiańskie uważam, że wspaniale jest znać chociaż część tej rodziny, mieć możliwość dostrzeżenia różnic i podobieństw między poszczególnymi językami:)

Co do tłumaczenia języków słowiańskich...to zależy. Na pewno w pewnym stopniu słowiańskie pochodzenie może być pomocne, ponieważ konkretny język słowiański nie brzmi dla Słowianina zupełnie obco (jak np. węgierski;). Jednak im więcej języków słowiańskich się zna, tym większe pojawiają się trudności w wyborze poprawnych form, bo podobieństwo sprawia, że zaczynają się na siebie nakładać i może z tego powstać zupełnie nowy, hybrydowy język słowiański;p Wszyscy w mojej grupie na studiach tak mieli, kiedy zaczęliśmy się uczyć ukraińskiego

agulka129
07-25-2011, 13:01
Z tego co wiem, to istnieje już kilka szkół, w których od piątej klasy podstawówki uczy się dwóch języków, angielskiego lub niemieckiego oraz rosyjskiego. Sama mam znajomych, którzy już szkole podstawowej zaczęli uczyć się rosyjskiego i teraz swobodnie mogą się nim posługiwać.
Język ukraiński również mi się podoba, ja uczyłam się go hobbystycznie, podobnie jak białoruskiego. Wydaje mi się, że skoro umiem już na dobrym poziomie rosyjski dużo łatwiej jest mi nauczyć się drugiego języka z grupy wschodnioeuropejskiej.

annushka
07-25-2011, 13:03
Moim zdaniem nic nie powinno być narzucane, a świat nie dzieli sie na USA i Rosję, tak jak to było w okresie zimnej wojny. Przepraszam za ironię, ale patrząc z tej perspektywy, którą proponujesz, to radziłabym zacząć uczyć się chińskiego...

PS Ja również jestem rusycystką, i jestem nią z wyboru, a rosyjskiego w szkole średniej nie miałam.

Zgodzę się z Tobą. Jestem fanką języka rosyjskiego, ale nie uważam, że ktokolwiek ma prawo narzucać komukolwiek konieczność jego nauki. W szkołach powinny być 2 języki do wyboru wg własnych upodobań uczniów...

bigapple
07-25-2011, 13:20
Chciałabym Was zapytać o przyszłość języków słowiańskich (zwłaszcza naszych sąsiadów), czy myślicie, że tych języków warto się uczyć, czy teraz, kiedy cały świat posługuje się angielskim, niemieckim, czasem francuskim języki słowiańskie takie jak rosyjski, ukraiński, białoruski, czeski, słowacki, ale też słoweński, chorwacki itd mają szansę wybicia się?

Mam też kolejny pytanie (jeszcze nie mam praktyki) czy języki słowiańskie dużo łatwiej tłumaczy się samemu będąc Słowianinem? Czy macie jakieś porównanie zachodnich i wschodnich języków?
Jeżeli chodzi o pytanie 'czy warto się uczyć tych języków', to na pewno trzeba wziąć pod uwagę cele tej nauki. Języków zawsze, moim zdaniem, warto się uczyć, gdyż to zdecydowanie poszerza nasze horyzonty. Ale jeżeli weźmiemy pod uwagę rynek pracy, to niestety ze względu na małą popularność tych języków, zapotrzebowanie na osoby znające języki słowiańskie, nie jest zbyt duże, a nawet bardzo małe:(. Nad tym faktem sama bardzo ubolewam, ponieważ skończywszy filologię rosyjską, czuję wielki sentyment do tej kultury i języka. Natomiast, jeżeli chodzi o tłumaczenia, to tak naprawdę ta zbieżność języków słowiańskich bywa bardzo pozorna. Jak dla mnie, to że język rosyjski i polski sa 'podobne' ( z czym nie mogę się do końca zgodzić), nigdy jakimś szczególnym ułatwieniem nie było :). Pozdrawiam

bezon
07-25-2011, 13:37
Nie twierdzę że świat dzieli się na USA i Rosję, broń boże :) Chodzi mi tu raczej o te języki jako symbol. Od końca II wojny światowej angielski jest uznany za lingua franca naszych czasów, przynajmniej w tzw. świecie Zachodu (a to nie tylko USA). Rosyjski jest powszechnie używanym językiem na terenach byłego ZSRR - jest więc językiem Wschodu (tego nam bliższego). A świat, czy nam się to podoba czy nie, tak właśnie się dzieli. Historia zdecydowała, że to akurat te języki w tych regionach "rządzą".

Chiński w dalszym ciągu pozostawiłbym garstce zapaleńców, myślę że dla Polaków jeszcze długo nie będzie to język "cenniejszy" niż rosyjski. No i mój podstawowy argument - jesteśmy spokrewnieni z jednym z najważniejszych języków świata. Jak dla mnie, niewykorzystywanie tego faktu dla naszego dobra - jest wielkim zaniedbaniem..

Nathimir
07-25-2011, 15:26
Chciałabym Was zapytać o przyszłość języków słowiańskich (zwłaszcza naszych sąsiadów), czy myślicie, że tych języków warto się uczyć, czy teraz, kiedy cały świat posługuje się angielskim, niemieckim, czasem francuskim języki słowiańskie takie jak rosyjski, ukraiński, białoruski, czeski, słowacki, ale też słoweński, chorwacki itd mają szansę wybicia się?

Mam też kolejny pytanie (jeszcze nie mam praktyki) czy języki słowiańskie dużo łatwiej tłumaczy się samemu będąc Słowianinem? Czy macie jakieś porównanie zachodnich i wschodnich języków?

Nie wiem jak wygląda kwestia tłumaczenia, ale podróżując po Europie (wschodniej i południowej) zauważyłem, że znajomość polskiego bywa znacznie bardziej przydatna niż angielskiego lub niemieckiego, chodzi oczywiście o codzienne kontakty z ludźmi, nie zaś o np. rozmowy biznesowe, gdzie języki te są oczywiście niezbędne. W niektórych krajach postradzieckich ich mieszkańcy nie chcą używać rosyjskiego, który budzi w nich złe skojarzenia i jeśli nie mogą porozumieć się z nami we własnym języku, a znają kilka słów po polsku, chętniej posługują się właśnie polskim. Czasami wydaje mi się, że właśnie nasz język ma szansę być lingua franca Europy środkowej.
Zauważyłem też, że w rozumieniu języków słowiańskich pomocne jest oczytanie w tekstach staropolskich i podstawowa wiedza o gramatyce historycznej naszego języka - często Słowianie używają wyrazów, które są już rzadkie lub nie występują w polszczyźnie, lecz pojawiały się w podobnych kontekstach np. w utworach Kochanowskiego czy Reja.

kbarczyk
07-25-2011, 20:19
annushka pisała wcześniej o języku białoruskim, którego się uczyła mimo tego, że nie posługuje się nim wielu Białorusinów. Tak samo rzecz się ma z językiem ukraińskim, którego nie zna znaczna część Ukraińców. Wydaje mi się że jest to sytuacja bez precedensu - chyba nigdzie tak wielu obywateli jakiegoś kraju nie posługuje się językiem narodowym. Czy wydaje wam się,że nasze zainteresowanie tymi językami może dodać im w oczach BIałorusinów i Ukraińców, a także przedstawicieli innych narodów, większego prestiżu? Czy nie czuliście, że bezsensowna jest nauka języka, którego nie traktują serio nawet obywatele kraju, z któregoi pochodzi? A może uważacie, że ucząc się go wspieracie w jakiś symboliczny sposób białoruskich i ukraińskich patriotów? jestem ciekawa, jakie jest wasze podejście do tematu.

hanulja12
07-25-2011, 21:09
Jednym słowem albo studia na dwóch kierunkach, albo zrobienie jedynie kursu językowego.

Byleby ten drugi kierunek studiów był związany z ekonomią, albo naukami ścisłymi. Ja sama jestem po dwóch kierunkach (tzn. w zasadzie po 1.5 kierunku, bo wciąż czeka mnie obrona na jednym z nich;)) i nie powiem, żeby potencjalni pracodawcy się o mnie zabijali...
A tak dorzucając swoje trzy grosze do ogólnej dyskusji na temat języków słowiańskich - uważam, że warto je poznawać. Ja zajęłam się rosyjskim, później doszedł do tego białoruski. To truizm, ale języki zawsze się przydają i prędzej czy później trud włożony w ich naukę zaprocentuje. Oby też ciekawą pracą, a nie tylko satysfakcją ze znajomości danego języka :)

kbarczyk
07-25-2011, 21:45
Tłumaczenie tekstów z języka słowiańskiego na słowiański przez "Słowianina" :) ma tyle samo plusów co minusów. Tłumaczę rosyjskie teksty. Pokrewieństwo m iędzy jężykami jest bardzo pomocne, choć niekiedy potrafi nieźle zamieszać. Na poważny problem natrafiłam, kiedy zaczęłam uczyć się ukraińskiego i białoruskiego - wszystko mi się ślicznie wymieszało.

właśnie tego się obawiam, gdy zacznę ponownie naukę rosyjskiego. Boję się, że zacznę mówić tzw, surżykiem

Cisia
08-01-2011, 20:00
Białoruski rzeczywiście nie jest zbyt opłacalnym językiem pod względem użyteczności, ale już co do ukraińskiego sytuacja jest zupełnie inna. Ukraiński jest (wbrew pozorom) różny od rosyjskiego dlatego coraz częściej wśród ofert pracy pojawiają się te dotyczące znajomości zarówno rosyjskiego jak i ukraińskiego.

Eva
09-02-2011, 18:01
Języki słowiańskie są swoistą niszą rynkową pośród popularnego angielskiego, niemieckiego, francuskiego. Jednak czy są w stanie wyprzeć istniejący "układ sił"? Jest to mało prawdopodobne. Język angielski został wybrany jako język międzynarodowy ze względu na łatwość uczenia się go i komunikacji. Natomiast języki słowiańskie dla przeciętnego człowieka z zachodu są na tyle skomplikowane, że nauczenie się samej wymowy języka z rodziny słowiańskich wymaga dużej cierpliwości i motywacji, aby przez to przebrnąć.

Bez przesady. Znam sporo ambitnych osób, głównie Niemców, którzy świetnie opanowali co najmniej jeden język słowiański (i nie zawdzięczają tego słowiańskim korzeniom). Łatwość nauki języka nie decyduje jeszcze o jego sukcesie. Dużą rolę pełnią chociażby kwestie ekonomiczne czy ekspansywność danej kultury.
Raczej nie rozbijemy "układu sił", wierzę jednak, że idziemy w stronę większego równouprawnienia języków. Przynajmniej w Unii Europejskiej. Pozostaje też pytanie, czy lepiej iść za tłumem czy znaleźć własną niszę. Nie ma na nie jednej odpowiedzi.


Jednak język okazuje się być "tylko" dodatkiem. Należy być specjalistą w jakiejś dziedzinie a przy okazji znać języki "angielski biegle, rosyjski mile widziany".


Co by nie mówić, jednak rynek potrzebuje umysłów ścisłych, humaniści mają gorzej;)

Tłumacz też jest specjalistą. Specjalizuje się w danej parze językowej, technikach tłumaczenia i pod wieloma względami jest bardziej kompetentny od osoby "znającej język". Także może wystarczy specjalizacja w słownictwie danej branży.


Szkoda, wielka szkoda, że na Podkarpaciu brak szkół i kursów języka czeskiego, słowackiego. Myślę, że kombinacja angielski + rosyjski + czeski/słowacki to byłaby potęga...

Tylko że życia nie starczy, żeby naprawdę biegle opanować jednocześnie tyle języków :) Oczywiście przesadzam, ale zaliczenie kolejnego kursu kolejnego języka niczego nie gwarantuje.
A ile osób deklaruje znajomość angielskiego na podstawie np. zdanej kiedyś matury, certyfikatu. Język trzeba stale ćwiczyć, żeby nie zapomnieć. Więc iloma językami równocześnie może władać przeciętna osoba? Są genialne wyjątki:)
A jeśli chęć jest szczera, jest coraz więcej kursów i ofert korepetycji czeskiego on-line. Pozostają też klasyczne samouczki.

Myślę, że wcale tak nie jest,ze dla filologów jedyna przyszłość to nauczyciel. Choć masz rację,że nie jest łatwo a sam język nie wystarczy, trzeba mieć jakąś dodatkową specjalność. Tak, jak mówiono już tutaj wcześniej, języki plus techniczna bądź prawnicza, czy ekonomiczna specjalność to strzał w dziesiątkę.

Sądząc jednak po pragmatyzmie przeważającej ilości wypowiedzi, uczenie języków to żyła złota. Mając do wyboru prace jako przedstawiciel handlowy i uczenie, długo się nie zastanawiałam. Możliwości jest bardzo wiele i język wcale nie musi być "dodatkiem".
Ale najczęstsze prace "z czeskim" to wspomniane przedstawicielstwo, call center, księgowanie faktur. Ostatnio też sprzedaż w internecie, hostessy na targach. Inna sprawa to oferty pracy w Czechach.