PDA

View Full Version : Tańce regionalne a ich tłumaczenie


JustynaL
07-10-2011, 23:21
Kolejny temat z cyklu nazwy... tym razem tańce regionalne np oberek, kujawiak itp. W naszej literaturze się pojawiają a co dzieje się gdy są tłumaczone? Co zrobić żeby potencjalny czytelnik, który nie zna naszego rodzimego folkloru, zrozumiał, że mówimy o różnych tańcach? Przypis z wyjaśnieniem? A może wstęp z ogólnym nakreśleniem tła kulturalnego?

Inka
07-11-2011, 09:00
Sądzę, że przetłumaczenie nazw tańców na np. ,,the kujawiak dance" albo ,,the oberek dance" będzie wystarczające. Co najwyżej w przypisach można co nieco dopisać, ale myślę, że sama nazwa powinna ok.

empresstamika
07-11-2011, 14:06
To pewnie zależy od typu publikacji, ale jeżeli mówimy o tańcu, którego nazwa pojawia się w beletrystyce, na przykład w zdaniu: "Zjedli kwaśnicę i pierogi, popili bimbrem i zatańczyli oberka" to nie widzę potrzeby dodawania przypisu. Czytelnik wie, że czyta polską powieść i że mogą pojawić się tam słowa istniejące tylko w polskim. Nikt przecież nie zrobi przypisu w książce hiszpańskiej do podobnego zdania: "Zjedli gazpacho i paellę i zatańczyli flamenco".

patrycja_h
07-11-2011, 20:22
Zgadza się. Z tego, co wiem w obcojęzycznych tekstach stosuje się po prostu polskie nazwy. Tak samo było podczas Konkursu Chopinowskiego, gdzie pianiści wykonywali "mazurkas" (l.mn.) :D

mwojtowicz
07-19-2011, 22:29
Moim zdaniem wszystko zależy od rodzaju tekstu jaki tłumaczysz. Na pewno nazwy nie tłumaczymy, tak jak poprzednicy pisali wystarczy określenie "the polka dance" i jest to objaśnieniem samym w sobie, że takowy taniec istnieje. Jednak gdy tekst związany jest z kontekstem kulturowym lub jest wyrażanie jest ważna dla zrozumienia istoty tekstu, należałoby zamieścić przypisy z wyjaśnieniami.

Dunya
07-25-2011, 19:15
Nie jest to chyba takie proste... Niby w polskich tekstach mamy "tango" czy "flamenco" ale mamy też "taniec orientalny" (tzw. "taniec brzucha"), co jest tłumaczeniem jego oryginalnej nazwy.