PDA

View Full Version : maszyny :)


meg.dom
07-10-2011, 00:27
Słyszałam o pracy dla tłumaczy ustnych, którzy podróżują z handlarzami przeróżnych maszyn, gł. rolniczych, jako pomoc podczas "ustalania ceny" owych maszyn. Dowiedziałam się również, że w takich wypadkach nie sprawdzają się absolwenci filologii gdyż nie posiadają odpowiedniego zasobu słownictwa. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w takiej pracy? Polecacie czy zdecydowanie odradzacie?

listopadowa
08-29-2011, 12:59
Rzeczywiście, po filologii może być ciężko pracować w ten sposób, dlatego warto mieć jeszcze jakiś zawód, oprócz filologa. Chyba, że ktoś potrafi sprawnie wybrnąć z takiej sytaucji i mówić "na okrętkę" lub opisywać zalety maszyn niczym Gogol czy Szekspir - ale to już zadanie poniekąd ekstremalne :)

rozmaryn7
08-29-2011, 18:19
Wydaje mi się, że w takiej sytuacji łatwiej jest osobie, która ukończyła jakąś uczelnie, szkołę kierunkową i zna się na, np. wspomnianych maszynach rolniczych a dodatkowo zna bardzo dobrze język obcy.

rozmaryn7
08-29-2011, 18:22
Ponadto dochodzi tutaj kwestia handlowca, która chce sprzedać dany produkt i któremu pewnie (bo tego nie jestem pewna) bardzie zależy, aby 'jego tłumacz;pomoc' wiedział dobrze o czym mówi;)

nikla
08-29-2011, 23:17
Właśnie takie dobre nawyki 'handlowca' rozwijają filologie o specjalizacji 'język biznesu', myślę, że jest to super opcja. Oczywiście jeśli potem chce się pracowac w takim charakterze.

olakubiec
08-30-2011, 19:36
Sama miałam okazję pracować dorywczo jako tego rodzaju tłumacz- mój znajomy otwierał firmę z częściami samochodowymi i potrzebował tłumacza do prowadzenia rozmów podczas sprowadzania asortymentu z Niemiec. Praca wymaga sporo zdolności negocjacyjnych, sam język na pewno nie wystarczy, a poza tym pojawiają się słowa, w przypadku których nawet najlepszy filolog może mieć problemy. Mi przyszło np. negocjować cenę różnych modeli katalizatorów i dopiero po pół godzinie głównie niewerbalnego tłumaczenia, przy pomocy internetu i zdjęć udało mi się porozumieć z panem, który zawzięcie twierdził, że zna angielski :-)

Mateusz
09-10-2011, 16:44
Witam

Zawód tłumacza to nieustanne kształcenie się. Oprócz doskonałego opanowania języka, zarówno ojczystego jak i obcego, liczy się wiedza ogólna oraz indywidualne przygotowanie do każdego zlecenia. Załóżmy, że będziemy tłumaczami na konferencji w której wezmą udział przedstawiciele z branży motoryzacyjnej. Poprawnym podejściem byłoby przygotawanie się polegające na przypomnieniu sobie zasobu słownictwa z tej branży, ustaleniu jakie marki samochodów będą omawiane, jaki jest temat spotkania, zapoznaniu się z budową i zasadą działania silnika, etc.

Dlatego zawód tłumacza jest tak fascynujący, poprzez pracę poznaje się wiele nowych, często ciekawych rzeczy.

Pozdrawiam