PDA

View Full Version : Czy warto ubiegać się o uprawnienia tłumacza przysięgłego?


fiesta
07-08-2011, 20:23
Zastanawiam się od dłuższego czasu czy warto ubiegać się o uprawnienia tłumacza przysięgłego. Biorąc pod uwagę fakt, że przygotowania do egzaminu na tłumacza przysięgłego są niezmiernie czasochłonne, że bardzo trudno zdać ten egzamin, a jeżeli już się zda i otrzyma uprawnienia, to jak twierdzi większość tłumaczy, z którymi się spotkałam, wykonywanie tego zawodu, to po prostu "obowiązek, który się nie opłaca."

Jakie jest wasze zdanie oraz wiedza na ten temat? Czy wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego jest dochodowe?

agnieszka_iiid
08-08-2011, 16:01
Z tego co się orientuję to jest tak jak piszesz. Większość tłumaczy twierdzi, że jest to po prostu nieopłacalne. Stawki za tłumaczenie przysięgłe narzucane są odgórnie, musimy działać legalnie, istnieje konieczność świadczenia usług na rzecz sądu (co prawda płatnych, lecz przeważnie ze sporym opóźnieniem), a najgorsze jest to, że klientów nam nikt nie zagwarantuje. Dodatkowo droga do stania się tłumaczem przysięgłym jest żmudna i kosztowna i nie każdy może sobie na to pozwolić.

katarzyna_cwynar
08-08-2011, 16:08
Odsyłam do wątku "Warto być tłumaczem przysięgłym":

http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13271

:rolleyes:

emka_ok
08-08-2011, 16:37
Też słyszałam, że jest to nieopłacalne. No chyba, że skupiasz się na tłumaczeniach prawniczych - wtedy z pewnością jest to przydatne. Ale jeżeli tłumaczysz np. teksty literackie, to chyba nie jest Ci to niezbędne do życia. Chociaż z drugiej strony powstaje coraz więcej placówek szkolących tłumaczy przysięgłych, więc może jest takie zapotrzebowanie? hm...

kasik2485
08-09-2011, 12:25
Otóż to, skoro powstaje tyle różnych studiów z przygotowujących do tłumaczenia przysięgłego, to jak może to być nieopłacalne? Generalnie patrząc na ogłoszenia o pracę częściej natykam się na chęć zatrudnienia tłumacza przysięgłego, niż zwykłego pisemnego. Swoją drogą mam wrażenie, że jest to jakaś renoma, może kwestia tego że jednak będąc tłumaczem przysięgłym dajesz dowód na to, że masz dodatkowe kwalifikacje. Sama nie wiem, dlatego chciałabym usłyszeć opinię kogoś kto takim tłumaczem przysięgłym jest. Moi drodzy tłumacze przysięgli obecni na tym forum, proszę o szczerą opinię:)

mskassa
08-09-2011, 14:17
też mi się wydaje, że zapotrzebowanie na tłumaczy przysiegłych jest spore. wnioskuję to po stażu tłumaczeniowym, jaki odbywam - zdecydowana większość zleceń to tłumaczenia przysięgłe.

a orientujecie się, ile kosztuje egzamin na tłumacza przysięgłego?

kasik2485
08-09-2011, 14:41
Z tego co mi wiadomo to 800zł, ale odsyłam na stronę PT TEPIS

Tu jest link i znajdziesz tam wszystkie informacje:

http://www.tepis.org.pl/ bodajże 10 kropka od góry jest na temat ceny egzaminu

mskassa
08-09-2011, 14:51
dziękuję za informację!

iza_bella83
08-09-2011, 17:17
W/g mnie bycie tłumaczem przysięgłym daje satysfakcję. Moim zdaniem jest większe zapotrzebowanie na takich tłumaczy aniżeli na tłumaczy zwykłych mimo iż nie jestem tłumaczem przysięgłym. Wydaje mi się, że to zależy w głównej mierze od nas samych, czy będziemy dostawali zlecenia, czy będziemy mieć klientów i w jaki sposób zdeterminujemy się sami by ogłaszać się nie tylko przez internet, ale również pocztą tzw. "pantoflową".:)

kasik2485
08-17-2011, 12:02
Patrząc na ogłoszenia o pracę to zdecydowanie masz rację z tym zapotrzebowaniem. Dużo częściej poawiają się ogłoszenia typu "zatrudnię tłumacza przysięgłego..", czasem bywają "zatrudnię tłumaczy pisemnych, również przysięgłych...", także raczej warto. A satysfakcja jest, bo coż nam nie daje większej satysfakcji niż ciągłe doskonalenie sie i nowo nabyte umiejętności :)

wiazelm
08-18-2011, 12:51
Dla zainteresowanych polecam stronkę
http://www.fh.ug.gda.pl/images/Linguana_Biuletyn_1.pdf
Można zobaczyć przykładowe tłumaczenie.

aurora81
08-18-2011, 19:57
Warto zwrócić uwagę na to, że po zmianie ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, absolwent studiów magisterskich na kierunku niefilologicznym może przystąpić do egzaminu państwowego bez konieczności uprzedniego ukończenia studiów w zakresie tłumaczenia. Wcześniej kandydat na tłumacza przysięgłego był zobligowany do posiadania wykształcenia zawodowego i praktyki tłumaczenia specjalistycznego.

W założeniu zmiana ustawy miała ułatwić dostęp do zawodu tłumaczom języków rzadkich, dla których nie ma na krajowych uczelniach podyplomowych studiów tłumaczeniowych.

Ciekawy komentarz pani prezes PT TEPIS: "...zmieniona ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego godzi w istotę zawodu wykonywanego przecież na rzecz polskich instytucji wymiaru sprawiedliwości. Zmieniona ustawa
popsuła wizerunek zawodu, zwłaszcza na forum międzynarodowym."

Argumenty PT TEPIS: http://www.tepis.org.pl/status/przysiegli/stan-uztp.pdf

Renata Świgońska
08-19-2011, 21:56
Swoją drogą mam wrażenie, że jest to jakaś renoma, może kwestia tego że jednak będąc tłumaczem przysięgłym dajesz dowód na to, że masz dodatkowe kwalifikacje. Sama nie wiem, dlatego chciałabym usłyszeć opinię kogoś kto takim tłumaczem przysięgłym jest. Moi drodzy tłumacze przysięgli obecni na tym forum, proszę o szczerą opinię:)

Właśnie dołączyłam do forum. Jestem tłumaczem przysięgłym (angielski, niemiecki) i prawnikiem. Powiem tak: warto, ale jest pod górkę.

rylique
08-19-2011, 23:22
To jakieś pocieszenie!

Również się zastanawiałam, stwierdziłam jednak, że najpierw poszukam biur do współpracy by nabyć więcej doświadczenia. ?Jaki skutek? Ogromnie trudno znaleźć jakiekolwiek biuro do współpracy! Ba! Gdy nie jest się przysięgłym, nie dostaje się raczej tekstów typowo przysięgłych i kółko się zamyka.

Trzeba więc chyba mocno wierzyć i z tą wiarą zabrać się za ostrą naukę by zdać egzamin (jakimś cudem).

Może powiało pesymizmem, ale to skutek zasłyszanych opinii;/ Odpowiedź na pytanie czy warto pewnie pojawia się po zdanym egzaminie i paru dobrych latach pracy..;)

Renata Świgońska
08-20-2011, 14:51
Również się zastanawiałam, stwierdziłam jednak, że najpierw poszukam biur do współpracy by nabyć więcej doświadczenia. ?Jaki skutek? Ogromnie trudno znaleźć jakiekolwiek biuro do współpracy! Ba! Gdy nie jest się przysięgłym, nie dostaje się raczej tekstów typowo przysięgłych i kółko się zamyka.

No tak, tłumaczenia przysięgłe (a mówiąc poprawnie 'wymagające poświadczenia, uwierzytelnienia przez TP) są zlecane przez biura tłumaczeń albo TP, albo osobom, które są już biegłe w tłumaczeniu tekstów prawniczych lub dokumentów urzędowych. To naturalne!

Ale współpracę z biurem można podjąć przy realizacji lżejszych tłumaczeń, powoli wyrabiać sobie dobrą opinię, jeżeli te łatwiejsze tłumaczenie będą OK, z czasem może zlecą coś trudniejszego. Z czasem można się załapać na jakieś szkolenie - niektóre BT organizują szkolenia dla swoich tłumaczy - te lepsze biura mają to w ofercie.

Trzeba więc chyba mocno wierzyć i z tą wiarą zabrać się za ostrą naukę by zdać egzamin (jakimś cudem).


Wiarą w siebie i poczucie własnej wartości jest bardzo ważne, ale aby odnieść sukces, a zdanie egzaminu na TP niewątpliwie jest takim sukcesem, trzeba mieć plan działania. Sama wiara nie wystarczy! Nie ma cudów! Jest ciężka praca! A po drodze są chwile zwątpienia.:rolleyes:

karolina_sobczak
08-21-2011, 10:11
Właśnie dołączyłam do forum. Jestem tłumaczem przysięgłym (angielski, niemiecki) i prawnikiem. Powiem tak: warto, ale jest pod górkę.

Witam,

Z pewnością jest pod górkę, ale wyobrażam sobie, iż zdobyte uprawnienia dają ogromną satysfakcję.
Napisała Pani, że jest prawnikiem. Rozumiem zatem, że rozpracowywanie wszystkich "kruczków" z zakresu prawa nie stanowi dla Pani trudności. Czy wg. Pani, aby dobrze wykonywać zawód tłumacza przysięgłego, należy ukończyć prawo? czy może przygotowanie do egzaminu poprzez studia podyplomowe w zupełności wystarczą?

Monika108
08-21-2011, 12:36
Włączając się do dyskusji uważam, że zaświadczenie o zdobyciu uprawnień do bycia tłumaczem przysięgłym daje ogromny prestiż i satysfakcję. W mojej opinii jest to kolejny krok do samodoskonalenia i potwierdzenia swoich umiejętności. Jest to rodzaj awansu. Uważam, że pomimo trudności związanych z egzaminem, zleceniami, finansami czy codzienną pracą w charakterze tłumacza przysięgłego warto nim zostać i ja osobiście do tego dążę.

zico20_1986
08-21-2011, 14:48
Witam.
Jeśli myślisz tylko o korzyściach finansowych, to wydaje mi się, że, przynajmniej na początku, możesz się troszkę rozczarować. Zawód ten to przede wszystkim ciągła praca na własnym warsztatem, nawet jeśli brzmi to banalnie. Wspominasz o tłumaczach postrzegających własną pracę jako "obowiązek, który się nie opłaca". Ja natomiast mogę odnieść się do przykładu tłumacza przysięgłego, który do obowiązku dokłada również pasję oraz zaangażowanie. W rezultacie problem 'opłacalności' poniekąd sam się rozwiązuje:)

rylique
08-22-2011, 15:32
no właśnie, jak to z tą opłacalnościa? rzeczywiście przysięgli zarabiajaą więcej? Przecież to chyba i tak liczba zleceń jest najważniejsza...

kasik2485
08-23-2011, 12:05
Wiarą w siebie i poczucie własnej wartości jest bardzo ważne, ale aby odnieść sukces, a zdanie egzaminu na TP niewątpliwie jest takim sukcesem, trzeba mieć plan działania. Sama wiara nie wystarczy! Nie ma cudów! Jest ciężka praca! A po drodze są chwile zwątpienia.:rolleyes:

Skoro już się Pani ujawiniła na forum, jako tłumacz przysięgły, to pewnie będzie Pani miała sporo pracy w odpowiadaniu na posty:) Chciałam się dowiedzieć, co miała Pani na myśli mówiąc, że "jest pod górkę", czy chodzi o takie normalne "pod górkę", jak w każdej pracy, czy są rzeczy o których lepiej wiedzieć wcześniej, żeby aż tak "pod górkę" nie było.
I jeszcze jedno na czym polega plan działania, rozumiem że ciągłe doskonalenie się jest rzeczą naturalną i nie można się ogranizać tylko do zajęć na studiach podyplomowych, ale co konkretnie ten plan działania powinien według Pani obejmować:)

fiesta
08-24-2011, 20:47
Witam.
Jeśli myślisz tylko o korzyściach finansowych, to wydaje mi się, że, przynajmniej na początku, możesz się troszkę rozczarować. Zawód ten to przede wszystkim ciągła praca na własnym warsztatem, nawet jeśli brzmi to banalnie. Wspominasz o tłumaczach postrzegających własną pracę jako "obowiązek, który się nie opłaca". Ja natomiast mogę odnieść się do przykładu tłumacza przysięgłego, który do obowiązku dokłada również pasję oraz zaangażowanie. W rezultacie problem 'opłacalności' poniekąd sam się rozwiązuje:)

Jeżeli ktoś już się decyduje przygotowywać do egzaminu dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych musi traktować tłumaczenie jako swoją pasję. Jednak każdy wykonuje swój zawód po to, aby mieć z tego korzyści finansowe, które są motywacją, żeby go dobrze wykonywać.

Arletta
08-24-2011, 21:39
Witam.
Jeśli myślisz tylko o korzyściach finansowych, to wydaje mi się, że, przynajmniej na początku, możesz się troszkę rozczarować. Zawód ten to przede wszystkim ciągła praca na własnym warsztatem, nawet jeśli brzmi to banalnie. Wspominasz o tłumaczach postrzegających własną pracę jako "obowiązek, który się nie opłaca". Ja natomiast mogę odnieść się do przykładu tłumacza przysięgłego, który do obowiązku dokłada również pasję oraz zaangażowanie. W rezultacie problem 'opłacalności' poniekąd sam się rozwiązuje:)

Uważam, że każdy poważnie traktujący swoją pracę tłumacz ciągle powinien doskonalić warsztat. Nie dotyczy to tylko tłumaczy przysięgłych!
Pracowałam przez ponad 2 lata w biurze tłumaczki przysięgłej i mogę stwierdzić, że wcale nie jest to nieopłacalne, jak to niektórzy forumowicze stwierdzali na początku dyskusji. Wszystko zależy od tego, jak się człowiek reklamuje, gdzie ma biuro, jakie oferuje ceny itd. Tłumaczenia poświadczone są opłacalne choćby z tego powodu (mam tu na myśli tłumaczenia pisemne), że strona obliczeniowa kurczy się do ustawowych 1125 zzs (chyba, że coś się zmieniło), a stawki już niekoniecznie. Dodatkowo jest wiele powtarzających się dokumentów, np. akty urodzenia, umowy spółki, co usprawnia tłumaczenie. Pieczęć tłumacza przysięgłego to też odpowiedzialność zawodowa i o tym należy pamiętać.

bp77
08-24-2011, 23:40
chcialam sie podzilic jedynie takim moim doswiadeczniem - pracujac jako tlumacz przysiegly musialam byc na kazde zawolanie a potem wiekszosc kasy tracilam na paliwo jezdzac i dopominajac sie o pare groszy :(

AleksandraRybak
08-25-2011, 20:03
Warto być tłumaczem przysięgłym, bo kllient, mając do wyboru tłumacza zwykłego i przysięgłego, zwykle wybiera przysięgłego bo jest bardziej profesjonalny i dlatego tłumacz przysięgły ma więcej zleceń.
Doświadczony tłumacz przysięgły dysponuje szablonami najczęściej tłumaczonych dokumentów, praca nad tłumaczeniem trwa znacznie krócej a zarobki są takie same, jak w przypadku dokumentów niepowtarzalnych.
Prestiż zawodu tłumacza przysięgłego jest czymś nieocenionym :)

AleksandraRybak
08-25-2011, 20:05
chcialam sie podzilic jedynie takim moim doswiadeczniem - pracujac jako tlumacz przysiegly musialam byc na kazde zawolanie a potem wiekszosc kasy tracilam na paliwo jezdzac i dopominajac sie o pare groszy :(

I to jest właśnie największym minusem, że tłumacz przysięgły musi być na każde zawołanie o każdej porze dnia i nicy. Dostaje zlecenie o godzinie 23, które ma być wykonane na następny dzień i poświęca całą noc na tłumaczenie, później musi to jeszcze dostarczyć i martwić się o wszystkie szczegóły, a zarobki wcale nie są oszałamiające jakby się mogło czasami wydawać.

Ania_25
08-25-2011, 20:38
Uważam, że zawód tłumacza podobnie, jak każdy inny zawód ma swoje dobre i złe strony.
Przede wszystkim warto pamiętać o tym, że wzrasta popyt na usługi wykonywane przez tłumaczy, a więc w grę może wchodzić własna działalność gospodarcza, także związana ze świadczeniem usług w ramach outsourcingu. Można zatrudnić się w firmach zajmujących się profesjonalnymi tłumaczeniami. Można także zatrudnić się w wewnętrznych komórkach ds. tłumaczeń instytucji i firm prowadzących międzynarodową działalność.
Żyjemy w świecie doby globalizmu, a więc należy spodziewać się wzrastającego popytu na profesjonalne tłumaczenia zarówno ze strony klienta instytucjonalnego, jak i ze strony klienta indywidualnego. Wraz z wstąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej rozszerzył się rynek pracy dla tłumaczy, a także pojawiła się nowa możliwość pracy w instytucjach unijnych oraz w firmach działających na niwie międzynarodowej.
Może moja opinia jest zbyt optymistyczna, ale mnie zawód tłumacza pociąga, bo uważam, że plusy tego zawodu przeważają nad minusami. W większości zawodów bywa tak, że przedstawiciel konkretnego zawodu musi być do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy, i musi martwić się o szczegóły..

amarzec
08-26-2011, 09:07
Widzę, że opinie są podzielone. Niedawno skonczyłam podyplomowe studia tłumaczeniowe, na których dużo czasu poświęcano tłumaczeniom przysięgłym i szczerze mówiąc.. porządnie mnie tam do tego zniechęcili. Tzn., nikt nie owijał w bawełne, każdy mówił jak jest i to na ogół z własnego doświadczenia. Oglądaliśmy też prace z egzaminu na tłumacza przysięgłego i słuchaliśmy ustnego. Egzamin, zwłaszcza z angielskiego, jest raczej nie do zdania... Do tego małe stawki i na ogół sądy czy posterunki policji mają już "swoich" tłumaczy których biorą w razie potrzeby. No, generalnie wniosek był taki, że łatwe i przyjemne to nie jest, ale daje satysfakcję. Także trzeba naprawde chcieć i wiedzieć na co się czlowiek pisze..

kasik2485
08-26-2011, 10:19
amarzec => A co dokładnie masz na myśli, pisząc że egzamin z angielskiego jest nie do zdania?

Arletta
08-29-2011, 12:57
Widzę, że opinie są podzielone. Niedawno skonczyłam podyplomowe studia tłumaczeniowe, na których dużo czasu poświęcano tłumaczeniom przysięgłym i szczerze mówiąc.. porządnie mnie tam do tego zniechęcili. Tzn., nikt nie owijał w bawełne, każdy mówił jak jest i to na ogół z własnego doświadczenia. Oglądaliśmy też prace z egzaminu na tłumacza przysięgłego i słuchaliśmy ustnego. Egzamin, zwłaszcza z angielskiego, jest raczej nie do zdania... Do tego małe stawki i na ogół sądy czy posterunki policji mają już "swoich" tłumaczy których biorą w razie potrzeby. No, generalnie wniosek był taki, że łatwe i przyjemne to nie jest, ale daje satysfakcję. Także trzeba naprawde chcieć i wiedzieć na co się czlowiek pisze..

Mam znajomą, która ten egzamin zdała, więc nie wiem skąd opinia, że egzamin jest "nie do zdania". Na pewno nie jest on łatwy, ale jeżeli ma się doświadczenie, wiedzę i odrobinę szczęścia można go przejść.
Natomiast jeżeli chodzi o stawki to owszem są one ustawowe, ale tylko dla instytucji państwowych. Wszędzie indziej obowiązują stawki wolnorynkowe. Z doświadczenia wiem, że nie są one aż takie najgorsze (mówię o stawkach w dużym mieście).

Aurelia
08-29-2011, 13:05
Jeżeli ktoś już się decyduje przygotowywać do egzaminu dla kandydatów na tłumaczy przysięgłych musi traktować tłumaczenie jako swoją pasję. Jednak każdy wykonuje swój zawód po to, aby mieć z tego korzyści finansowe, które są motywacją, żeby go dobrze wykonywać.No, właśnie. Zgadzam się. Nie chodzi o to, żeby pracować "tylko dla pieniędzy", ale zarobki powinny być godziwe, tj. odpowiednie do ilości i trudności włożonej pracy (i tak powinno być w każdym zawodzie). Mam wrażenie, że przyzwyczailiśmy się w Polsce, że nasze zarobki zawsze i wszędzie są zaniżone i już się nawet nie nastawiamy, że mogłyby być na odpowiednim, godziwym poziomie.

ingari
08-31-2011, 15:54
No, właśnie. Zgadzam się. Nie chodzi o to, żeby pracować "tylko dla pieniędzy", ale zarobki powinny być godziwe, tj. odpowiednie do ilości i trudności włożonej pracy (i tak powinno być w każdym zawodzie). Mam wrażenie, że przyzwyczailiśmy się w Polsce, że nasze zarobki zawsze i wszędzie są zaniżone i już się nawet nie nastawiamy, że mogłyby być na odpowiednim, godziwym poziomie.

Zgadzam się w 100%, jeśli chodzi o stawki tłumaczeniowe tłumacza przysięgłe nie zmieniły się one od zdaje się 2005, a trochę zmieniły się wskaźniki ekonomiczne...Dlatego stawki wolnorynkowe są jak najbardziej na rzeczy, bo inaczej trudno by było z tego zawodu się utrzymać...

ingari
08-31-2011, 16:02
Czy może ktoś orientuje się w temacie statytyk zdawalności na t.p. z angielskiego w ostatnim czasie i czy ciągle w czasie egzaminu pisemngo trzeba pisać bite 4 godziny odręcznie?

fiesta
09-01-2011, 22:54
Gdzieś mi się obiło o uszy, że procent zdawalności na tłumacza przysięgłego języka angielskiego wynosi 20. Trzeba pisać te cztery godziny (no chyba, że skończy się wcześniej :) ) oraz, z tego co słyszałam, nawet nie ma czasu, aby zajrzeć do słowników.

magdalenka
09-02-2011, 00:44
Wśród klientów panuje przekonanie, że tłumacz przysięgły to "ten lepszy". Warto czy nie warto? Mówi się, że klient nasz pan, więc odpowiedź nasuwa się sama. :D

intella
09-02-2011, 08:07
Witam,
aby dobrze wykonywać zawód tłumacza przysięgłego, należy ukończyć prawo? czy może przygotowanie do egzaminu poprzez studia podyplomowe w zupełności wystarczą?

Co prawda pytanie było nie do mnie, ale pozwolę sobie udzielić odpowiedzi.
Jestem filologiem i uprawnienia do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego zdobyłam w ubiegłym roku.
Zanim przystąpiłam do egzaminu, ukończyłam studia podyplomowe w zakresie tłumaczeń (dodam, że nie były to studia typowo przygotowujące do tego egzaminu) a następnie sama rok grzebałam w przepisach, kodeksach, porównywałam materiały polskie i "obce", i egzamin zdałam za pierwszym podejściem z całkiem dobrym wynikiem (175 pkt.).
Reasumując, same studia podyplomowe nie wystarczą, ale też ukończenie studiów prawniczych też nie jest niezbędne (choć wiadomo, że to duży plus).

agalesz
09-02-2011, 08:37
Witam, no właśnie zastanawiam się czy ktoś będąc po prawie z podyplomówką z tłumaczeń j. angielski podchodził do tego egzaminu i jakie są jego odczucia.
Zdaje sobie sprawę, że sama podyplomówka to za mało i że dużo pracy musiałabym włożyć jeszcze w przygotowania do egzaminu ale ciekawi mnie jakie są szanse na zdanie.

intella
09-02-2011, 08:50
W moim odczuciu trzeba mieć po prostu bardzo dużo szczęścia, bo nic (żadne studia, kursy, podyplomówki) nie zagwarantuje nam zdania tego egzaminu.

agalesz
09-02-2011, 12:43
Oczywiście ale to szczęście musi być jeszcze wsparte przez jakąś wiedzę ;)

finchmeister
09-02-2011, 16:57
Dlatego też właśnie należy czasem wiedzy szukać na własną rękę, niestety nikt inny za nas tego nie zrobi.

kacha
09-02-2011, 18:15
Zastanawiam się od dłuższego czasu czy warto ubiegać się o uprawnienia tłumacza przysięgłego. Czy wykonywanie zawodu tłumacza przysięgłego jest dochodowe?

Uważam, że warto ubiegać się o uprawnienia tłumacza przysięgłego. Jak najbardziej jest to dochodowy zawód, który można uprawiać na własną rękę. Dużo wysiłku trzeba w to włożyć, ale warto próbować.

fiesta
09-07-2011, 13:06
Wśród klientów panuje przekonanie, że tłumacz przysięgły to "ten lepszy". Warto czy nie warto? Mówi się, że klient nasz pan, więc odpowiedź nasuwa się sama. :D

Gdy klient ma do przetłumaczenia tekst prawny, prawniczy czy ekonomiczny, to w tym wypadku może tłumacz przysięgły "być lepszy" od tego "zwykłego." Jednak klienci często pytają tłumacza czy ma uprawnienia przysięgłego mając do przetłumaczenia teksty medyczne czy naukowo-techniczne nie wiedząc, że nie należą one formalnie do specjalizacji przysięgłego.

kasik2485
09-15-2011, 12:42
Wydaje mi się, że jak klient ma świadomość, iż jego tłumaczenie wykonuje tłumacz przysięgły, to zdaje się być bardziej spokojny. Pewnie wynika to z faktu, że jednak trzeba zdać ciężki egzamin, poza tym nie każdy może poszczycić się pieczęcią z samego ministerstwa :) Generalnie nie dziwię się klientom, że nawet przy łumaczeniach medycznych nie wymagających tłumaczenia przysięgłego, chcą żeby akurat przysięgły to zrobić. Aczkolwiek drodzy klienci trochę więcej wiary w tłumaczy (nie)przysięgłych :):):)

intella
09-15-2011, 14:01
tłumacz przysięgły musi być na każde zawołanie o każdej porze dnia i nocy. Dostaje zlecenie o godzinie 23, które ma być wykonane na następny dzień

Może zdarzają się takie sytuacje, ale moim zdaniem troszkę przerysowałaś realia.
Z doświadczenia wiem, że tłumacz jest zawiadamiany odpowiednio wcześniej o stawieniu się do wykonania czynności, a nawet jeśli np. jakiś wypadek zdarz się w nocy, to Ci którzy Cię wzywają zazwyczaj starają się pomóc jak najlepiej mogą, żebyś dotarła na miejsce zdarzenia i z powrotem do domu :)
Nie jest tak najgorzej!

splinter1
10-21-2014, 21:51
Jeśli teksty i dokumenty prawnicze nie nudzą to warto zrobić przysięgłego moim zdaniem.

Kubus
06-26-2015, 08:56
Można to zawsze robić jako dodatek. Tłumaczenia swoich dokumentacji robiłem u pewnej pani z Artoftranslation.pl i widziałem, że ma też w ofercie tłumaczenia przysięgłe. Może to nie jest najbardziej intratna część jej pracy, ale pewnie podnosi zaufanie.

sabo
11-06-2015, 15:53
:) Na pewno warto nim być.:)
Potrzebowałem takie zaświadczenie, aby są:confused:d uznał.



Skorzystałem z usługi tłumacza sądowego z francuskiego.

Perdita
04-05-2016, 14:06
Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przygotowaniami do egzaminu na tłumacza przysięgłego i ciągle się waham. Nie znam się na zagadnieniach prawniczych, więc nauka terminów prawnych i po prostu zrozumienie, jak działa prawo, na pewno zajęłyby mi mnóstwo czasu, a jak wiadomo, żadnej gwarancji zdania egzaminu nie ma. Poza tym, w moim mieście jest kilku tłumaczy przysięgłych właśnie z tego języka, z którego chciałabym zdawać, więc nawet jakbym go zdała, miałabym raczej małe szanse wybić się w tym zawodzie. Jak myślicie, jest sens zabierać się za przygotowanie do egzaminu na tłumacza przysięgłego, jeśli w moim mieście jest już kilku tłumaczy przysięgłych, na pewno z wielką renomą, więc raczej posiadanie takich uprawnień nie będzie mi szczególnie pomocne w szukaniu pracy?

Zuzannatlumaczka
04-05-2016, 18:54
Uważam, że uprawnienia tłumacza przysięgłego w najgorszym przypadku nie zaszkodzą. Przygotowanie do egzaminu jest też świetną motywacją do doskonalenia warsztatu :)

gosiaa992
04-05-2016, 19:25
Według mnie takie uprawnienia mogą się zawsze przydać, sama się zastanawiałam żeby je zrobić :) Jeżeli ktoś się*boi, że sam nie poradzi sobie z przygotowaniem do egzaminu jest wiele kursów przygotowawczych.

dariamikus
06-10-2016, 08:08
Ja cieszę się, że są osoby, które tłumaczą przysięgle z języków wciąż niszowych. I wtedy na pewno warto. Ostatnio szukałam tłumacza przysięgłego z norweskiego w swoim regionie (łódzkie) i było ciężko. Ale znalazłąm Art of Translation – zdalna współpraca przy tłumaczeniu dokumentów i praca marzeń stała się rzeczywistością;) dlatego jako laik odpowiadam, że tak, warto!

Argus
08-05-2016, 10:00
Zgadzam się, że zdobycie uprawnień tłumacza przysięgłego nie jest łatwe. Wymaga dużego poświęcenia i cierpliwości. Nie warto tracić czasu, jeżeli ktoś wie, że będzie miał trudność z tłumaczeniem tekstów prawniczych. W przyszłości, kiedy będzie to potrzebne, można skorzystać z usług doświadczonego tłumacza przysięgłego :)

ariadna
08-06-2016, 00:09
Nie rozumiem dlaczego niektóre z piszących tu osób twierdzą, że bycie tłumaczem przysięgłym jest nieopłacalne. Z moich obserwacji wynika, że tłumacze przysięgli z racji swojego większego prestiżu mają dużo więcej zleceń niż ci nieprzysięgli. Poza tym stawka za godzinę korepetycji u takiego specjalisty jest o wiele większa niż u zwykłego anglisty.Taka osoba zazwyczaj prowadzi działalność gospodarczą- bardzo często jest to założenie szkoły językowej lub biura tłumaczeń, itp.Moim marzeniem zawsze był zawód tłumacza przysięgłego, ale do tego długa i trudna droga. Nie jestem w stanie ocenić, czy dałabym radę.

myrsia
08-06-2016, 16:30
To czy praca tłumacza przysięgłego jest "opłacalna" zależy przede wszystkim od lokalizacji. Jeśli jest duża potrzeba tłumaczeń w danym mieście na język angielski/niemiecki/rosyjski to oczywiście, że jest opłacalna, ponieważ tłumacz przysięgły jest o stopień wyżej od tłumacza zwykłego. Egzamin na tłumacza przysięgłego jest trudny i wymaga czasu, aby się do niego przygotować, dlatego też zlecenia mają wyższą stawkę niż u tłumacza nieprzysięgłego. Jeśli nie ma popytu na tłumaczenia dokumentów na dany język, wtedy możemy znaleźć się w trudniejszej sytuacji.

Adnaq
05-01-2017, 11:43
Tak jak w każdej branży są okresy różne ale ogólnie to opłacalny zawód,nie musisz nic inwestować (tylko swoja wiedzę).

Stali klienci oraz współpraca z osobami z branży na pewno daje jeszcze większe możliwości także tylko zdawać egzaminy i do przodu :)

pulpaman
01-12-2018, 07:51
Wydaje Wam się, że teraz gdy tyle osób wyjechało za granicę i tłumaczy różnego typu dokumenty jest to nieopłacalne? Zamierzacie pozostać typowym tłumaczem, jak w tym rozróżnieniu celnie.pl/tlumacz-przysiegly-a-zwykly-jakie-roznice-gdzie-i-jak-szukac-tlumacza ? W jakich zawodach pracujecie po skończeniu filologii?