PDA

View Full Version : Odmiana miast (nie polskich)


TheGreatLethos
07-07-2011, 22:16
Jak to jest z odmianą miast, np. amerykańskich? Nie wiem czemu ale razi mnie np. odmiana miasta Portland. "Mieszkam w Portlandzie", itd. Dlaczego więc w Portlandzie a nie w Las Vegasie albo w Houstonie np.?

Conejo_en_la_luna
07-09-2011, 14:43
Nie odmieniamy obcych nazw geograficznych, jeśli nie istnieje dla nich w polszczyźnie odpowiedni wzorzec odmiany:

1. Zakończone na -u, np. Baku, r.nijakiego zakończone na -i, np. Haiti lub na dwie samogłoski, np. Borneo

2. Te, których wymowa zakończeń różni się od pisowni, np. Bordeaux (czyt. Bordo), Melbourne (czyt. Melbern).

3. Nazwy w r. nijakim, o pochodzeniu łacińskim, zakończone na-um, np. Monachium, Bizancjum.

4. Natomiast wiele innych można byłoby odmienić, bo istnieje dla nich polski wzorzec odmiany, ale nie robi się tego z uwagi na współczesny zwyczaj językowy, a więc mówimy do Tokio, a nie do Tokia, w Sapporo, a nie w Sapporze. Jednak inne powinny być odmieniane, np. w Kongu, do Maroka, mimo że często spotyka się te nazwy w formie nieodmienionej przez przypadki.
Podobnie sprawa się ma z innymi nazwami geograficznymi, niezakończonymi na -o. Tj, istnieje dla nich polski wzorzec odmiany, jak ton dla Bonn, magnes dla Los Angeles itp, jednak nikt tych nazw nie odmienia. Jak dla mnie, podobnie jest z Portland. "W Portlandzie" brzmi po prostu sztucznie, mimo że "w landzie" zupełnie ok:)

Bazowałam na "Język polski. Poradnik prof. Markowskiego".

TheGreatLethos
07-09-2011, 20:11
Akcja książek Philipa Margolina dzieje się właśnie w Portland - Portlandzie i tłumacz właśnie zastosował tę drugą wersję. Tak jak pisałem wcześniej - taka wersja brzmi dla mnie wyjątkowo nienaturalnie.

Conejo_en_la_luna
07-10-2011, 15:50
O ile jednak odmiana konkretnej obcej nazwy geograficznej nie znajdzie się na indeksie słów zakazanych np. Tokio, Sapporo, to w sumie tłumacz ma prawo do odmiany danej nazwy, a naszym prawem jako odbiorców jest negatywny osąd tego wyboru.

Krzysztof
04-21-2012, 15:01
Nie odmieniamy obcych nazw miast, pozostawiamy je tak jak w oryginale.

jalubie
04-22-2012, 10:23
Myślę, że to zależy też, jak często nazwy danego miasta używamy, jak bardzo jest zakorzeniona w języku. Dla mnie też "w Portlandzie" brzmi źle. Są miasta, które mają polskie odpowiedniki, np. Paryż czy Nowy Jork i nikogo nie dziwi ich odmiana, są takie, które odmienimy nawet, jeśli mają wersję oryginalną, np. Goteborg, Dusseldorf, a są takie, które rażą. Ale to też bardzo subiektywne jak widać po naszym Portland. Wydaje mi się, że problemem też jest tu język angielski, może jesteśmy do niego przyzwyczajeni i dlatego źle by dla nas brzmiało "w Portlandzie", "w Las Vegasie", "w Hollywoodzie" (chociaż z tą odmianą się spotkałam).

Ale nie uważam, że nazw miast nie powinno się w ogóle odmieniać. Jeśli istnieją na to zasady i jeśli przy niektórych z nich przychodzi to naturalnie to nie widzę powodu dla którego powinniśmy pozbawiać język polski tej tendencji. W naszej naturze leży odmienianie wszystkiego :)

Krzysztof
04-30-2012, 11:55
Ok, masz rację. Takie małe sprostowanie: chodziło mi właśnie o miasta typu Portland, czyli takie, dla których nie istnieje w j. polskim odpowiedni wzorzec odmiany. Z nimi właśnie jest najwięcej kontrowersji i problemów, także najbezpieczniej pozostawić je takimi, jak w oryginale. Wiadomo, że w przypadku miast, których często używamy zastosujemy odmianę, np. "w Nowym Yorku".

picadilly
06-25-2012, 10:40
Niedawno zauważyłam , że przeszłości (np. w literaturze międzywojennej) częściej zdarzały się odmiany nazw geograficznych typu: Portland. Dzisiaj - być może na lepszą znajomość j.obcych, czy też inne osłuchanie się z nazwami obcojęzycznymi - takiej odmiany w wielu przypadkach unikamy. Oczywiście jest wiele zasad, jakimi rządzi się język w kwestii odmiany nazw obcojęzycznych czy nazw spolszczonych (w powyższych postach już je przytoczono), ale czasami właśnie kwestia tego, czy coś nam "dobrze brzmi" czy nie jest bardzo istotna.

Ineczka
06-25-2012, 14:26
Myślę, że to zależy też, jak często nazwy danego miasta używamy, jak bardzo jest zakorzeniona w języku. Dla mnie też "w Portlandzie" brzmi źle. Są miasta, które mają polskie odpowiedniki, np. Paryż czy Nowy Jork i nikogo nie dziwi ich odmiana, są takie, które odmienimy nawet, jeśli mają wersję oryginalną, np. Goteborg, Dusseldorf, a są takie, które rażą. Ale to też bardzo subiektywne jak widać po naszym Portland. Wydaje mi się, że problemem też jest tu język angielski, może jesteśmy do niego przyzwyczajeni i dlatego źle by dla nas brzmiało "w Portlandzie", "w Las Vegasie", "w Hollywoodzie" (chociaż z tą odmianą się spotkałam).

Ale nie uważam, że nazw miast nie powinno się w ogóle odmieniać. Jeśli istnieją na to zasady i jeśli przy niektórych z nich przychodzi to naturalnie to nie widzę powodu dla którego powinniśmy pozbawiać język polski tej tendencji. W naszej naturze leży odmienianie wszystkiego :)

Skoro już wspomniałaś/-łeś o mieście Göteborg, to ja często mam problem z odmianą szwedzkich nazw miast. Ostatnio chodziło głównie o Lund, a generalnie także o miasta typu (Jön)/(Lin)köping". W poradni językowej http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=11652 autor pisze, że powinno się te nazwy odmieniać, choć wspomina również o możliwości potraktowania ich jako rodzaj nijaki (bo w domyśle "miasto") i wtedy korzystać z formy nieodmiennej. Ja jestem zwolenniczką nieodmieniania tych nazw i "jeżdżenia do Lund", bo zwyczajnie dziwnie brzmi mi taka odmiana. Poza tym są to raczej miasta mniej popularne niż Duesseldorf i dlatego spolszczanie ich za wszelką cenę odbieram jako sztuczne i za bardzo ingerujące w język szwedzki.

translafox
06-25-2012, 15:05
Lepiej je zostawić (oprócz części bardzo dobrze znanych i utartych spolszczeń (W Nowym Jorku, w Londynie itp)

kati86
06-25-2012, 23:18
Dużo zależy też od tego, jak nazwa danego miasta brzmi po odmianie oraz od tego, jak wygląda jej tłumaczenie. W jednej z książek (przełożonej z niemieckiego) spotkałam się z formą "jadę do Krakau" lub "jadę do Warschau", gdzie autor ewidentnie przedobrzył z chęcią pozostawienia oryginału pisowni nazw miast (choć dobrze wiedział, że są to nazwy polskie. Jeśli chodzi o zagraniczne nazwy miast, trzeba tu dużo rozwagi i wyczucia, by tłumaczenie po prostu nie raziło. Często najbezpieczniej jest więc je pozostawić w formie nieodmiennej.

perelecia
06-26-2012, 10:55
Ja też uważam, że nie należy odmieniać nazw własnych, miast, czy nazwisk bo wygląda to później śmiesznie i nienaturalnie.

Jaroslaw
07-24-2012, 17:58
Zazwyczaj ludzie probuje odmieniac nazwy miast, ale lepiej zostawic to tak jak jest o ile nazwa nie zostala "spolszczona" lub poprostu duzo ludzi ja odmienia np. w Londynie, w Paryżu, w Berlinie itp.

Evelaa
07-24-2012, 21:43
jeżeli da się odmienic i nazwa geograficzna nie brzmi smiesznie to jestem jak najbardziej za odmienianiem, ale jeśli forma wyrazy po odmianie wygląda dziwnie, to lepiej zostawic w oryginale

czarwdowa
08-17-2012, 03:22
W takich przypadkach jak "Portland" dużą rolę odgrywa przyjęty zwyczaj językowy, a forma odmieniona "Portlandzie" brzmi obco i nienaturalnie. Nazwa "Portland", jak sugerowano już wcześniej - jest podobna do słowa "Hollywood", którego się nie odmienia. Zatem, przez analogię, nazwy "Portland" też nie powinniśmy odmieniać.


"Nie odmieniamy zwyczajowo również wielu innych nazw miast, np. Bonn, Los Angeles, Nottingham"
(internetowa poradnia językowa Wydawnictwa Naukowego PWN, Zasady pisowni i interpunkcji, Odmiana i pisownia obcych nazw geograficznych
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629645)

tplata
01-22-2014, 01:15
Chciałbym zapytać czy mogę zgodnie z zasadami języka polskiego powiedzieć, że byłem w Jaurze. Czyli odmienić holenderską nazwę miasta Joure (czyt. Jaure). Z tego co wiem to raczej nie ma polskiej nazwy tego miasta jak: Jaura.
Często jednak posługuję się taką odmianą i nie wiem czy w 100% mówię zle. Bardzo proszę o odpowiedz mimo tego, że dużo postów na ten temat już jest.