PDA

View Full Version : Kursy doszkalające


majakiszka
07-05-2011, 11:18
Czy uważacie, że przez przystąpieniem do tłumaczeń literackich należy przejść kurs pisarstwa ? Oczywiście zakładam, że tłumaczenie literackie nie jest dla wszystkim, bo niektórzy zwyczajnie nie posiadają lekkości pisania, jednak czy jakiekolwiek kursy będą pomocne w przyszłych tłumaczeniach? I jeżeli tak to które kursy są najlepsze?

empresstamika
08-29-2011, 13:54
Nie sądzę, żeby kurs pisarstwa był tłumaczowi niezbędny. Tak jak pisarzowi. Tłumacz musi, owszem, znać się na literaturze, ale bycie dobrym tłumaczem zawdzięcza się raczej obyciu z nią, wyczuciu, talentowi, doświadczeniu, niż wyuczonym, kursowym umiejętnościom.

skarolinka
08-29-2011, 14:09
Ja również nie uważam, że kurs pisarstwa jest tłumaczowi tekstów literackich niezbędny, ale na pewno musi to być osoba o nienagannej wiedzy na temat gramatyki i stylistyki języka z tzw. lekkim piórem i według mnie również miłością do literatury.

nataliaf
08-29-2011, 14:25
Ja również nie uważam, że kurs pisarstwa jest tłumaczowi tekstów literackich niezbędny, ale na pewno musi to być osoba o nienagannej wiedzy na temat gramatyki i stylistyki języka z tzw. lekkim piórem i według mnie również miłością do literatury.

Witam, z tych właśnie powodów, które wymieniłaś, sądzę, iż niektórym tłumaczom przydałby się taki kurs. Oczywiście, nie jest to nic takiego, czego nie można by się samemu nauczyć. Z innej strony patrząc, jeżeli tłumacz sam nie ma obycia z literaturą i w miarę lekkiego pióra (nie wszystko idzie w 100% wyćwiczyć), to i taki kurs na niewiele się zda.

Controversia
08-29-2011, 14:38
Moim zdaniem taki kurs nie jest tłumaczowi potrzebny. Tzw. "lekkie pióro" jest w tej profesji potrzebne, ale nie wydaje mi się, aby dało się nabyć tę cechę w wyniku jakichś przemyślanych działań. W znacznej mierze jest to kwestia predyspozycji. Uważam natomiast, że tłumacz, zwłaszcza literacki, powinien sam dużo czytać, bo w ten sposób poszerza się słownictwo i nabywa wyczucia stylu.
A o tym jak będzie wyglądał tekst przeznaczony do druku nie decyduje ostatecznie tłumacz tylko edytor, który w razie potrzeby może poprawić co trzeba.

alekssandra
09-01-2011, 10:53
Według mnie tłumacz, oprócz znajomości języka obcego i polskiego, powinien posiadać właśnie tzw. lekkie pióro, by czytelnik "nie męczył" się czytając jego dzieło. Jeżeli chodzi o kursy pisarstwa to uważam, iż mogą być one pomocne w przypadku osób, które chcą udoskonalać swoje pisarskie umiejętności. Jeżeli ktoś takowych jednak nie posiada, to nawet najlepszy kurs mu nie pomoże ....

ataner
09-02-2011, 18:26
Zgadzam się tu z większością że kurs pisarstwa nie jest konieczny, wystarczy dobry styl, bogate słownictwo i ciągłe kształcenie poprzez czytanie klasyków.

maszka88
09-02-2011, 18:32
Zawsze mnie zastanawiało jak wygląda taki kurs pisarstwa. Ja myślę, że albo się ma to "coś", albo się nie ma... Ale może warto podszkolić warsztat na takim kursie.

witann
09-05-2011, 00:46
Dla mnie bardzo ważne jest obycie z literaturą, pewne wyczucie. Na szczęście moje studia filologiczne zapewniły mi możliwość specjalizowania się w literaturoznawstwie, to bardzo dużo daje, przede wszystkim jeśli chodzi o świadomość tekstu:)

bigapple
09-05-2011, 01:35
Uważam, iż odpowiednie kursy są bardzo korzystne, nie tylko w przypadku tłumacza. Jednak, jeżeli chodzi o przekład literacki, to same kursy nie wystarczą. W przypadku takich tłumaczeń, tłumacz musi mieć pewien zmysł literacki i lekkość pisania. Jeżeli mamy odpowiednie predyspozycje, na pewno dodatkowy kurs nam nie zaszkodzi, a tylko pomoże:).

julia_m
09-05-2011, 10:35
Jeśli nie mamy z natury "lekkiego pióra" i wyczucia językowego, żaden kurs pisarski nie pomoże...

ir_71
09-22-2011, 19:48
Jeśli nie mamy z natury "lekkiego pióra" i wyczucia językowego, żaden kurs pisarski nie pomoże...

Ja też uważam, że nie wszystkiego można się wyuczyć. To tak, jakby uczyć się zrozumienia wiersza.

finchmeister
09-22-2011, 21:28
Moim zdaniem, kurs może dotyczyć gramatyki, stylistyki etc. ale żaden kurs nie nauczy nas "lekkiego pióra" - z tym trzeba się urodzić.

Aurelia
09-23-2011, 13:08
W Stanach (nie wiem, jak w innych krajach) kursy creative writing szkoły i uczelnie oferują na porządku dziennym. Prowadzą takie kursy często znani pisarze (czy Miłosz nie uczył również tego na Berkeley?). Uważam, że nie w ma w tym nic dziwnego. Jeżeli ktoś ma do czegoś smykałkę, wrodzony talent w jakimś kierunku, to znaczy to, że nie powinien się w tym kierunku rozwijać, kształcić?
Myślę, że i u nas takie kursy jeszcze nabiorą popularności. IMO, to kwestia czasu.

Przyłączam się do pytania: gdzie się na takie kursy można zapisać?

JoeAnne
09-25-2011, 17:15
Kurs może pomóc nam odświeżyć zagadnienia gramatyczne, stylistyczne, etc. Z pewnością można nauczyć się wielu technik przekładu, w praktyce, pod okiem bardziej doświadczonych profesjonalistów rozwijać umiejętności. Zgodzę się jednak, że podobnie jak w każdej innej dziedzinie, talent jest niezbędny by efekt był wart zachodu.

anne85
09-25-2011, 21:53
Myślę że to 'lekkie pióro' nie jest do wyuczenia.Jest to talent który sie posiada albo nie.Jeśli ktoś się nie czuje dobrze w tłumaczeniach literaccki ch bo ciężko mu jest napisać coś sensownego co by nadawało się do publikacji, to się za to po prostu nie zabiera. Uważam że szkołanie pomoże komuś kto nie ma talentu pisarskiego

anowi33
09-25-2011, 22:06
Owszem są takie kursy, sama też zapisałam się na studia podyp. pomagające w tłumaczeniach, ale na język polski. Czy były przydatne? Jak na razie nie, ale może w przyszłości ta wiedza będzie pomocna i z niej skorzystam. Może warto spróbowac na początku samemu coś potłumaczyć, bo różne kursy to oczywiście wydatek.