PDA

View Full Version : Tłumacz języka migowego


Kol5
05-29-2011, 21:16
Od pewnego czasu interesuje mnie praca tłumacza języka migowego. Czy słyszeliście może o jakiś kursach lub ewentualnie egzaminach, które umożliwiają zdobycie niezbędnych uprawnień potrzebnych do wykonywania tego zawodu?

x_Jiro_x
06-20-2011, 21:41
Wydaje mi się, że na początek nie warto brać pod uwagę jakichś oficjalnych kursów, ale nauczyć się języka na własną rękę, chociażby przez internet. Zajmuje to trochę czasu, ale myślę, że lepiej zacząć od jakiegokolwiek przygotowania własnego.

redbox
06-20-2011, 21:41
Centrum Edukacyjne Języka Migowego, które działa w ramach Polskiego Związku Głuchych ma swoje siedziby w każdym większym mieście. Kursy są prowadzone na trzech poziomach zaawansowania. Wiem, że np. w Olsztynie kursy są prowadzone przy Ul. Kętrzyńskiego.

Aha, no i oczywiście żaden kurs języka migowego nie uprawnia do nauczania, jeżeli nie ma się wykształcenia lub chociaż kursu pedagogicznego. Sama się tym interesowałam kilka lat temu u wiem, że to generalnie to spory wydatek bo sam kurs pedagogiczny to ok 1300 zł plus 3 stopnie kursu migowego w cenie ok. 600zł x 3......

x_Jiro_x
06-20-2011, 21:54
Dokładnie. Jak każdy kurs... kosztuje sporo. Do tego jest to jednak wyjątkowy rodzaj tłumaczenia, który właściwie prawie nie ma związku z tłumaczeniem jako takim. Jeśli już ktoś chce się za to zabrać powinien po pierwsze porządnie się zastanowić, a po drugie liczyć się z tym, że pracy dotyczącej samego przygotowania będzie dużo więcej, niż w przypadku typowej pracy tłumacza.

redbox
06-21-2011, 11:22
Język migowy różni się w każdym kraju, nie jest to język uniwersalny. Trzeba więc też wziąć pod uwagę naukę co najmniej dwóch odmian, bo 'migowy polski' z 'migowym hiszpańskim' ma bardzo mało wspólnego.

x_Jiro_x
06-21-2011, 12:27
Do zostania tłumaczem języka migowego potrzeba naprawdę dużo cierpilwości. Podjęlibyście się tego, gdyby nie było to konieczne? Osobiście raczej nie rzucałbym się na głęboką wodę. Zawód ten jest bardziej odpowiedni dla studentów psychologii, niż jakiejkolwiek filologii ;)

JakubD
06-21-2011, 14:19
Zawsze robiło na mnie wrażenie obserwowanie jak ktoś posługuje się językiem migowym, czy to w telewizji czy też na żywo. Zastanawiałem się ile trzeba włożyć wytrwałości i wysiłku w naukę tego języka, która jest prawdopodobnie o niebo cięższa o przyswajania jakiegokolwiek innego dialektu.

W ogólnym rozrachunku, myślę że (oczywiście nie zniechęcając) trzeba posiadać jakieś naturalne predyspozycję.

x_Jiro_x
06-21-2011, 14:41
Zgadzam się. Nie liczy się tylko nauka słów czy odpowiednich ekwiwalentów, ale również mimika twarzy. Nie jest to coś, co każdy potrafi, a i niezupełnie można się tego nauczyć. Do tego oczywiście konieczne są odpowiednie cechy charakteru, których nie można tak po prostu "nabyć" :)

redbox
06-21-2011, 15:00
I nie można zapomnieć o koordynacji ruchów. Ja osobiście próbowałam uczyć się języka migowego i muszę stwierdzić, że to właśnie brak koordynacji rąk powoduje zniechęcenie i zaniechanie nauki, również w moim przypadku.

x_Jiro_x
06-21-2011, 15:09
Mhhm, a na pomyłkę nie ma miejsca. Wszystko musi być perfekcyjne, bez żadnych zgrzytów, a do tego w ekspresowym tempie. Podejrzewam, że perkusiści mogliby być świetnymi tłumaczami języka migowego :D U nich z koordynacją rąk problemów nie ma ;)

JakubD
06-21-2011, 15:28
Mhhm, a na pomyłkę nie ma miejsca. Wszystko musi być perfekcyjne, bez żadnych zgrzytów, a do tego w ekspresowym tempie.

Do tego jeszcze stres, większy lub mniejszy, co daje w efekcie na prawdę trudny zawód do wykonywania.

x_Jiro_x
06-21-2011, 15:47
Właściwie najbliżej tego zawodu, z filologicznego punktu widzenia, jest chyba zawód tłumacza ustnego. Największą różnicą jest posługiwanie się mową ciała, a nie danym językiem.

JakubD
06-21-2011, 16:38
Właściwie najbliżej tego zawodu, z filologicznego punktu widzenia, jest chyba zawód tłumacza ustnego.Największą różnicą jest posługiwanie się mową ciała, a nie danym językiem.

Rzeczywiście! Można by było pokusić się jeszcze o dodanie do listy wymagań, nienagannej prezencji. W przypadku tłumacza jest to dość istotne zagadnienie, przynajmniej tak mi się wydaje.

redbox
06-21-2011, 18:15
Rzeczywiście! Można by było pokusić się jeszcze o dodanie do listy wymagań, nienagannej prezencji. W przypadku tłumacza jest to dość istotne zagadnienie, przynajmniej tak mi się wydaje.
Fakt, że w wypadku tłumaczeń migowych 'na żywo' jest wymóg schludnego stroju i co może dziwnie zabrzmi...zadbanych paznokci u rąk, którymi bardzo intensywnie się gestykuluje i są one tak na prawdę naszą wizytówką, gdyż rozmówcy koncentrują się na dłoniach.

JakubD
06-22-2011, 17:34
Czy przypadkiem ktoś jest zaznajomiony z procesem -jak powstają nowe gesty do "słownika" języka migowego?

Kajutka
06-22-2011, 17:59
Ja niestety nic nie wiem o tym zagadnieniu. Może, Jakubie D podzielisz się z nami tą wiedzą. Wydaje mi się to bardzo interesujące. Co do nauki języka migowego, nie wydaje mi się, że jest on nie możliwy do nauczenia, ale z pewnością wymaga sporo pracy, rzetelności i poświęceń. Podziwiam ludzi którzy opanowali język migowy w dwóch języka, bardzo przydatna umiejętność.

joader90
06-22-2011, 20:41
Zgadzam się z Kajutka - nauka języka migowego na pewno wymaga sporo pracy... przecież jest tyle słów:p Ciekawi mnie natomiast to, czy w języku migowym każdy gest oznacza coś innego, czy są takie gesty, które mogą być rozumiane wieloznacznie.

Na tej stronie
http://www.pzg.lodz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9&Itemid=39
są podane informacje na temat zdobywania kwalifikacji tłumacza języka migowego.

A na tej stronie
http://www.zdz.katowice.pl/kursy/rozne-specjalnosci-i-jezyki-obce/podstawy-jezyka-migowego-czesc-i,18,10,746,13
są propozycje kursów wakacyjnych, ale na południu Polski.

Kajutka
06-23-2011, 12:01
No właśnie, podejrzewam,że na nawet ten sam gest ale pokazany w innym tempie może mieć już inne znaczenie. Niestety niewiele wiem o tych kwestiach, gdyż nie miałam okazji aby ktoś mi o tym opowiedział, ale poszukam czegoś w Internecie na ten temat, bo muszę przyznać, że te kwestie techniczne języka migowego bardzo mnie zainteresowały.

JakubD
06-23-2011, 16:14
joader90 ze swojej strony dziękuję za ten bardzo przydatny link.

Doczytałem się, że różnica pomiędzy poziomem T1 a T2 jest dość duża, mianowicie podstawowy zakres to 1000 znaków pojęciowych. Tłumacz legitymujący się certyfikatem T2 musi znać tych słów aż 2500. To dość duży skok pomiędzy dwoma poziomami, ale chyba słusznie uargumentowany tym, że dokument potwierdza posiadanie odpowiednich kompetencji oraz biegłe posługiwanie się językiem migowym.


Ja niestety nic nie wiem o tym zagadnieniu. Może, Jakubie D podzielisz się z nami tą wiedzą.

Z wielką chęcią ;), ale takowej nie posiadam. Poruszyłem tamto zagadnienie z nadzieją, że może przypadkiem ktoś miał styczność z językiem migowym, a w szczególności z jego aspektami praktycznymi.

Kivvi
06-23-2011, 17:26
Język migowy różni się w każdym kraju, nie jest to język uniwersalny. Trzeba więc też wziąć pod uwagę naukę co najmniej dwóch odmian, bo 'migowy polski' z 'migowym hiszpańskim' ma bardzo mało wspólnego.

Nie trzeba szukać aż tak daleko, gdyż nawet i w samej Polsce w zależności od regionu język ten posiada różne znaki i sposoby ich używania i choć może nie jest to tak widoczne jak w przypadku "migowym polskim" a "migowym hiszpańskim" to różnica jednak jest :]

joader90
06-23-2011, 20:57
Chciałabym jeszcze podesłać link do Instytutu Polskiego Języka Migowego. http://pjm.interpsi.ok.pl/Home/tabid/36/Default.aspx
Dostęp do wszystkich informacji po zalogowaniu.

Uważam, że zawód tłumacza języka migowego nie tylko wymaga odpowiedniej koordynacji itd, ale także odporności psychicznej, w końcu to praca z ludźmi niepełnosprawnymi i nie każdy się do niej nadaje.

Kajutka
06-23-2011, 22:23
Oczywiście odporność psychiczna jest tu bardzo ważna! Musi to być również osoba wrażliwa i cierpliwa, tak aby była w stanie poświecić dużo uwagi takim osobom, raczej nie może być to ktoś kto ma lekceważący stosunek lub uprzedzenia wobec osób niepełnosprawnych, ale zakładam, iż ktoś kto chce zostać takim tłumaczem jest raczej pozbawiony uprzedzeń skoro się decyduje na taki zawód.

Kivvi
06-25-2011, 12:12
Naturalnie, taka forma tłumaczenia wymaga od tłumacza znacznie więcej cierpliwości i odporności psychicznej niż w przypadku powszechnego tłumaczenia ustnego, bądź pisemnego, z czym przyszły tłumacz języka migowego bez wątpienia powinien się liczyć.

Kajutka
06-25-2011, 17:06
Chciałabym jeszcze podesłać link do Instytutu Polskiego Języka Migowego. http://pjm.interpsi.ok.pl/Home/tabid/36/Default.aspx
Dostęp do wszystkich informacji po zalogowaniu.

Dzięki za ten link, dużo przydatnych informacji :)

JakubD
06-26-2011, 11:07
Naturalnie, taka forma tłumaczenia wymaga od tłumacza znacznie więcej cierpliwości i odporności psychicznej niż w przypadku powszechnego tłumaczenia ustnego, bądź pisemnego, z czym przyszły tłumacz języka migowego bez wątpienia powinien się liczyć.

Ciekawe, czy przed otrzymaniem certyfikatu tłumacza biegłego stosowane są jakiegoś rodzaju testy na odporność psychiczną i stress. W prawdzie nie znalazłem o tym wzmianki w opisie egzaminu (strona Polskiego Związku Głuchych), ale być może są one elementem kształcenia tłumaczy języka migowego w danych instytutach, np. w Polsce?

Kivvi
06-26-2011, 17:20
Nie mam pojęcia. Być może tego rodzaju testy zawarte są w co poniektórych instytucjach kształcenia tłumaczy języka migowego, a jeżeli nie to według mnie powinny być.

Kajutka
06-26-2011, 22:01
Uważam, że takiego rodzaju testy i szkolenia w zakresie odporności psychicznej i stresu powinny być obowiązkowe jeśli chodzi o pracę tłumacza, nie tylko migowego, ale także ustnego. Bo nie jest łatwo pracować w taki sposób, gdy to od tłumacza zależy przebieg rozmowy.

JakubD
06-27-2011, 07:48
Czyli ponownie wysuwa się wniosek, że nie jest to zawód dla każdego. Zwłaszcza dla osób, które słabo radzą sobie ze stresem i sytuacjami wymagającymi szybkiego reagowania na dany przebieg rozmowy.

Kivvi
06-27-2011, 10:01
W rzeczy samej, nie jest to zawód dla każdego. Nie każdy posiada odpowiednie predyspozycje do tego typu zawodu.

Wydaje mi się, że na początek nie warto brać pod uwagę jakichś oficjalnych kursów, ale nauczyć się języka na własną rękę, chociażby przez internet. Zajmuje to trochę czasu, ale myślę, że lepiej zacząć od jakiegokolwiek przygotowania własnego.

Racja. Na początek warto się z tym językiem zaznajomić samemu, a następnie można byłoby pomyśleć o jakichś oficjalnych kursach.

KarolinaS
06-28-2011, 23:03
Do zostania tłumaczem języka migowego potrzeba naprawdę dużo cierpilwości. Podjęlibyście się tego, gdyby nie było to konieczne? Osobiście raczej nie rzucałbym się na głęboką wodę. Zawód ten jest bardziej odpowiedni dla studentów psychologii, niż jakiejkolwiek filologii ;)

Nigdy bym się tego nie podjęła, nauka migowego w dwóch językach pożera masę czasu. Wolałabym spędzić czas na czymś przyjemniejszym, może nauce kolejnego języka obcego? Uważam, ze do takich rzeczy trzeba mieć powołanie...

KarolinaS
06-28-2011, 23:06
Uważam, że takiego rodzaju testy i szkolenia w zakresie odporności psychicznej i stresu powinny być obowiązkowe jeśli chodzi o pracę tłumacza, nie tylko migowego, ale także ustnego. Bo nie jest łatwo pracować w taki sposób, gdy to od tłumacza zależy przebieg rozmowy.

Niestety nie mogę się zgodzić. Myślę, że opanowanie można nabyć z czasem, trzeba się przyzwyczaić do tej pracy, każdy jakoś zaczyna :)

A na tej stronie
http://www.zdz.katowice.pl/kursy/rozne-specjalnosci-i-jezyki-obce/podstawy-jezyka-migowego-czesc-i,18,10,746,13
są propozycje kursów wakacyjnych, ale na południu Polski.

Dzięki, przydatny link! Może w następne wakacje się wybiorę :)

Nie trzeba szukać aż tak daleko, gdyż nawet i w samej Polsce w zależności od regionu język ten posiada różne znaki i sposoby ich używania i choć może nie jest to tak widoczne jak w przypadku "migowym polskim" a "migowym hiszpańskim" to różnica jednak jest :]

To się zdziwiłam...byłam przekonana, ze w Polsce jest jeden uniwersalny migowy... Jeśli jest tak, jak piszesz to to musi być ekstremalnie trudne zajęcie, nauka migowego z wszystkimi odmianami danego kraju...

Racja. Na początek warto się z tym językiem zaznajomić samemu, a następnie można byłoby pomyśleć o jakichś oficjalnych kursach.

Dobry pomysł z tymi kursami w internecie. Popieram :) dobrze mieć podstawy!

Fairy_Queen
07-03-2011, 22:55
Dokładnie. Jak każdy kurs...
kosztuje sporo. Do tego jest to jednak wyjštkowy
rodzaj tłumaczenia, który właœciwie prawie nie ma
zwišzku z tłumaczeniem jako takim. Jeœli już ktoœ
chce się za to zabrać powinien po pierwsze porzšdnie
się zastanowić, a po drugie liczyć się z tym, że pracy
dotyczšcej samego przygotowania będzie dużo więcej,
niż w przypadku typowej pracy tłumacza.

Zawsze mnie to interesowało, bo jest to bardzo fascynujący z powodu swej inności rodzaj tłumaczenia. Niestety, jest też drogi, ale chętnie bym pomyślała o nim jako o dodatkowej specjalizacji. Wiadomo - które hobby dużo kosztuje, ale jak to stwierdził x_Jiro_x, zarobki potem są niezłe i na pewno zrekompensują włożony wkład. A ile to satysfakcji. :)

Zgadzam się. Nie liczy się tylko nauka słów czy odpowiednich ekwiwalentów, ale również mimika twarzy. Nie jest to coś, co każdy potrafi, a i niezupełnie można się tego nauczyć. Do tego oczywiście konieczne są odpowiednie cechy charakteru, których nie można tak po prostu "nabyć" :)

Myślę, że jak przy każdym rodzaju tłumaczenia potrzeba dużej odporności na stres, a także cierpliwości, gdyż opanowanie gestykulacji musi być wymagające.

Uważam, że tłumacze języka migowego muszą być szczególnie wyczuleni na drugą osobę i pełni empatii, dlatego psychologia i filologia angielska w połączeniu świetne by się uzupełniały, jeśli myśli się poważnie o pracy tłumacza języka migowego.

To się zdziwiłam...byłam przekonana, ze w Polsce jest jeden uniwersalny migowy... Jeśli jest tak, jak piszesz to to musi być ekstremalnie trudne zajęcie, nauka migowego z wszystkimi odmianami danego kraju...

Właśnie wyczytałam, że myśli się o wprowadzeniu języka migowego esperanto, żeby były uniwersalny we wszystkich krajach.

Na pewno ważne są chęci, ale trzeba mieć też predyspozycje, dobrą pamięć, zdolności manualne. Nie ukrywam, że osoby młodsze uczą się szybciej i lepiej przyswajają wiedzę. Ważny jest stały kontakt z niesłyszącymi i znajomość tego środowiska. Ale jeśli na kursach ktoś pozna podstawy, czyli tysiąc znaków, cały alfabet palcowy plus liczebniki, jest w stanie porozumieć się z osobą niesłyszącą.

Moim zdaniem warto znać chociażby podstawy, a osoby pracujące w urzędach, na poczcie, wszelkich miejscach użytku publicznego powinny przechodzić obowiązkowe szkolenie. Często głuchoniemi czują się jakby byli w innym świecie, dlatego warto im pomóc w przystosowaniu się do niego i zaznajomienie się z ich środowiskiem oraz stały kontakt z niesłyszącymi, zwłaszcza, gdy chce się zostać tłumaczem migowego.

mkapral
08-12-2011, 11:24
Do zostania tłumaczem języka migowego potrzeba naprawdę dużo cierpilwości. Podjęlibyście się tego, gdyby nie było to konieczne? Osobiście raczej nie rzucałbym się na głęboką wodę. Zawód ten jest bardziej odpowiedni dla studentów psychologii, niż jakiejkolwiek filologii ;)

Mnie zawsze interesował język migowy, jednak jeśli chodzi o kursy w Polskim Związku Głuchych w Szczecinie jest ciężko. Bardzo często grupa po prostu liczy za mało osób, albo nie tworzą ich. Najlepiej zacząć uczyć się samemu, zaczynając od alfabetu :)

Jeśli nawet nie jest nam potrzebny język migowy lub nie jest po prostu konieczny w pracy i tak warto się go uczyć, nawet dla samego siebie :) Jeśli kogoś to interesuje i sprawia mu to przyjemność to na pewno warto :)

majakiszka
08-29-2011, 12:23
W tym roku mialam zajęcia z lingwistyki migowej. Nie powiem zajęcia bardzo ciekawe choć samego języka się nie uczyłam. Jednak nasz wykładowca pokazał nam kilka zabawnych filmików jak niektórzy postrzegają tłumaczy języka migowego. Have fun!

http://www.youtube.com/watch?v=1cqv84ywBSE

http://www.youtube.com/watch?v=AgcjOaA16tE&feature=related

monix
10-30-2011, 11:30
Język migowy i jego nauka zyskała nawet teraz na znaczeniu ponieważ nie wiem czy się orientujecie ale została podpisana nowa ustawa wg której w każdym urzędzie powinien być zatrudniony tłumacz języka migowego. Jeśli chcecie wiedzieć więcej: http://samorzad.infor.pl/wiadomosci/artykuly/546799,jezyk_migowy_w_urzedach_ustawa_podpisana.ht ml

labuda
08-18-2012, 12:31
Czy ktoś uczestniczył w jakimś kursie we Wrocławiu?
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że zamiast wydawać niepotrzebnie kasę można zapisać się na zajęcia na uczelni (Uniwersytet oferuje zajęcia np. w Instytucie Pedagogiki i Psychologii, które można sobie wziąż jako fakultet, również będąc studentem innego wydziału) i sprawdzić czy komuś odpowiada taka nauka. Osobiście polecam, daje dużo satysfakcji! :)