PDA

View Full Version : Tłumaczenie dzieł Burtona


Midnight Mover
05-29-2011, 18:32
The poems of film visionary and surrealist artist Tim Burton are quite a lovely little devious collection of sordid childhoods and misfits from all annals of life. To this date, I believe no translation is available of his book, "The Melancholy Death of Oyster Boy and other Poems"

Since he writes in a "Seussian" style, would one go about translating his works as the way of legendary American poet, Dr. Seuss?

http://homepage.eircom.net/~sebulbac/burton/home.html

Here are some samples of his work. Discuss?

herbi
05-30-2011, 12:55
What about something like that?

Stick Boy and Match Girl in Love

Stick Boy liked Match Girl,
He liked her a lot.
He liked her cute figure,
he thought she was hot.

But could a flame ever burn
for a match and a stick?
It did quite literally;
he burned up quick.

Miłość chłopca Patyka i dziewczynki Zapałki

Chłopiec Patyk lubił dziewczynkę Zapałkę
Jego namiętność była bezdenna.
Uwielbiał jej śliczną sylwetkę
Sądził że ona jest płomienna.

Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chypcikiem

And would it be OK., if the beginning of 'Sue' looked like that?

Sue

Żeby nas nie pozwała
po prostu nazwijmy ją Sue
(albo „dziewczynka co lubi
wąchać dużo kle’ju")

Well, I keep trying anyway.

THE BOY WITH NAILS IN HIS EYES

The Boy with Nails in his Eyes
put up his aluminium tree.
It looked pretty strange
because he couldn't really see.

CHŁOPIEC Z GWOŹDZIAMI W OCZACH

Chłopiec z gwoździami w oczach
stworzył swoje drzewo z aluminium.
Wyglądało całkiem dziwacznie
bo wzrok miał poniżej minimum.

oops, no rhyme this time.

JAMES
Unwisely, Santa offered a teddy bear to James, unaware that
he had been mauled by a grizzly earlier that year


JAMES
Niefortunnie, Mikołaj obdarował Jamesa pluszowym misiem, nieświadom tego, że
na początku roku okaleczył go grizzly (Ursus arctos horribilis).

x_Jiro_x
06-13-2011, 21:51
Tłumaczenia mi się podobają, niby są po polsku, ale w większości utrzymany jest klimat oryginału ;)

Jedynie tłumaczenie "James" mi się nie podoba ze względu na brak rymu. Poezja Burtona jest charakterystyczna właśnie z tego powodu i moim zdaniem nie powinno się jej tego pozbawiać :)

joader90
06-14-2011, 11:27
Bardzo podoba mi się „Stick Boy and Match Girl in Love” ze względu na dobór słów...

„Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chypcikiem”

Świetne:P

Mała uwaga: według słownika języka polskiego pisze się „chybcikiem” http://www.sjp.pl/co/chybcikiem

JakubD
06-14-2011, 11:38
Miłość chłopca Patyka i dziewczynki Zapałki

Chłopiec Patyk lubił dziewczynkę Zapałkę
Jego namiętność była bezdenna.
Uwielbiał jej śliczną sylwetkę
Sądził że ona jest płomienna.

Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chybcikiem

Muszę powiedzieć, że jest to bardzo dobre tłumaczenie, przyjemne w odbiorze. Można zauważyć, że autor sprytnie operował językiem, aby oddać specyficzny "klimat" wiersza T.Burtona.

x_Jiro_x
06-14-2011, 11:51
Bardzo podoba mi się „Stick Boy and Match Girl in Love” ze względu na dobór słów...

„Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chypcikiem”

Świetne:P

Mała uwaga: według słownika języka polskiego pisze się „chybcikiem” http://www.sjp.pl/co/chybcikiem

Dokładnie, nie dość że klimat jest oddany idealnie, to udało się zachować nie tylko rym, ale także przełożyć metafory :) Nie licząc tego drobnego błędu, uważam, że właśnie tak powinno się tłumaczyć poezję. Przykład podręcznikowy :D

joader90
06-14-2011, 12:04
Moją uwagę zwróciło słówka „ona” w pierwszej zwrotce „Stick Boy and Match Girl in Love”

„Chłopiec Patyk lubił dziewczynkę Zapałkę
Jego namiętność była bezdenna.
Uwielbiał jej śliczną sylwetkę
Sądził że ona jest płomienna.”

W oryginale jest słowo „she” więc jasno odnosi się do dziewczyny Zapałki, jednak w przekładzie jest to trochę niejednoznaczne, ponieważ „ona” może się odnosić i do dziewczyny Zapałki i do sylwetki.

x_Jiro_x
06-14-2011, 12:14
W gruncie rzeczy tak, ale nie wydaje mi się, żeby stanowiło to duży błąd :) To akurat można wywnioskować z kontekstu, a nie widzę innego sposobu na zaznaczenie, że chodziło o dziewczynę Zapałkę. Jakieś pomysły forumowicze? ;)

joader90
06-14-2011, 12:20
Nie mówię, że to wielki błąd, po prostu zwracam uwagę na niejsność...

Może „Sądził, że dziewczyna była płomienna”?
Albo panna... albo powtórzyć Zapałka :D "Sądził, że Zapałka była płomienna."
Jakie są wasze propozycje?

Nasuwa się kolejna uwaga: w ostatnim wersie pierwszej zwrotki w oryginale jest czas przeszły. I im dłużej patrzę na to tłumaczenie, tym bardziej przeszkadza mi brak przecinka przed „że”.

x_Jiro_x
06-14-2011, 12:34
Też nad tym myślałem, ale wydawało mi się, że wtedy wers robi się nieco za długi :P W gruncie rzeczy nie brzmi to jednak tak źle :)

"CHŁOPIEC Z GWOŹDZIAMI W OCZACH

Chłopiec z gwoździami w oczach
stworzył swoje drzewo z aluminium.
Wyglądało całkiem dziwacznie
bo wzrok miał poniżej minimum."

W tym tłumaczeniu natomiast usunąłbym "swoje", żeby zmniejszyć ilość sylab. Nie wpływa to w sumie na jakość czy treść przekładu, a moim zdaniem wygląda to jakoś zręczniej kiedy jest ich mniej :P

joader90
06-14-2011, 12:43
Zgadzam się co do usunięcia „swoje” w przekładzie, ale nie ze względu na sylaby, tylko dlatego że to kalka z angielskiego. To tak jakby „On uderzył się w swoje kolano” - jasne, że nie mógł „uderzyć się” w czyjeś :P

x_Jiro_x
06-14-2011, 12:49
Dokładnie :D W sumie nie zaszkodziłoby również usunięcie słowa "całkiem". No ale to tylko drobna sugestia, jakoś lepiej mi to brzmi po prostu :)

joader90
06-14-2011, 12:58
Może nie usunąć, bo w końcu w oryginale jest „It looked pretty strange”, ale proponowałabym zamianę na „dosyć” - „Wyglądało to dosyć dziwacznie”.

herbi
06-14-2011, 13:23
Dziękuję za Wasze uwagi i sugestie, trudno jest się z nimi nie zgodzić. Proponuję nową wersję tłumaczenia:

Miłość chłopca Patyka i dziewczynki Zapałki

Chłopiec Patyk lubił dziewczynkę Zapałkę
Jego namiętność była bezdenna
Uwielbiał jej śliczną sylwetkę
sądził, że panna była płomienna

Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chybcikiem

joader90
06-14-2011, 13:43
O wiele lepiej:P
Gratuluję inwencji twórczej...btw, nigdy wcześniej nie słyszałam słowa „chybcikiem” :D

JakubD
06-14-2011, 14:34
Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chybcikiem

Widać jak ładnie słowo chybcikiem wkomponowało się w końcówkę wiersza. Dodatkowo nadaję to spolszczonej wersji przyjemny wydźwięk.

herbi
06-14-2011, 18:42
Nie mówię, że to wielki błąd, po prostu zwracam uwagę na niejsność...

Może „Sądził, że dziewczyna była płomienna”?
Albo panna... albo powtórzyć Zapałka :D "Sądził, że Zapałka była płomienna."
Jakie są wasze propozycje?

Nasuwa się kolejna uwaga: w ostatnim wersie pierwszej zwrotki w oryginale jest czas przeszły. I im dłużej patrzę na to tłumaczenie, tym bardziej przeszkadza mi brak przecinka przed „że”.



Nie wiem, czy nie zbyt łatwo uległem sugestii odnośnie czasu przeszłego bo można by założyć, że Burton zastosował następstwo czasów (is → was), czyli Patyk myślał o tym jaka jest Zapałka w chwili obecnej a nie jaka była w przeszłości. Czy nie powinno więc być:
"sądził, że panna jest płomienna"?

Midnight Mover
06-14-2011, 23:42
How about the poem "Oyster Boy Steps Out"

For Halloween,
Oyster Boy decided to go as human


That's the entire poem, 2 lines.

redbox
06-15-2011, 10:20
I really don't understand the idea of a two line poem ; ) 'What is a poem?' question comes to my mind

herbi
06-15-2011, 11:35
How about the poem "Oyster Boy Steps Out"

For Halloween,
Oyster Boy decided to go as human


That's the entire poem, 2 lines.


Chłopiec Ostryga idzie na imprezę.

Na halloweenową maskaradę
Chłopiec Ostryga przywdział maskę człowieka


Just in case:
step out
1. To walk briskly.
2. To go outside for a short time.
3. Informal To go out for a special evening of entertainment.
4. To withdraw; quit.

Kajutka
06-15-2011, 12:07
Tłumaczenie wierszy nie jest łatwe, podobał mi Twój ulepszony przekład o zapałce. Bardzo fajna i zgrabna gra słów. Nie sądzę, iż jestem aż tak uzdolniona lecz spróbuję.

Na halloween,
Pojawił się Chłopiec ostryga,
co w ludzką postać się przyodział. :) Phi Translating poems is not my cup of tea :)

herbi
06-15-2011, 12:28
Tłumaczenie wierszy nie jest łatwe, podobał mi Twój ulepszony przekład o zapałce. Bardzo fajna i zgrabna gra słów. Nie sądzę, iż jestem aż tak uzdolniona lecz spróbuję.

Na halloween,
Pojawił się Chłopiec ostryga,
co w ludzką postać się przyodział. :) Phi Translating poems is not my cup of tea :)

Myślę, że to oddaje sens oryginału. Ja napisałem o masce, bo to co jest na rysunku, wygląda jak maska.
http://homepage.eircom.net/~sebulbac/burton/oysterboysteps.html
A gdzie jest Twój tytuł?

JakubD
06-15-2011, 13:50
"Oyster Boy Steps Out"

For Halloween,
Oyster Boy decided to go as human


Tylko 2 linijki, ciekawe jaki jest jego przekaz tego tworu poetyckiego i jak go interpretować. Czy jest to forma jakiejś zabawnej anegdotki, czy być może coś całkowicie innego?

Midnight Mover
06-15-2011, 14:39
Tylko 2 linijki, ciekawe jaki jest jego przekaz tego tworu poetyckiego i jak go interpretować. Czy jest to forma jakiejś zabawnej anegdotki, czy być może coś całkowicie innego?


That humans done costumes to go as monsters, while the "monster" in this poem, goes as a human.

Kajutka
06-15-2011, 18:34
Hmm Zastanawiałam się nad " Bal przebierańców", ale to chyba nie jest "to", albo "Chłopiec Ostryga na Balu".

redbox
06-15-2011, 19:00
Czy ktoś mógłby podzielić się interpretacją tego kim jest Oyster Boy? to dosyć 'Burtonowskie':)

JakubD
06-15-2011, 21:25
That humans done costumes to go as monsters, while the "monster" in this poem, goes as a human.

That's it? How silly of me to overlook that...or perhaps there is something more to ponder on?

Kajutka
06-15-2011, 21:37
People usually dress up as monsters so now monsters dress up as humans maybe the poet wanted to draw attention to " a dark side of humans".

Kivvi
06-15-2011, 22:14
Quite probably.
In my opinion the message of this poem might also be like:
Oyster Boy is not a dark person and he does not consider himself as evil but innocent maybe?
or, to put it another way:
Crazyness for some is the reality for others.

Any other suggestions ?

Midnight Mover
06-15-2011, 23:17
The poem is a continuation of the title poem "Oyster Boy" which tells a rather upsetting tale of a boy who is maligned and hated by his very own parents, despite wishing for a child.

JakubD
06-16-2011, 18:15
The poem is a continuation of the title poem "Oyster Boy" which tells a rather upsetting tale of a boy who is maligned and hated by his very own parents, despite wishing for a child.

Indeed it is, but served with a pinch of black humor. Especially if consider the following fragment of "The Melancholy Death of the Oyster Boy":

The doctor diagnosed,
"I can't quite be sure,
but the cause of the problem may also be the cure.
They say oysters improve your sexual powers.
Perhaps eating your son
would help you do it for hours!"

Obviously it seems incomplete without the whole context of the poem, which by the way I personally recommend to those who have not had a chance to read it yet.

KarolinaS
06-16-2011, 18:15
Midnight Mover, dobrze wiedzieć, dzięki :) Myślę,że informacje tego typu są ważne przy interpretacji wiersza.

redbox
06-16-2011, 18:27
That's it? How silly of me to overlook that...or perhaps there is something more to ponder on?

I can't get anything more from it neither ; )

KarolinaS
06-16-2011, 18:37
Nie macie wrażenia, że wiersze Burtona są trochę dziecinne? Jednak mają coś w sobie, podobają mi się. Przetłumaczyłam jeden z wierszy, poproszę o komentarz:

One day in the park
I had quite a surprise.
I met a girl
who had many eyes.

Pewnego dnia w parku
zostałem nieźle zaskoczony.
Spotkałem dziewczynę
o wielu oczach.

She was really quite pretty
(and also quite shocking!)
and I noticed she had a mouth,
so we ended up talking.

Była ona całkiem ładna
(potrafiła też szokować!)
zauważyłem,że miała usta,
więc zaczęliśmy rozmawiać.

We talked about flowers,
and her poetry classes,
and the problems she'd have
if she ever wore glasses.

Rozmawialiśmy o kwiatach,
jej zajęciach z poezji,
i problemach, jakie by miała
gdyby nosiła okulary.

It's great to know a girl
who has so many eyes,
but you really get wet
when she breaks down and cries.

To świetnie znać dziewczynę,
o wielu oczach,
jednak możesz naprawdę zmoknąć
gdy się załamie i płacze.

Wiem,że brakuje rymów, nie mogłam nic wymyślić, tłumaczenie poezji może być naprawdę trudne... może Wy macie jakieś pomysły na rymy w tym wierszu?

herbi
06-16-2011, 20:38
Popatrzyłem na ilustrację do wiersza (http://homepage.eircom.net/~sebulbac/burton/eyesgirl.htm) dwoma oczami i proponuję coś takiego jako pierwszą zwrotkę:

Pewnego dnia w parku
myślałem że śnię.
Spotkałem dziewczę o wielu oczach,
patrzącą na mnie się.

KarolinaS
06-16-2011, 20:44
Dzięki za komentarz, o wiele lepiej brzmi, ale czy można tak zmieniać słowa? Za każdym razem mam wątpliwości.

Midnight Mover
06-16-2011, 20:56
Burton's poems, indeed, his entire body of work, is focused on his fears, anticipations and perceptions of a child misfit unable to quite connect with his surroundings. Notice how all of his heroes...are essentially outcasts who are unable to fit into what people consider "normal." I think any fan of Burton's can attest to that. ;)

KarolinaS
06-16-2011, 21:20
Yes, I couldn't be more precise. We can see it especially in the poem 'Roy, the Toxic Boy' which I've just read. The main character seems to be an alien who isn't able to adapt to the society, he is different.

redbox
06-16-2011, 21:26
Myślę, że wiersze Burtona pomimo swej pozornej prostoty wymagają większych zdolności językowych niż Miłosz. Jego banalne idee ciężko jest tak po prostu zamienić żeby brzmiały tak samo prosto ale też w ten sam sposób intrygująco przykuwały uwagę.

Kajutka
06-16-2011, 22:15
Może ta dziecinność wierszy to celowy zabieg mający za zadanie wyostrzenie pewnych kwestii w ironiczny sposób. Wiersze Burtona przemawiają do mnie, bo bardzo fajnie się je czyta i interpretuje.

redbox
06-17-2011, 08:21
Ja nie jestem wielką fanką tego typu poezji i mam wątpliwości czy to w ogóle poezja ale powoli się przekonuję ; )

Kajutka
06-17-2011, 14:39
Muszę się przyznać, że ja też mam czasem takie wątpliwości. Myślę, że na tym właśnie polega sztuka. Stworzenie czegoś oryginalnego co na pierwszy rzut oka wydaje się banalne i takie zwyczajne.

Fairy_Queen
06-17-2011, 15:16
W oryginale jest słowo „she” więc jasno odnosi się do dziewczyny Zapałki, jednak w przekładzie jest to trochę niejednoznaczne, ponieważ „ona” może się odnosić i do dziewczyny Zapałki i do sylwetki.

Zgadzam się z użytkownikiem. Czytając ten wierszyk także zwróciłam uwagę na formę "she". W polskim tłumaczeniu nie jest wiadomo, czego tyczy się ta "ona" - czy opisywanej dziewczynki Zapałki czy jej sylwetki. Może lepszym rozwiązaniem zamiast użycia personal pronouna byłoby wstawienie po prostu "dziewczynka"? Ewentualnie znalezienie krótszego odpowiednika (dziewczynka trochę by wydłużyła ilośc sylab w wersie). Generalnie, wiersz o dziewczynce Zapałce jest fenomenalny, a zwłaszcza mój aplauz, jeśli chodzi o dobór słownictwa związanego metaforycznie z ogniem. Brawo :)

Ja nie jestem wielką fanką tego typu poezji i mam wątpliwości czy to w ogóle poezja ale powoli się przekonuję ; )

Całkowicie się zgadzam - brzmi to trochę, jakby małe dziecko zabrało się za pisanie. :) Trochę naiwne słowa i i momentami banalne rymy, ale może w tej banalności jest metoda? :]

herbi
06-17-2011, 20:45
Popatrzyłem na ilustrację do wiersza (http://homepage.eircom.net/~sebulbac/burton/eyesgirl.htm) dwoma oczami i proponuję coś takiego jako pierwszą zwrotkę:

Pewnego dnia w parku
myślałem że śnię.
Spotkałem dziewczę o wielu oczach,
patrzącą na mnie się.

Druga zwrotka:

Była naprawdę całkiem ładna
( i całkiem wstrząsająca także!)
ponadto zauważyłem, że ma usta
więc mogliśmy pogadać, a jakże.

Kajutka
06-17-2011, 22:25
No właśnie w tej "dziecinności" tkwi tak jakby pewien klucz, niby takie zwyczajne, proste i infantylne, a jednak zawierają pewien sens i znaczenie, które jest głębokie.

JakubD
06-17-2011, 23:10
Fajną cechą poezji T.Burtona jest to, że jego wiersze opowiadają pewne historie. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że są one dość dziwaczne, ale to właśnie przez tę "dziwaczność" tak świetnie się je czyta.

Samo tłumaczenie wierszy Burtona jest procesem wbrew pozorom trochę wymagającym, mimo że zastosowane rymy wydają się być dość proste. Niemniej jednak, użytkownikom którzy podjęli się tego zadania należy się uznanie, ich tłumaczenia są jakościowo bardzo dobre.

Fairy_Queen
06-18-2011, 12:03
Samo tłumaczenie wierszy Burtona jest procesem wbrew pozorom trochę wymagającym, mimo że zastosowane rymy wydają się być dość proste. Niemniej jednak, użytkownikom którzy podjęli się tego zadania należy się uznanie, ich tłumaczenia są jakościowo bardzo dobre.

Właśnie siedziałam wczoraj i zastanawiałam się nad tłumaczeniem jednego z wierszy. Doszłam do wniosku, że niby banalnie, niby niewymagająco, ale nie udało mi się wymyśleć takiego przekładu, który by się rymował. Jeśli chodzi o Burtona, to samo przełożenie tekstu jest mało skomplikowanym zadaniem. Wyszukiwanie ciekawych i catchy rhymes - konia z rzędem temu, kto je znajdzie. Herbi całkiem nieźle sobie z tym radzi. :)

herbi
06-18-2011, 14:23
Cytat:
Napisał herbi Zobacz post
Popatrzyłem na ilustrację do wiersza (http://homepage.eircom.net/~sebulbac...n/eyesgirl.htm) dwoma oczami i proponuję coś takiego jako pierwszą zwrotkę:

Pewnego dnia w parku
myślałem że śnię.
Spotkałem dziewczę o wielu oczach,
patrzącą na mnie się.

Druga zwrotka:

Była naprawdę całkiem ładna
( i całkiem wstrząsająca także!)
ponadto zauważyłem, że ma usta
więc mogliśmy pogadać, a jakże.

Zwrotka trzecia:

Rozmawialiśmy o kwiatach,
o lekcjach poezji pobieraniu
i o problemach jakie miałaby
w okularów dobieraniu.

Cdn.

KarolinaS
06-18-2011, 15:07
Herbi, Twoje tłumaczenie jest genialne! Widać,że dobierasz idealnie rymy. Gratuluję pomysłów! Ze mnie poetki niestety nie będzie. I tak jak napisała Queen, wiersze Burtona są niby proste,ale jeśli chodzi o rymy to trzeba poświęcić na to trochę czasu...

Fairy_Queen
06-18-2011, 22:52
Zwrotka trzecia:

Rozmawialiśmy o kwiatach,
o lekcjach poezji pobieraniu
i o problemach jakie miałaby
w okularów dobieraniu.

Cdn.

"O lekcjach poezji pobieraniu" ---> trochę dziwacznie to brzmi, jakby rym był na siłę dobierany, z braku pomysłów. Zawsze jednak trzeba docenić wysiłki, bo sama miałabym problemy z wymyśleniem czegoś lepszego. ;)

herbi
06-19-2011, 16:17
Cytat:
Napisał herbi Zobacz post
Popatrzyłem na ilustrację do wiersza (http://homepage.eircom.net/~sebulbac...n/eyesgirl.htm) dwoma oczami i proponuję coś takiego jako pierwszą zwrotkę:

DZIEWCZYNA Z WIELOMA OCZAMI

Pewnego dnia w parku
myślałem że śnię.
Spotkałem dziewczę o wielu oczach,
patrzącą na mnie się.

Druga zwrotka:

Była naprawdę całkiem ładna
( i całkiem wstrząsająca także!)
ponadto zauważyłem, że ma usta
więc mogliśmy pogadać, a jakże.

Zwrotka trzecia:

Rozmawialiśmy o kwiatach,
o lekcjach poezji pobieraniu
i o problemach jakie miałaby
w okularów dobieraniu.

Cdn.

Zwrotka czwarta:

Wspaniale jest znać dziewczynę
z tak wieloma oczami
ale nie zostanie na tobie suchej nitki
gdy ta załamie się i zaleje sie łzami.
J.U.

Kivvi
06-19-2011, 21:07
Również i w moim odczuciu jedynie wers:
"o lekcjach poezji pobieraniu"
brzmi niezbyt zgrabnie. Pomimo że czasownika "pobierać" zwyknie się chyba używać w takim kontekście, to zawsze on jednak wzbudzał we mnie mieszane uczucia.
Jednak cała reszta to istny majstersztyk! :)

Fairy_Queen
06-20-2011, 09:38
Niestety, przy tłumaczeniu poezji trzeba czasami podejmować decyzję, czy wybrać sens, poprawność, brzmienie, rym itd. Podziwiam herbiego, bo sama nie dałabym rady przetłumaczyć żadnego z tych wierszy wraz z zachowaniem rymów. Czekam na kolejne tłumaczenia. :]

herbi
06-20-2011, 10:41
"O lekcjach poezji pobieraniu" ---> trochę dziwacznie to brzmi, jakby rym był na siłę dobierany, z braku pomysłów. Zawsze jednak trzeba docenić wysiłki, bo sama miałabym problemy z wymyśleniem czegoś lepszego. ;)

Dziękuję, Fairy_Queen. Ja też zauważyłem, że to nie jest poprawne gramatycznie i powinno być:
"o lekcji poezji pobieraniu", a może lepiej byłoby tak:

"Rozmawialiśmy o kwiatach,
o na lekcje poezji uczęszczaniu
i o problemach jakie miałaby
w okularów dobieraniu"

Indeed it is, but served with a pinch of black humor. Especially if consider the following fragment of "The Melancholy Death of the Oyster Boy":


Obviously it seems incomplete without the whole context of the poem, which by the way I personally recommend to those who have not had a chance to read it yet.


The doctor diagnosed,
"I can't quite be sure,
but the cause of the problem may also be the cure.
They say oysters improve your sexual powers.
Perhaps eating your son
would help you do it for hours!"

Indeed, pretty exciting part of the poem, challenging too. How about translating it this way?:

Lekarz wydał diagnozę,
„Sam nie do końca zgadzam się ze swoim zdaniem,
ale przyczyna tego problemu może być też jego rozwiązaniem.
Nie jest tajemnicą, że ostrygi podnoszą wydolność seksualną.
Być może zjedzenie własnego syna,
pozwoli ci kończyć po kilku godzinach!”

Kivvi
06-20-2011, 13:15
Teraz jest już chyba lepiej, z wyjątkiem tego małego niedopatrzenia, bo rozumiem że powinno być mniej więcej tak: "o lekcjach/lekcji poezji uczęszczaniu"
zamiast:

"o na lekcje poezji uczęszczaniu"
:rolleyes:

JakubD
06-20-2011, 13:39
Lekarz wydał diagnozę,
„Sam nie do końca zgadzam się ze swoim zdaniem,
ale przyczyna tego problemu może być też jego rozwiązaniem.
Nie jest tajemnicą, że ostrygi podnoszą wydolność seksualną.
Być może zjedzenie własnego syna,
pozwoli ci kończyć po kilku godzinach!”

Ponownie bardzo dobre, tłumaczenie tego fragmentu. Zmiana końcowych rymów troszkę wpływa na rytmiczność, ale tym samym sprawia, że nie jest to tym samym kalka z angielskiego.

Z resztą sam nie mam pomysłu jak sprawić aby 4 oraz 6 linijka się rymowały, tak jak w oryginale.

Kivvi
06-20-2011, 14:17
To prawda. Trzeba mieć talent, ażeby tłumaczyć poezję w taki właśnie sposób.

Sam wziąłem się za tłumaczenie jednego z wierszy Burtona, krótkiego wiersza pt. "Melonhead" i wyszło mi to raczej średnio, a mianowicie:

Melonogłowy
Pewnego razu pewien osobnik przygnębiony zwany melonogłowym,
który siedząc sobie tak przez cały dzień
myślał sobie, że wolałby już być martwym niż być zdrowym.

Jednak powinno się uważać
na to, czego tak bardzo wymaga nasze pragnienie.
Gdyż ostatnią rzeczą jaką usłyszał
było przeszywające rozmiażdżenie.

oryginał:

Melonhead
There once was a morose melonhead,
who sat there all day
and wished he were dead.

But you should be careful
about the things that you wish.
Because the last thing he heard
was a deafening squish.

herbi
06-21-2011, 09:50
Myślę, że tłumaczenie Kivvi może się podobać. Skopiowałem nawet jedną linijkę, jednak zmieniłem tytuł, żeby tak jak w oryginale był rzeczownikiem. Tytuł może brzmieć dziwnie i raczej nie ma go jeszcze w żadnym słowniku, ale skoro jest wyraz „jajogłowiec”…

Melonogłowiec

Żył sobie kiedyś posępny melonogłowiec,
co przesiadywał gdzieś cały dzień
i chciał aby jego życia był już koniec.

Lecz trzeba uważać
snując swoje pragnienia.
Gdyż ostatnią rzeczą jaką usłyszał
był ogłuszający odgłos gniecenia.

The doctor diagnosed,
"I can't quite be sure,
but the cause of the problem may also be the cure.
They say oysters improve your sexual powers.
Perhaps eating your son
would help you do it for hours!"

Indeed, pretty exciting part of the poem, challenging too. How about translating it this way?:

Lekarz wydał diagnozę,
„Sam nie do końca zgadzam się ze swoim zdaniem,
ale przyczyna tego problemu może być też jego rozwiązaniem.
Nie jest tajemnicą, że ostrygi podnoszą wydolność seksualną.
Być może zjedzenie własnego syna,
pozwoli ci kończyć po kilku godzinach!”

The Melancholy Death of Oyster Boy

He proposed in the dunes,

they were wed by the sea,

Their nine-day-long honeymoon
was on the isle of Capri.

For their supper they had one specatular dish-
a simmering stew of mollusks and fish.
And while he savored the broth,
her bride's heart made a wish.
That wish came true-she gave birth to a baby.
But was this little one human
Well, maybe.

Ten fingers, ten toes,
he had plumbing and sight.
He could hear, he could feel,
but normal?
Not quite.
This unnatural birth, this canker, this blight,
was the start and the end and the sum of their plight.

She railed at the doctor:
"He cannot be mine.
He smells of the ocean, of seaweed and brine."

"You should count yourself lucky, for only last week,
I treated a girl with three ears and a beak.
That your son is half oyster
you cannot blame me.
... have you ever considered, by chance,
a small home by the sea?"

Not knowing what to name him,
they just called him Sam,
or sometimes,
"that thing that looks like a clam"
Everyone wondered, but no one could tell,
When would young Oyster Boy come out of his shell?

When the Thompson quadruplets espied him one day,
they called him a bivalve and ran quickly away.
One spring afternoon,
Sam was left in the rain.
At the southwestern corner of Seaview and Main,
he watched the rain water as it swirled
down the drain.

His mom on the freeway
in the breakdown lane
was pouding the dashboard-
she couldn't contain
the ever-rising grief,
frustration,
and pain.

"Really, sweetheart," she said
"I don't mean to make fun,
but something smells fishy
and I think it's our son.
I don't like to say this, but it must be said,
you're blaming our son for your problems in bed."

He tried salves, he tried ointments
that turned everything red.
He tried potions and lotions
and tincture of lead.
He ached and he itched and he twitched and he bled.

The doctor diagnosed,
"I can't quite be sure,
but the cause of the problem may also be the cure.
They say oysters improve your sexual powers.
Perhaps eating your son
would help you do it for hours!"

He came on tiptoe,
he came on the sly,
sweat on his forehead,
and on his lips-a lie.
"Son, are you happy? I don't mean to pry,
but do you dream of Heaven?
Have you ever wanted to die?

Sam blinked his eye twice.
but made no reply.
Dad fingered his knife and loosened his tie.

As he picked up his son,
Sam dripped on his coat.
With the shell to his lips,
Sam slipped down his throat.

They burried him quickly in the sand by the sea
-sighed a prayer, wept a tear-
and they were back home by three.
A cross of greay driftwood marked Oyster Boy's grave.
Words writ in the sand
promised Jesus would save.

But his memory was lost with one high-tide wave.


Melancholijna śmierć Chłopca Ostrygi

Oświadczył jej się na wydmach,
ślub wzięli nad morzem.
Spędzili dziewięciodniowy miodowy miesiąc
na wyspie Capri, we Włoszech.

Na kolację mieli spektakularną potrawę -
duszony gulasz z mięczakami i rybną strawę.
A gdy on rozkoszował się rosołem,
serce panny młodej zażyczyło coś sobie.

Ona dziecko na świat wydała i jej życzenie się spełniło.
Ale czy było to ludzkie dziecko?
Hmm, nikt naprawdę nie wie, czy było.

Dziesięć palców u rąk, tyleż samo u nóg,
miał układ odbytniczy i wszystko dostrzegał.
Mógł słyszeć i czuć.
Ale czy był normalny?
Chyba odbiegał.

Te nienaturalne narodziny, ten nowotwór, ta plaga
była początkiem i końcem oraz istotą ich zmagań.

Matka uskarżała się lekarzowi:
“On nie może być moim dzieckiem.
On śmierdzi oceanem, solanką i morskim zielskiem”.

Jesteś szczęściarą, bo przed kilkoma dniami
była tu dziewczyna z dziobem i trzema uszami.
Za to, że twój syn jest do połowy ostrygą
obwinianie mnie nic nie pomoże.
….czy przypadkiem nie rozważałaś kiedykolwiek
małego domku nad morzem?

Nie wiedząc jak dać mu na imię,
nazwali go Sammie,
albo “to coś, co wygląda jak mięczak”
wołali nań czasami.

Każdy się zastanawiał, ale nikt nie mógł powiedzieć
kiedy mały Chłopiec Ostryga przestanie w swej muszli siedzieć.

A gdy czworaczki Thompsonowie ujrzały go pewnego dnia,
nazwały go małżą i uciekły raz dwa.

Pewnego wiosennego popołudnia
Sammie został pozostawiony na deszczu (ang.’in the rain’)
W południowozachodnim krańcu Seaview i Main,
obserwował deszczówkę
wsysaną przez ściek.

Jego matka na autostradzie,
zjechawszy na skraj drogi,
tłukła pięścią w deskę rozdzielczą -
nie mogąc powstrzymać
wciąż rosnącej frustracji,
bólu i trwogi.

“Naprawdę skarbie” - rzekła
“Ja nie żartuję,
ale coś tu zalatuje rybą
i to jest nasz syn, tak czuję.
I niechętnie to mówię, ale to musi być powiedziane,
obwiniasz naszego syna za twoje problemy sypialniane.”

Ojciec próbował balsamów, próbował też maści
rozgrzewające wszystko do czerwoności.
Próbował eliksiry i mikstury
oraz nalewkę z ołowiu.
Miał drgawki, coś go swędziało, krwawił i coś go bolało.

Lekarz wydał diagnozę,
„Sam nie do końca zgadzam się ze swoim zdaniem,
ale przyczyna tego problemu może być też jego rozwiązaniem.
Nie jest tajemnicą, że ostrygi podnoszą wydolność seksualną.
Być może zjedzenie własnego syna,
pozwoli ci kończyć po kilku godzinach!”

Ojciec przyszedł na paluszkach,
przyszedł niepostrzeżenie,
ze spoconym czołem
i z szelmowskim spojrzeniem.
“Synu czy jesteś szczęśliwy? Nie chcę się wtrącać,
ale czy ty marzysz o Niebiosach?
Czy kiedykolwiek chciałeś się tam dostać?

Sammie mrugnął swym okiem dwukrotnie
lecz nie zripostował.
Ojciec dotknął palcami noża i swój krawat poluzował.

A gdy uniósł syna do góry,
Sammie zachlapał mu rękaw płaszcza.
Ojciec zbliżył muszlę do ust
i pochłonęła syna ojcowska paszcza.

Pochowali go szybko w piasku na plaży,
pomodlili się wzdychając, wytarli łzy,
byli w domu zanim mała wskazówka stanęła na “trzy.”

Krzyż z dryfującej gałęzi oznaczył grób ich syna.
Słowa napisane na piasku
mówiły, że Jezus wszystkich ocala.
Ale pamięć o Chłopcu Ostrydze zabrała jedna przypływu fala.

VOODOO GIRL

Her skin is white cloth,
and she's all sewn apart
and she has many colored pins
sticking out of her heart.

DZIEWCZYNKA VOODOO

Jej skóra jest białą szmatką
a ona cała uszyta jest z kawałków fartuszka
i ma dużo kolorowych szpilek
wystających z jej serduszka.

jolamir
10-04-2011, 16:29
Dziękuję za Wasze uwagi i sugestie, trudno jest się z nimi nie zgodzić. Proponuję nową wersję tłumaczenia:

Miłość chłopca Patyka i dziewczynki Zapałki

Chłopiec Patyk lubił dziewczynkę Zapałkę
Jego namiętność była bezdenna
Uwielbiał jej śliczną sylwetkę
sądził, że panna była płomienna

Ale czy mogło zaiskrzyć
Między zapałką i patykiem?
Stało się i to całkiem dosłownie
oboje spłonęli chybcikiem

Co trzeba zrobić żeby móc opublikować to lub inne tłumaczenie z forum w gazecie regionalnej?