PDA

View Full Version : Tłumaczenie dowcipów


opek
05-20-2009, 19:32
Hej, ostatnio zastanawiałam się nad tłumaczeniem dowcipów zawierających gry słowne, które sa zrozumiale tylko dla Polaków. Dla przykładu podam jakiś dowcip:D

Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIEDŹ:
Z Jemenu

Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko.

Wiadomo, ze nie można zrobić tego dosłownie, bo dowcip nie byłby wtedy dowcipem. Czy przetłumaczenie tego jest w ogóle możliwe? Macie jakieś pomysły? Nie chodzi mi koniecznie o podane przykłady, ale generalnie jak się do tego zabrać..

aina
05-20-2009, 21:44
To może zachodząc temat od drugiej strony...
Klasyczny przykładem jest angielski dowcip:

A panda walks into a café. He orders a sandwich, eats it, then draws a gun and proceeds to fire it at the other patrons.

'Why?' asks the confused, surviving waiter amidst the carnage, as the panda makes towards the exit. The panda produces a badly punctuated wildlife manual and tosses it over his shoulder.

'Well, I'm a panda', he says, at the door. 'Look it up.'

The waiter turns to the relevant entry in the manual and, sure enough, finds an explanation. 'Panda. Large black-and-white bear-like mammal, native to China. Eats, shoots and leaves.'


Co więcej jest przecież cała książka:
Eats shoots and leaves (http://en.wikipedia.org/wiki/Eats,_Shoots_&_Leaves)

agatagrzybowska
05-21-2009, 13:50
To ja dorzucę jeden z moich ulubionych, który pomimo konotacji kulturowych, może być przetłumaczony i zrozumiany również przez obcokrajowców: "What does Tarzan sing at Christmas? - Jungle bells" :)
A co do Twojego pytania, wydaje mi się, że istnieją dowcipy po prostu nieprzetłumaczalne. Zwykle są to gry słowne, czy jakieś podteksty kulturowe, których nie da się przełożyć. Wydaje mi się, że trzeba wtedy znaleźć jakiś odpowiednik danego dowcipu w języku docelowym i wstawić go w kontekst, jeśli jest taka potrzeba. Jeśli natomiast chodzi o tłumaczenie dowcipów dla fanu można wtedy puścić wodze fantazji, dać upust swojemu poczuciu humoru i pokusić się o jakieś podobne skojarzenia, czy asocjacje w języku docelowym. Nie jest to łatwe zadanie, ale nie niewykonalne :)

Przemilenka
05-21-2009, 15:00
Hej, ostatnio zastanawiałam się nad tłumaczeniem dowcipów zawierających gry słowne, które sa zrozumiale tylko dla Polaków. Dla przykładu podam jakiś dowcip:D

Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIEDŹ:
Z Jemenu

Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko.

Wiadomo, ze nie można zrobić tego dosłownie, bo dowcip nie byłby wtedy dowcipem. Czy przetłumaczenie tego jest w ogóle możliwe? Macie jakieś pomysły? Nie chodzi mi koniecznie o podane przykłady, ale generalnie jak się do tego zabrać..

Mnie się wydaje, że jest to raczej nieprzetłumaczalne, zwłaszcza jeżeli w dowcipie dochodzą jakieś elementy kulturowe, gry słów. Jedyne wyjście to chyba spróbować stworzyć samemu podobny dowcip poprzez analogię, ale o raczej czasochłonne i trudne:)

usako
02-19-2012, 22:35
Kiedyś czytałem japońską książkę o anglojęzycznych dowcipach. Była podzielona na kategorie, np. o blondynkach itp. Każda kategoria była opatrzona wstępem wyjaśniającym dlaczego ma być śmiesznie:P Potem nadchodził czas na dowcip po angielsku i dosłownie przetłumaczony na japoński. Następnie strona wyjaśnienia, co w danej historyjce miało śmieszyć. Czytanie tej książki było jak przebywanie z kimś, kto opowiada niesamowicie marne kawały i jeszcze próbuje je z zażenowaniem tłumaczyć. I właśnie ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że bez znajomości danego języka, nie da się zrozumieć dowcipów. Chyba, że zachodziłyby jakieś podobieństwa w danych językach. Podobno np. w portugalskim i hiszpańskim są takie podobieństwa.

Marta_S
02-25-2012, 11:44
Nie widzę opcji przetłumaczenia takiego dowcipu dosłownie. Myślę, że jeśli już zdarzy nam się,że trzeba przetłumaczyć obcokrajowcowi co np. Polak powiedział,a opowiedział właśnie taki dowcip, powinniśmy spróbować wyjaśnić po krótce puente dowcipu, że np. Jemen można odczytać w języku Polskim tak i tak.
Nic innego nie przychodzi mi do głowy :rolleyes:

Andzia
02-25-2012, 12:07
Próbowałam kiedyś wytłumaczyć Czechom "bajkę o Iławie": jak stoła nie ma to i ława dobra, oraz "bajkę o naleśniku i dżemie": leży leśnik na leśniku i drzemie.
Udało się tylko przez analogię do podobnej gry słów w ich języku.

Paulytė
02-25-2012, 22:40
Z tłumaczeniem dowcipów jest trochę tak, jak z tłumaczeniem poezji - często dany dowcip trzeba stworzyć niemal od początku, zachowując kontekst i odpowiednią formę, jednak często modyfikując treść tak, aby była zrozumiała dla danego kręgu kulturowego...

annamackiewicz
02-26-2012, 12:42
Trudne zadanie. Też mi się wydaje, że niektórych dowcipów po prostu nie da się przetłumaczyć na inny język, zwłaszcza takich, które są oparte na grze językowej. Myślę, że najlepszym wyjściem w takiej sytuacji byłoby znalezienie dowcipu w języku docelowym, który też by był oparty na podobnej grze językowej, a nie dotyczył koniecznie tego samego "obiektu". :)

lucjangwarda
03-01-2012, 11:50
Głównym celem dowcipów jest rozśmieszenie "adresata", więc o dosłownym tłumaczeniu nie może być mowy. Przekłady żartów są najczęściej twórczymi adaptacjami, nierzadko odbiegającymi od znaczenia oryginału. Pamiętajmy, że to śmieszy Polaków, niekoniecznie będzie śmieszyć przedstawicieli innych kultur.

gudrun
03-01-2012, 13:17
Mnie się wydaje, że jest to raczej nieprzetłumaczalne, zwłaszcza jeżeli w dowcipie dochodzą jakieś elementy kulturowe, gry słów. Jedyne wyjście to chyba spróbować stworzyć samemu podobny dowcip poprzez analogię, ale o raczej czasochłonne i trudne:)

Też uważam, że ten przykład jest z cyklu nieprzetłumaczalnych. Są z reguły 2 wyjścia: 1. tłumaczyć dosłownie - gdzie traci się sens gry słownej, i wychodzi totalny bezsens; 2. zmienia się kompletnie dany kawał lub watek (myślę o kwestiach fimowych na przykład) i wymyśla analogiczna grę słowną w języku obcym - oczywiście to wymaga kreatywności i zachodu, ale jest tez o wiele bardziej satysfakcjonujace iż tłumaczenie dosłowne :)

joannalepicka
03-05-2012, 12:08
Filmik o tłumaczeniu dowcipów w tłumaczeniach ustnych:
http://www.youtube.com/watch?v=0Gjf_RfhHpE&feature=youtu.be

Sesselja
04-06-2012, 15:23
Witajcie,

pracuję właśnie nad swoją pracą mgr i szukam inspiracji do napisania o humorze w filmie.
Zastanawiam się, czy istnieje jakaś pozycja lub artykuł mówiący o łączeniu humoru i języka oraz kwestię jego przetłumaczalności? Szperam już kilka godzin i nic ciekawego nie znajduję. A może któreś z Was pisze na podobny temat? Help!

verakg
06-21-2012, 16:34
Może nie o humorze sensu stricte, ale o slangu, który też bywa nieprzetłumaczalny polecam pozycje Garcarza. A co do humoru, to radzę poczytać coś o dubbingu w filmach animowanych.

aldona12345
06-25-2012, 09:03
też polecam kwestie dubbingu w filmach animowanych - wcale nie śmieszne kwesttie w oryginale i ich genialne prześmieszne tłumaczenia na polski :)

ennante
07-04-2012, 18:28
też polecam kwestie dubbingu w filmach animowanych - wcale nie śmieszne kwesttie w oryginale i ich genialne prześmieszne tłumaczenia na polski :)

Nie zgodziłabym się z tym, że te kwestie są nieśmieszne.
Są śmieszne, ale dla osób z danego obszaru językowego, znającego daną kulturę czy slang.

Nasze tłumaczenie np Shreka byłoby równie śmieszne dla innych nacji, bo kto by zrozumiał czemu śmieszy nas Osioł śpiewający "śpiewać każdy może?"

Autorko - co do groteski - najbardziej brawurowym tłumaczeniem co prawda książkowym jest przekład Alicji w Krainie Czarów.

Myślę, że byłby to bardzo dobry temat na magisterkę.

Lilo
07-04-2012, 20:20
O ile znasz angielski, proponuję na przykład następujące pozycje anglojęzyczne:


krótki artykulik na temat tłumaczenia humoru, ale można dalej poszukać pozycji z bibliografii tam podanej:

http://stiefelsinkwell.wordpress.com/2011/09/15/translating-humor-a-laughing-matter/

i jeszcze jeden:

http://stiefelsinkwell.wordpress.com/2011/08/23/translating-humor-and-the-anatomy-of-a-joke/

i książka, a własciwie praca na tenże temat dostępna na Google Books:

http://books.google.pl/books?id=wqFfHf-sZTsC&printsec=frontcover&dq=translating+humor&hl=en&sa=X&ei=4Yj0T8X8F4rwsgbFtqm1BQ&ved=0CDMQ6AEwAQ#v=onepage&q=translating%20humor&f=false

jest tego cała masa, najlepiej szukać po pozycjach w bibliografii i najczęsciej najlepsze są te, które są często cytowane :)

zagmar
08-13-2012, 18:31
Moja praca też prawdopodobnie będzie dotyczyła tłumaczenia humoru w filmach/serialach i mogę polecić:
http://www.jostrans.org/issue06/art_chiaro.php
http://translationjournal.net/journal/40humor.htm
A jeśli chodzi o ogólną teorię humoru, to odsyłam do S. Attardo.
''The Translator vol.8'' jest w całości poświęcony tłumaczeniu humoru.