PDA

View Full Version : Slang


maajkel85
04-19-2009, 12:25
Jak sobie radzimy z tłumaczeniami słownictwa slangowego gdy często sami mamy problemy ze zrozumieniem go we własnym języku? Wasze sugestie...
Ta stronka może pomóc na początku http://www.miejski.pl/ , no ale co dalej z tym robić w języku obcym?

mstep
04-19-2009, 14:18
JA się zawsze pytam znajomych "ziomków z ośki", którzy "czają ocb" ;)

BasiaS
04-21-2009, 10:38
no tak można zapytać znajomków z ośki;) tylko najczęściej w różnych miastach różnią się one pod względem języka (te ośki:)). Wtedy takie tłumaczenie nie będzie naturalne albo nawet zrozumiałe dla pozostałych.

eagle10
04-21-2009, 23:56
Jak sobie radzimy z tłumaczeniami słownictwa slangowego gdy często sami mamy problemy ze zrozumieniem go we własnym języku? hmm...ciężko mi sobie wyobrazić sytuację (przynajmniej mi, chłopcu, który przeżył dopiero "ćwierć wieku" ;)) aby ktoś z moich, także w miarę młodych znajomych (a wiadomo, że w tym wieku ma się ich jeszcze sporo, z uwagi na wspólne wyjścia, wyjazdy, wypady itp.) nie był w stanie wyjaśnić mi slangu pochodzącego z mojego ojczystego języka... w razie problemów polecam "Google"- jak tam nie ma, to nie ma :) Co do tłumaczenia slangu w języku obcym to są słowniki ze slangiem w necie, ale ja osobiście odkryłem ostatnio inną, moim zdaniem ciekawą metodę. Zarejestrowałem się na znanym wszystkim "Youtube" i kiedy interesuje mnie jakieś słowo w slangu, wyszukuję video 2paca, Snoop Dogg'a lub innego znanego rapera, którego teledyski "mają" kilka milionów odsłon i poprzez komentarz (oczywiście w języku angielskim) zwracam się do innych użytkowników o wyjaśnienie. Oczywiście z komentarza nie może wynikać, że "jest się" Polakiem, który jest zainteresowany slangiem ,bo wtedy na pewno otrzyma się jakiś zgryźliwy komentarz (próbowałem jako Polak i potem musiałem zmienić nick), tylko najlepiej odgrywać rolę np. mieszkańca rejonu w którym nie używa się danego zwrotu lub np. ojca, który prosi o pomoc ponieważ jego 16 letni syn zwraca się do niego slangiem. Fakt, że czasem na odpowiedź trzeba czekać parę dni lub powtarzać pytanie w komentarzach do kilku linków, ale zazwyczaj skutkuje. Polecam:D

monisz
04-27-2009, 19:41
eagle10, bardzo fajny i oryginalny pomysł na zrozumienie slangu:D Może się przydać w przyszłości;P
Pozdrawiam:)

ostrmonika
05-01-2009, 10:57
Rzeczywiście slang jest jedną z najbardziej problematycznych kwestii dla tłumacza. Dlatego np. przekład hip-hopu/rapu jest wielkim wyzwaniem, a idealny tłumacz, który się nim zajmuje powinien świetnie znać język wyjściowy i docelowy (zwłaszcza kolokwialny), jak i "siedzieć" w takiej kulturze.
Jednak sami często musimy stawić czoło takiemu wyzwaniu, mimo że możemy nie byc wystarczająco kompetentni. To co napiszę, może być banalne i oczywiste, ale przy takim tłumaczeniu bardzo pomocy jest kontekst, dlatego, że, jak już zauważyła BasiaS, slang i język kolokwialny może się różnić pomiędzy poszczególnymi regionami czy miastami. Pozwolę sobie przytoczyć przykład: :D Ja określenie "pizgać się" znałam jako "bić się" (może nawet instynktownie), ale dla mojego kuzyna - takiego właśnie "ziomka z ośki" - "pizgać się", to tylko i wyłącznie "smiać się". Tak więc, najlepszą metodą jest nie instynktowne tłumaczenie określenia na określenie w slangu języka docelowego, a operowanie znaczeniami, które najpierw możemy zaczerpnąć z takiego słownika, jaki pokazał majkel85, a potem potwierdzić jego użycie w kontekście researchem w sieci, lub wśród "ziomków" :) Następnie trzeba znaleźć określenie dla danego zjawiska w języku docelowym i także sprawdzić jego funkcjonowanie. Ważne jest, żeby dobierać określenia, które są już dość rozpowszechnione i często znane "zwykłym śmiertelnikom" oraz uniwersalne.

anko
05-02-2009, 11:31
Niewątpliwie slang jest jedną z najtrudniejszych kategorii tłumaczeniowych. Wymaga od tłumacza wiele wysiłku, przede wszystkim zaś wiedzy. Pamiętam, gdy po przeczytaniu książki Doroty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną" zaczęłam zastanawiać się, jak ją przetłumaczyć. Przecież bywają tam fragmenty, które trudno zrozumieć mi samej, a co tu mówić o tłumaczeniu książki na inny język, w taki sposób, by książka wywarła podobny efekt na odbiorcy języka docelowego?
Nie ma wyjścia - jak już wcześniej wspominano - potrzebne jest dokładne przewertowanie słownika slangu, a następnie konsultacja ze znawcą, co do użycia wyrazów w odpowiednim kontekście. Jeśli tłumaczymy film, to należałoby też dostosować tłumaczenie do stylu mówienia danej postaci.

anko
05-02-2009, 11:49
Chciałabym jeszcze wspomnieć o bardzo ciekawej książce Michała Garcarza "Przekład Slangu w Filmie. Telewizyjne Przekłady Filmów. W książce tej autor zaproponował kilka technik tłumaczeniowych slangu amerykańskiego na język polski:
- technikę pomijania
- technikę wyszukiwania ekwiwalentu funkcjonalnego
- technikę wyszukiwania najbliższego synonimu
- technikę opisu
- technikę tłumaczenia dosłownego
- technikę neologizacji
- technikę wzbogacania.

Myślę, że jest to gotowa i bardzo dobra wskazówka jak tłumaczyć amerykański slang. Przy tym pozwoli na uporządkowane tłumaczenie. A co Wy myślicie o zaproponowanych technikach?

Agoonia
05-04-2009, 00:56
Odnosząc się do technik tłumaczenia slangu zaproponowanych przez Garcarza, ja również zgadzam się do co do tego, że stanowią one pewne uporządkowanie i pokazują nam możliwe rozwiązania.
Tylko wydaje mi się, że jednak kluczową sprawą w tłumaczeniu slangu jest właśnie zrozumienie danego zwrotu. W przypadku polskiego samo zrozumienie lub dotarcie do znaczenia jakiegoś wyrażenia w polskim slangu może być dla nas łatwiejsze, nawet jeśli nie obracamy się w takich "slangowych kręgach".
Ale kiedy przychodzi nam rozgryźć znaczenie obcojęzycznego zwrotu pojawia się więcej problemów. Bardzo spodobał mi się pomysł z you tube, można tez zaglądać na angielską wersję "miejskiego" czyli urban dictionary. Poza tym, zawsze warto pytać znajomych cudzoziemców.

wiolan
05-05-2009, 11:00
Bardzo cieszę się, że temat slangu został poruszony na tym forum, bo rzeczywiście jego przekład stanowi często nielada problem. Zgadzam się z przedmówcami, że najważniejszy jest research, zdobycie wiedzy na dany temat i proba znalezienia ekwiwalentów w języku ojczystym. Oczywiście slang jest tak specyficzny, że nie da się go zazwyczaj przetłumaczyć doslownie, ale nasz wspaniały piękny język polski jest bardzo rozbudowany i przede wszystkim młodzieź tworzy non-stop nowe wyrażenia, więc myślę, że slang jest do przetłumaczenia, chociaż czasem trzeba się nieźle nakombinować... ;)

opek
05-05-2009, 11:22
Chciałabym jeszcze wspomnieć o bardzo ciekawej książce Michała Garcarza "Przekład Slangu w Filmie. Telewizyjne Przekłady Filmów. W książce tej autor zaproponował kilka technik tłumaczeniowych slangu amerykańskiego na język polski:
- technikę pomijania
- technikę wyszukiwania ekwiwalentu funkcjonalnego
- technikę wyszukiwania najbliższego synonimu
- technikę opisu
- technikę tłumaczenia dosłownego
- technikę neologizacji
- technikę wzbogacania.

Myślę, że jest to gotowa i bardzo dobra wskazówka jak tłumaczyć amerykański slang. Przy tym pozwoli na uporządkowane tłumaczenie. A co Wy myślicie o zaproponowanych technikach?

o powyzszych technikach pisalam w swoim licencjacie, dlatego troche sie orientuje. Dla mnie najciekawsza technika jest technika neologizacji, ktora polega na tworzeniu nowego slownictwa slangowego, ale ta metoda ma swoje minusy - przede wszystkim nie nalezy tworzyc nowych slow skoro mozna znalezc ich odpowiedniki. Znam jednak wiele przypadkow, w ktorych przetlumaczony slang za pomoca neologizmu na stale wszedl do uzytku jezyka docelowego. Jest to z pewnoscia wyzwanie dla tlumacza, czego nie mozna powiedziec np. o poijaniu, ktore jest dla mnie ostatecznym wyjsciem.

wiolan
05-05-2009, 19:59
Jeśli nie radzimy sobie np. z amerykańskim slangiem, zawsze możemy skorzystać ze słowników, polecam np.:

Slang: The Topical Dictionary of Americanisms. Paul Dickson

American Slang Dictionary: The Ultimate Reference to Nonstandard Usage, Colloquialisms, Popular Jargon, and Vulgarisms. Richard A. Spears

:)

anko
05-05-2009, 21:50
W związku z tłumaczeniem slangu pomyślałam sobie, że tłumaczenia filmu, czy też książki dotyczące slangu są bardzo ambitnym zadaniem, ale tłumaczenie piosenek raperskich to już naprawdę wielkie wyzwanie. Mam na myśli nie tylko tłumaczenie piosenek samych w sobie,bo przecież często te piosenki pojawiają się w filmach i bywa, że powinno się je tłumaczyć. Trudność w tłumaczeniu takich tekstów polega nie tylko na tym, że tłumaczy się je według określonych zasad (tłumaczenia piosenek), ale bardzo często zapisane są slangiem i zawierają wiele odnośników kulturowych. Sama niezbyt interesuję się rapem czy też hip hopem, ale pamiętam jak kiedyś podczas zajęć opracowywaliśmy piosenkę 2paca albo Snoop Doga. Gdy zobaczyłam ilość odniesień do różnych wydarzeń politycznych, czy też kulturowych, to byłam pod wielkim wrażeniem. I zdałam sobie sprawę, że tłumaczenie tego z pewnością nie należałoby do łatwych zadań.

ostrmonika
05-05-2009, 23:34
Co do tłumaczenia slangu w języku obcym to są słowniki ze slangiem w necie, ale ja osobiście odkryłem ostatnio inną, moim zdaniem ciekawą metodę. Zarejestrowałem się na znanym wszystkim "Youtube" i kiedy interesuje mnie jakieś słowo w slangu, wyszukuję video 2paca, Snoop Dogg'a lub innego znanego rapera, którego teledyski "mają" kilka milionów odsłon i poprzez komentarz (oczywiście w języku angielskim) zwracam się do innych użytkowników o wyjaśnienie. Oczywiście z komentarza nie może wynikać, że "jest się" Polakiem, który jest zainteresowany slangiem ,bo wtedy na pewno otrzyma się jakiś zgryźliwy komentarz (próbowałem jako Polak i potem musiałem zmienić nick), tylko najlepiej odgrywać rolę np. mieszkańca rejonu w którym nie używa się danego zwrotu lub np. ojca, który prosi o pomoc ponieważ jego 16 letni syn zwraca się do niego slangiem. Fakt, że czasem na odpowiedź trzeba czekać parę dni lub powtarzać pytanie w komentarzach do kilku linków, ale zazwyczaj skutkuje. Polecam:D
Spodobała mi się sztuczka z youtube :) Ja myślę, że dobrym pomysłem jest poszperać na wszelkiego rodzaju forach. Jeśli nie znajdziemy rozwiązania swojego problemu, zawsze możemy założyć nowy wątek. Poza tym, fora są uniwersalne, bo możemy uzyskać pomoc różnego typu, np. na polskich forach możemy zarówno pytać o wyjaśnienie znaczenia, jak i o przetłumaczenie danego zwrotu, bo na pewno na fora dla tłumaczy (choćby na taki proz) zaglądają też specjaliści w dziedzinie slangu. Podobnie na angielskich. Myślę, że można też spróbować na forach tematycznych, dotyczących hip-hopu, rapu, czy filmów amerykańskich, w których pojawia się slang.

Agoonia
05-05-2009, 23:54
Pomysł ostrmoniki z forami też wydaje się być całkiem dobrym rozwiązaniem:) Być może w tym przypadku uzyskanie odpowiedzi czasem zajmuje nieco więcej czasu, podobnie jak na you tube, ale przynajmniej można liczyć na wypowiedź specjalisty, czyli tłumacza, albo nawet czynnego użytkownika slangu:D
A swoją drogą właśnie zdałam sobie sprawę z faktu, że przetłumaczenie slangowego zwrotu oznacza zazwyczaj długą drogę i poszukiwania zakrojone na szeroka skalę...

ostrmonika
05-06-2009, 11:50
Pomysł ostrmoniki z forami też wydaje się być całkiem dobrym rozwiązaniem:) Być może w tym przypadku uzyskanie odpowiedzi czasem zajmuje nieco więcej czasu, podobnie jak na you tube, ale przynajmniej można liczyć na wypowiedź specjalisty, czyli tłumacza, albo nawet czynnego użytkownika slangu:D
A swoją drogą właśnie zdałam sobie sprawę z faktu, że przetłumaczenie slangowego zwrotu oznacza zazwyczaj długą drogę i poszukiwania zakrojone na szeroka skalę...
Niestety, to jest minus forów, że czasem trzeba czekać dniami, albo i tygodniami, więc trzeba uparcie ponawiać pytanie czy też zwyczajnie próbować w kilku miejscach na raz.
A co do innych metod radzenia sobie ze slangiem, to przyszło mi do głowy, że można korzystać z istniejących już oficjalnych bądź nie (bo czasem właśnie tacy laicy, którzy zajmują się tłumaczeniami filmów czy tekstów dla przyjemności sami są użytkownikami slangu i mogą oferować "lepsze" pomysły niż ocenzurowane tłumaczenia oficjalne; swego czasu mnóstwo takich napisów było na napisach.org) tłumaczeń np. filmów czy piosenek dot. kultury blokowisk, rapowej, hip-hopowej, czarnej itp... Można pomóc sobie świętym google, aby wyszukać gdzieś konkretne wyrażenie i po nitce do kłębka czasem da się coś z takich poszukiwań uzyskać.
Na pewno jest to pracochłonne zajęcie i wniosek z tego, że jeśli ktoś zajmuje się takmi tłumaczeniami i siedzi w kulturze "slangowej" na co dzień na pewno radzi sobie o wiele szybciej i łatwiej.

opek
05-06-2009, 13:13
fajne macie pomysly z you tube, ale rzeczywiscie czasem trzeba dlugo czekac na odpowiedz, wiec jezeli nam sie spieszy to nie jest to najlepsze rozwiazanie. Ja czesto korzystam z urban dictionary, ktory jeszcze nigdy mnie nie zawiodl, ale z tym tez trzeba uwazac bo to slownik redagowany przez internautow, ktorzy czasem wypisuja tam glupoty:D najfajniej miec znajomego, młodego native speakera, najchetniej lubujacego sie w pelnym slangu rapie:)

Agoonia
05-06-2009, 16:33
Ja czesto korzystam z urban dictionary, ktory jeszcze nigdy mnie nie zawiodl, ale z tym tez trzeba uwazac bo to slownik redagowany przez internautow, ktorzy czasem wypisuja tam glupoty:D najfajniej miec znajomego, młodego native speakera, najchetniej lubujacego sie w pelnym slangu rapie:)

Ja również zaglądam często na urban dictionary i nasz miejski, wtedy kiedy szukam jakiegoś zwrotu, albo zwyczajnie z ciekawości i ostatnio nasunęła mi się pewna myśl odnośnie tej strony z miejskim. Tak jak napisała opek, wiadomo, że jest to słownik redagowany przez internautów, ale mam wrażenie, że spora część wyrażeń tam zawartych jest tak ekstremalna pod względem formy, znaczenia itp, że zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście takie zwroty funkcjonują powszechnie w slangu, czy może są to bardziej neologizmy i przykłady czegoś w stylu idiolektu, którym posługuje się jakaś grupka ludzi.
I czy w takim razie można je wykorzystywać w tłumaczeniu, albo raczej traktować je jako przykładowe rozwiązania i posiłkować się dalszym "reaserchem" żeby wybrać takie, których rzeczywiście się używa?

wiolan
05-06-2009, 19:29
fajne macie pomysly z you tube, ale rzeczywiscie czasem trzeba dlugo czekac na odpowiedz, wiec jezeli nam sie spieszy to nie jest to najlepsze rozwiazanie. Ja czesto korzystam z urban dictionary, ktory jeszcze nigdy mnie nie zawiodl, ale z tym tez trzeba uwazac bo to slownik redagowany przez internautow, ktorzy czasem wypisuja tam glupoty:D najfajniej miec znajomego, młodego native speakera, najchetniej lubujacego sie w pelnym slangu rapie:)

Z tym, że czasami trzeba długo czekać na odpowiedź na jakimś forum nie do końca się zgadzam, jeśli jest to dobre forum, z dużą ilością użytkowników, odpowiadają bardzo szybko, wiem z autopsji. Chociażby na tym forum na pomoc nie trzeba czekac dlugo ;)

opek
05-06-2009, 19:46
Ja również zaglądam często na urban dictionary i nasz miejski, wtedy kiedy szukam jakiegoś zwrotu, albo zwyczajnie z ciekawości i ostatnio nasunęła mi się pewna myśl odnośnie tej strony z miejskim. Tak jak napisała opek, wiadomo, że jest to słownik redagowany przez internautów, ale mam wrażenie, że spora część wyrażeń tam zawartych jest tak ekstremalna pod względem formy, znaczenia itp, że zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście takie zwroty funkcjonują powszechnie w slangu, czy może są to bardziej neologizmy i przykłady czegoś w stylu idiolektu, którym posługuje się jakaś grupka ludzi.
I czy w takim razie można je wykorzystywać w tłumaczeniu, albo raczej traktować je jako przykładowe rozwiązania i posiłkować się dalszym "reaserchem" żeby wybrać takie, których rzeczywiście się używa?

ha, no wlasnie! sama swego czasu korzystalam z miejsskiego i niezle sie przy tym usmialam, bo z wiekszoscia zamieszczonych tam znaczen sie nigdy nie spotakam, ani moi znajomi chociaz mamy po 20 pare lat i slang nie jest nam rzecza obca:-) to jest wlasnie problem slownikow redagowanych przez internautow, ale z drugiej strony ma to taka zalete, ze dane znaczenie danego slowka pochodzi od ludzi z roznych miejsc polski..

opek
05-06-2009, 23:41
co do zrodel internetowych znalazlam jeszcze nastepujace slowniki:

http://www.myenglish.pl/slang_angielski.php
http://www.ang.pl/slang.php

uwazam ze w miare możliwości nalezy przetlumaczyc slang, gdyz to duzo mowi nam o charakterze filmu, sposobie bycia osoby uzywajacego slangu, a nawet o jego pochodzeniu. pomieniecie go moze wprowadzic efekt sztucznosci i smiesznosci.

Agoonia
05-06-2009, 23:48
O zgadzam się w zupełności. Pomijanie slangu, nawet jeżeli jego przetłumaczenie sprawia nam wiele trudności, w pewien sposób "spłyca" film, czy jakikolwiek tekst i pozbawia daną postać charakteru. Czasami pozbawia nawet tekst aspektów humorystycznych.. Więc trzeba próbować, poszukiwać i tłumaczyć:)

ostrmonika
05-07-2009, 00:22
Ja również zaglądam często na urban dictionary i nasz miejski, wtedy kiedy szukam jakiegoś zwrotu, albo zwyczajnie z ciekawości i ostatnio nasunęła mi się pewna myśl odnośnie tej strony z miejskim. Tak jak napisała opek, wiadomo, że jest to słownik redagowany przez internautów, ale mam wrażenie, że spora część wyrażeń tam zawartych jest tak ekstremalna pod względem formy, znaczenia itp, że zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście takie zwroty funkcjonują powszechnie w slangu, czy może są to bardziej neologizmy i przykłady czegoś w stylu idiolektu, którym posługuje się jakaś grupka ludzi.
I czy w takim razie można je wykorzystywać w tłumaczeniu, albo raczej traktować je jako przykładowe rozwiązania i posiłkować się dalszym "reaserchem" żeby wybrać takie, których rzeczywiście się używa?
Ja też mam podobne odczucia, co do słowników slangu. Tak jak pisałam wcześniej, wydaje mi się, że dzieje się tak dlatego, że slang różni się pomiędzy poszczególnymi regionami, "dzielniami" czy nawet "ośkami" :D I to co jest charakterystyczne i używane przez jedną grupę, może być zupełnie nieznane przez inną. Dlatego (i znowu się powtarzam) trzeba sprawdzić użycie danego wyrażenia w wielu źródłach różnego typu, bo chodzi tu o znalezienie odpowiedników najbardziej uniwersalnych, uniezależnionych od "położenia geograficznego" po to, aby były zrozumiałe dla jak najszerzej grupy docelowej.

anko
05-07-2009, 11:02
Spodobała mi się sztuczka z youtube :) Ja myślę, że dobrym pomysłem jest poszperać na wszelkiego rodzaju forach. Jeśli nie znajdziemy rozwiązania swojego problemu, zawsze możemy założyć nowy wątek. Poza tym, fora są uniwersalne, bo możemy uzyskać pomoc różnego typu, np. na polskich forach możemy zarówno pytać o wyjaśnienie znaczenia, jak i o przetłumaczenie danego zwrotu, bo na pewno na fora dla tłumaczy (choćby na taki proz) zaglądają też specjaliści w dziedzinie slangu. Podobnie na angielskich. Myślę, że można też spróbować na forach tematycznych, dotyczących hip-hopu, rapu, czy filmów amerykańskich, w których pojawia się slang.

Świetny pomysł z zamieszczaniem pytań na forach. Rzeczywiście, można się trochę naczekać na odpowiedź, ale na pewno warto.
Do tego, poza odpowiednim dobraniem ekwiwalentów do tłumaczenia, trzeba również skupić się na osobowościach bohaterów i odpowiednio dopasować styl języka do postaci. Jak już wcześniej ktoś wspominał, bardzo ważne jest podkreślenie charakteru filmu i zachowanie pierwotnego efektu, jaki wywiera on na publiczności. Dlatego też nie można doprowadzić do sytuacji, że pomimo tego, że mowa bohaterów będzie zrozumiała dla całej publiczności, a może to być nawet idealny slang, to będzie brzmiała sztucznie. Wniosek z tego oczywisty: tego typu tłumaczenie powinno być weryfikowane przez znawców w tej dziedzinie :)

jenoty
05-07-2009, 19:01
Zgadzam się, że osobom które na co dzień mają kontakt z takim językiem łatwiej jest tłumaczyć slang i wybrać najlepsze, najbardziej naturalne rozwiązania. A tym którzy na slangu się nie do końca znają pozostaje buszowanie po Internecie i podsłuchiwanie okolicznych blokersów:).
Jednak myślę, że w wielu przypadkach nawet osoby obeznane ze slangiem muszą się nieźle nagłowić i często dużo poszperać, bo przecież slang się bardzo dynamicznie rozwija. Bardzo często bywa też tak, że kolokwialne powiedzonka nie rozprzestrzeniają się na cały kraj i funkcjonują w podobny sposób jak dialekty tylko w obrębie danego regionu.

W zrozumieniu kolokwializmów bardzo pomocny może być słownik, który działa tak jak Wikipedia - tworzą go internauci. Wygląda bardziej jak encyklopedia właśnie, definicje są zazwyczaj bardzo szczegółowe i można znaleźć na prawdę rzadkie i najdziwniejsze wyrazy a wszystko to w języku angielskim.

Już w innym wątku podawałam link do niego, ale zrobię to jeszcze raz: http://www.urbandictionary.com/

gtumasiewicz
08-20-2016, 22:53
Bardzo często w popkulturze istnienie w konkretnym dialogu slangu ma miejsce nieprzypadkowe, ma nam to coś mówić o bohaterze, który go używa. W przekładzie również powinien być użyty slang, aby oddać specyfikę czyjegoś wyrazu jakim jest wypowiedź ustna. Niepoważnym byłoby takie tłumaczenie tekstu rodem z amerykańskiego getta: "whadup homie, wanna hit some crystal?" - "witaj mój kolego, czy masz ochotę zażyć odrobiny metamfetaminy?".