PDA

View Full Version : Poradniki na temat technik zapamiętywania


Przemilenka
04-16-2009, 14:06
Mam pytanie odnośnie książek/poradników na temat technik i strategii zapamiętywania, ćwiczenia pamięci. Czy znacie może jakieś ciekawe książki, publikacje z tej tematyki? Myślę, że jest to bardzo pomocne w pracy tłumacza, chętnie poczytam coś na ten temat.

kfejklowicz
04-18-2009, 12:07
Jednym z takich podręczników - w dodatku bardzo poręcznym, bo w formie miniksiążeczki -
jest podręcznik autorstwa R. Geisselharta "Lepsza pamięć. Trening i techniki lepszego zapamiętywania".

Podaje on sprawdzone metody na zapamiętywanie rzeczy codziennych, z którymi ludzie mają największe problemy: numery, adresy, nazwiska czy nawet twarze. Chociaż ten podręcznik nie jest skierowany bezpośrednio do tłumaczy, to i tak ćwiczenia w nim zawarte są bardzo dobre na poprawienie naszej pamięci krótkotrwałej.

W Internecie możesz znaleźć bardzo dużo informacji na temat samych ćwiczeń - niekoniecznie zebranych w formie podręcznika. Wszystko zależy czy te artykuły bądź książki których szukasz mają być podstawą do napisania jakiejś pracy, czy po prostu szukasz ćwiczeń by polepszyć swój warsztat. Jeżeli chodzi o same ćwiczenia to myślę, że wiele osób mogłoby się podzielić swoją wiedzą z tego zakresu :)

agatagrzybowska
04-18-2009, 13:02
Jeśli chodzi o książki, czy poradniki, to niestety nie mogę nic polecić, ale znam jedno ćwiczenie, które jest bardzo efektywne i z pewnością pomoże w pracy tłumacza. Chodzi tu o powtarzanie całych zdań za, na przykład, prezenterka telewizyjną. Można nagrać sobie wiadomości (po polsku albo w innym języku) i zatrzymywać powtarzając fragmenty czy zdania. W zależności od pojemności pamięci można fragmenty wydłużać bądź skracać. Nie trzeba chyba wspominać o wpływie takiego ćwiczenia na poszerzenie naszej znajomości słownictwa, czy struktur gramatycznych języka obcego :)

Przemilenka
04-18-2009, 14:21
Jednym z takich podręczników - w dodatku bardzo poręcznym, bo w formie miniksiążeczki -
jest podręcznik autorstwa R. Geisselharta "Lepsza pamięć. Trening i techniki lepszego zapamiętywania".

Podaje on sprawdzone metody na zapamiętywanie rzeczy codziennych, z którymi ludzie mają największe problemy: numery, adresy, nazwiska czy nawet twarze. Chociaż ten podręcznik nie jest skierowany bezpośrednio do tłumaczy, to i tak ćwiczenia w nim zawarte są bardzo dobre na poprawienie naszej pamięci krótkotrwałej.

Dzięki, właśnie o coś takiego mi chodziło. W internecie też jeszcze poszukam. A ćwiczeń szukam, ponieważ często w trakcie tłumaczenia mam problemy w koncentracją i zapamiętywaniem niektórych rzeczy, pomyślałam, że może jakieś fajne ćwiczenia pomogą:)

A powtarzanie zdań to też dobry pomysł. Przy okazji słówek się nowych nauczę:)

kfejklowicz
04-18-2009, 18:52
Jedną z najprostszych technik zapamiętywania jest tzw. "łańcuszek" jest bardzo pomocny w zapamiętywaniu zwłaszcza list [np. zakupów, ale też mogą to być wymieniane po kolei frazy rzeczownikowe w czyjejś przemowie]

"Łańcuszek" polega na ułożeniu w głowie dosyć bzdurnej historii, która będzie po kolei zawierać wszystkie elementy jakie musimy zapamiętać. Ta historyjka musi być na tyle absurdalna że uda się ją zapamiętać [jak idziemy na zakupy to niech to będzie nawet pan jajko na latającym dywanie z szynki, które wybiera się na herbatę do pana jabłko :D]

to nie jest stricte tłumaczeniowe ćwiczenie, bo pewnie zaraz ktoś powie, że jak tu myśleć o jakichś historyjkach przy stresującym tłumaczeniu. Nie mniej jednak wszelkie ćwiczenia pamięciowe służą jej usprawnieniu i ułatwieniu życia codziennego :)

jadis
04-19-2009, 12:38
Na zajęciach, jeden z moich wykładowców robił z nami ćwiczenie, które uważam za bardzo skuteczne, bo po niedługim czasie regularnych ćwiczeń naprawdę zauważyłam poprawę pamięci.
Wykładowca czytał nam listę słów bądź liczb (na początku krótką a z czasem coraz dłuższą) a naszym zadaniem było zapisanie tych słów na kartce w języku w jakim były czytane bądź przetłumaczenie ich na język obcy. Ważne aby zapisywać wszystko w takiej kolejności w jakiej zostało podyktowane. Wykładowca podpowiadał nam również w jaki sposób możemy zapamiętywać ciągi cyfr czy wyrazów. Najpopularniejszym jest chyba układanie prostej historyjki o czym wspomniała już kfejklowicz. Odtwarzanie jej w pamięci pozwala na przypomnienie sobie potrzebnych informacji. Innym sposobem jest zapamiętywanie na zasadzie skojarzeń z ważnymi dla nas datami, przedmiotami itp.
Na początku jest to rzeczywiście dość trudne ale z czasem historyjki przychodzą do głowy niemal automatycznie.
Polecam to ćwiczenie wszystkim, którzy chcą ćwiczyć swoją pamięć krótkotrwałą bo sprawdziłam je sobie i naprawdę działa ;)

marlenaww
04-19-2009, 13:21
Ja niestety tez mam problemy z zapamiętywaniem i bardzo chętnie skorzystam z podpowiedzi przedmówców. Jeśli chodzi i publikacje czy książki to niestety nie mogę Ci pomóc, bo sama na razie jestem w fazie wstępnej, jeśli chodzi o szkolenie pamięci. W przyszłym roku zamierzam się zapisać na roczny kurs szybkiego czytania i pamięci, więc może wtedy coś będę mogła pomóc. Jest w Lublinie kilka ośrodków proponujących tego rodzaju kursy, więc droga wolna.

kfejklowicz
04-19-2009, 19:48
marlenaww - szczerze polecam taki kurs szybkiego zapamiętywania - sama przeszłam roczny (co prawda w zamierzchłych czasach bo jakieś 8 lat temu) ale jest to naprawdę świetna sprawa dla ćwiczenia umysłu.

Przypomniała mi się jeszcze jedna metoda jaką uczono nas zapamiętywać ciągi liczb.
To jest tak zwana metoda "literowe ekwiwalenty liczb".
Do każdej cyfry należy sobie przyporządkować jakąś spółgłoskę [na stałe - i to należy już zapamiętać]
później z tych spółgłosek które mają tworzyć jakąś liczbę staramy się wymyślić wyraz

np. załóżmy że jako 1 kodujemy sobie J, a jako 0 - Z. (no bo mamy Jeden i Zero)

i chcemy ułożyć np. rok 1011. mamy obok siebie JZ i JJ więc możemy wymyślić JeZdnia i JaJo.
Teraz wystarczy już sobie wyobrazić turlające się po jezdni jajko i gotowe :)

dokładny opis tej i innych mnemotechnik znajdziecie na stronie:
http://szybkanauka.net/efektywna-nauka

agatagrzybowska
04-20-2009, 11:01
Jest jeszcze jedno ćwiczenie, którego niestety nie próbowałam, ale ponoć jest dobre na pamięć i koncentrację. Trzeba po prostu próbować usłyszane zdania powiedzieć od tyłu. Na przykład, W Lublinie przygrzewa dziś słoneczko. brzmiałoby Słoneczko dziś przygrzewa Lublinie w. Z pozoru trochę bez sensu, ale czasem trzeba się na prawdę nagłowić żeby z pamięci odtworzyć takie zdanie. Można oczywiście próbować we wszystkich językach :)

kfejklowicz
04-20-2009, 20:17
Jeszcze jedną z pozoru także banalną metodą jest przypominanie sobie czynności jakie wykonywaliśmy danego dnia - tylko bardzo bardzo dokładnie z najdrobniejszymi szczegółami. Zaskakujące, jak często wiele detali nam umyka - jeżeli uświadomimy sobie za pierwszym razem jak wiele czynności nie potrafimy sobie przypomnieć, zaczniemy wykonywać je bardziej świadomie, "włączy się nam myślenie". A taki "mózg w stałej gotowości" na pewno będzie sprawniej pracował w trakcie tłumaczenia. :)

jadis
04-21-2009, 11:30
Ja również brałam udział w krótkim kursie szybkiego zapamiętywania i koncentracji uwagi. Tym czego próbowano nas przede wszystkim nauczyć było aktywizowanie obydwu półkul mózgowych, tak, aby pochłaniać informacje całym umysłem. Większość zadań polegała na robieniu różnych ćwiczeń fizycznych, w których brały udział obydwie części ciała, a zatem obydwie półkule mózgowe (np. żąglowanie, rysowanie kółek obydwoma rękami jednocześnie itp.). Ważnym elementem były również metody relaksacyjne i ćwiczenia obniżające poziom stresu, gdyż zrelaksowany umysł zapamiętuje szybciej. Co do samych technik zapamiętywania, dominowała zasada skojarzeń (np. przyporządkowywanie imionom konkretnych przedmiotów czy zjawisk, a następnie zapamiętywanie imion nowo poznanych osób poprzez kojarzenie sobie ich z tamtymi, przyporządkowanymi przedmiotami). Ćwiczenia te rozwijały przede wszystkim pamięć długotrwałą, ale myślę, że przy trenowaniu pamięci krótkotrwałej mogą być również skuteczne.
Tego typu kursy, o ile podparte są regularnymi ćwiczeniami, na pewno dają bardzo dobre efekty. Ja aż takiej zmiany co prawda nie odczułam, ale istnieje wiele osób, które znacznie poprawiły swoje oceny w szkole czy wyniki w pracy właśnie dzięki stosowaniu metod poznanych w trakcie takich kursów.

kfejklowicz
04-21-2009, 14:03
Chciałam jeszcze dodać że ćwiczenie pamięci nie musi być żmudnym obowiązkiem jaki na siebie narzucimy. Zawsze możemy zaangażować do tego kolegę/koleżankę bądź większe grono osób i poprzez zabawy pamięciowe ćwiczyć umysł.

Pomysł ten wpadł mi do głowy, jak szukałam czegoś na temat technik zapamiętywania i wyskoczył mi taki o to artykuł:

http://www.mindtools.com/pages/article/newTIM_99.htm

agatagrzybowska
04-21-2009, 14:43
Ćwiczenia ćwiczeniami, ale ponoć dieta ma nie mniejszy wpływ na koncentrację :) Atu można przeczytać, co trzeba jeść, żeby lepiej myśleć:
http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,87191,6180214,Dieta_na_koncentracje.html :p

Przemilenka
04-22-2009, 10:41
Te ćwiczenia naprawdę są bardzo fajne, postaram się z nich skorzystać, chociaż na początku pewnie nie będzie łatwo:))

Ćwiczenia ćwiczeniami, ale ponoć dieta ma nie mniejszy wpływ na koncentrację :) Atu można przeczytać, co trzeba jeść, żeby lepiej myśleć:
http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,87191,6180214,Dieta_na_koncentracje.html :p


A z tym to się bezwzględnie zgadzam :)

jadis
04-22-2009, 17:19
Szukając informacji na temat technik szkolenia pamięci znalazłam opis kolejnego ciekawego ćwiczenia. Nazywa się ono "technika rzymskiego pokoju". Ćwiczenie polega na wyobrażeniu sobie, że wchodzimy do zwykłego pokoju, w którym należy wybrać tyle sprzętów/przedmiotów ile punktów czy informacji mamy do zapamiętania. Dobrze jest wybierać takie przedmioty na które po kolei pada nasz wzrok, kiedy wchodzimy do pokoju np. drzwi, dywan, biurko, krzesło itd. Następnie trzeba powiązać wybrane przedmioty z informacjami, które musimy zapamiętać. Np. jeśli musielibyśmy zapamiętać listę wolności obywatelskich: 1. ochrona wolności osobistej, 2. wolność słowa i druku, 3. wolność zgromadzeń .... każdą z wolności należy po kolei powiązać z przedmiotami, które widzimy w naszym pokoju. Np. drzwi - wolność osobista; można sobie wyobrazić, że drzwi można zamknąć i ochronić swoją wolność osobistą; dywan - wolność słowa; na dywanie siedzi grupka osób, które głośno rozmawiają na różne tematy itd. W ten sposób można zapamiętać długie listy, które przy normalnej metodzie uczenia trudno przyswoić.
Im skojarzenia zabawniejsze i niecodzienne, tym łatwiej je zapamiętać a następnie odtworzyć w pamięci i przypomnieć sobie wszystkie informacje. "Rzymskim pokojem" może być nie tylko pokój, ale np. przedmioty w piórniku czy torebce. Najważniejsze, aby każdy z nich przywoływał konkretne skojarzenie.
Metoda dość skomplikowana na pierwszy rzut oka, ale podobno jeśli nauczy się jej i zastosuje się ją raz to zostanie z nami na całe życie ;)

jadis
04-22-2009, 17:45
Jeśli chodzi o poradniki na temat rozszerzania zakresu pamięci, godnymi polecania są podobno publikacje Tony Buzana, jednego z największych światowych autorytetów z dziedziny mózgu i technik uczenia się. Oprócz bardzo pochlebnych opinii krytyków i znawców z tej dziedziny poleca je również Jędrzej Cytawa - pochodzący z Lublina rekordzista Guinnessa w zapamiętywaniu liczb binarnych.
Oto link do kilku pozycji:
http://www.lideria.pl/Genialna-pamiec-Tony-Buzan/sklep/opis?nr=105695

Galleahad
04-23-2009, 00:54
Temat ćwiczenia pamięci nie jest mi obcy. Mnemotechniki miałem na studiach. Pierwszym krokiem było sprawdzenie, jaki ma się typ przyswajania informacji, jakim typem ucznia się jest: wzrokowcem, słuchowcem, kinestetykiem, a może zapachowcem... W zależności od tego pojęcia trudne do zapamiętania należy łączyć z wrażeniami najczulszego dla nas zmysłu. Pełna dowolność... kolejnym istotnym czynnikiem jest powiązanie nauki z emocjami. Fakty zarejestrowane podczas silnych emocji głębiej zapadają w pamięć. Oczywiście łatwiej o to na lekcji, można sprowokować ostrą dyskusję, albo rozśmieszyć uczniów. Jednak myślę, że podobne techniki mają zastosowanie, gdy samemu też chce się poprawić pamieć. Tak czy inaczej - należy tworzyć skojarzenia i to nie liniowe, ale powiązane ze sobą, tak aby do danego pojęcia można było dojsć różnymi ścieżkami.

agatagrzybowska
04-23-2009, 13:51
Temat ćwiczenia pamięci nie jest mi obcy. Mnemotechniki miałem na studiach. Pierwszym krokiem było sprawdzenie, jaki ma się typ przyswajania informacji, jakim typem ucznia się jest: wzrokowcem, słuchowcem, kinestetykiem, a może zapachowcem... W zależności od tego pojęcia trudne do zapamiętania należy łączyć z wrażeniami najczulszego dla nas zmysłu.
Problem w tym, że w większości przypadków jesteśmy chyba mieszankami tych wszystkich typów uczniów... choć może się mylę...

aina
04-23-2009, 16:50
To prawda, jesteśmy mieszankami różnych typów, ale chodziło chyba o to, żeby odnaleźć ten element, który dominuje. Nie ma przypadków całkiem skrajnych, ale też każdy jest w stanie odnaleźć sobie tę najlepszą metodę ułatwiającą zapamiętywanie:)

opek
04-24-2009, 22:17
ja polecam ksiazke "Mapy pamieci i techniki zapamietywania" I.Svantesson. Wpadla mi kiedys w rece i naprawde zawiera wiele przydatnych informacji.

Agoonia
04-24-2009, 22:43
Jeśli chodzi o książki, czy poradniki, to niestety nie mogę nic polecić, ale znam jedno ćwiczenie, które jest bardzo efektywne i z pewnością pomoże w pracy tłumacza. Chodzi tu o powtarzanie całych zdań za, na przykład, prezenterka telewizyjną. Można nagrać sobie wiadomości (po polsku albo w innym języku) i zatrzymywać powtarzając fragmenty czy zdania. W zależności od pojemności pamięci można fragmenty wydłużać bądź skracać. Nie trzeba chyba wspominać o wpływie takiego ćwiczenia na poszerzenie naszej znajomości słownictwa, czy struktur gramatycznych języka obcego :)

Mnie też od razu przyszło do głowy takie 'z życia wzięte' ćwiczenie pamięci, nieco podobne do tego, które zaproponowała agatagrzybowska. Można też próbować zapamiętać i odtworzyć wiadomości np. takie kilkuminutowe podawane w radiu. To też wymaga skupienia, bo są to informacje szybko czytane przez kogoś, a do tego dochodzi brak wizji:P Po ich wysłuchaniu można starać się je wszystkie odtworzyć, w odpowiedniej kolejności i z detalami. Sama czasem próbuję i nie jest to takie łatwe, jak się wydaje, ale na pewno ćwiczy koncentrację i oczywiście pamięć.

opek
04-25-2009, 12:50
Mi tez przypomniala sie jedna technika szczegolnie przydatna przy zapamietywaniu slowek jezyka obcego i polega na tworzeniu skojarzen fonetycznych.Na przykład hiszpańskie słowo "arrabal" , ktore znaczy przedmieście. Zbudujmy w głowie skojarzenia dźwiękowe. Zapamiętujemy np. tak: arra brzmi jak ara - papuga, która wskakuje na bal, a ten odbywa się na przedmieściach. Przy takim zabiegu przed wypowiedzeniem tego słówka w przyszłości taka historyjka na pewno „odtworzy się” w naszej głowie.

Agoonia
04-26-2009, 23:15
Potwierdzam, że zapamiętywanie słówek poprzez skojarzenia może być bardzo skuteczne, chociaż na początku wydaje się, że to nieco "okrężna droga", bo samo ułożenie sobie historyjki może zając o wiele więcej czasu niż "wkucie" słówka.
Z tym, że okazuje się często, że słowo zapamiętane przy pomocy skojarzeń zostaje nam w głowie o wiele dłużej niż takie, którego wyuczyliśmy się "na sucho". Ja do tej pory pamiętam, jak na zajęciach zapamiętałam słówko 'elk'. Nauczyciel narysował na tablicy łosia i obok niego drogowskaz z napisem "Ełk", który później zmienił na "Elk". Z pozoru skomplikowane, ale łoś stojący przy drodze na Ełk siedzi mi w głowie od lat:D

wiolan
04-27-2009, 13:12
Zgadzam się, że skojarzenia bardzo w nauce, zwlaszcza języków obcych, pomagają...Moim zdaniem ważne jest także, by sobie taką naukę urozmaicać...tak jak już ktoś chyba wcześniej pisał, może to być wymyślanie historyjek, skojarzeń ale także piosenek czy wierszyków :D Tak jak pisaliście wcześniej cieżko czasami stwierdzić, czy jest się wzrokowcem czy np. słuchowem, dlatego uważam że ucząc się warto robić sobie tzw, sluchanki (np.nagrać coś na kasete i sluchać tego) jak również robić kolorowe notatki/plansze/napisy...możliwości jest wiele a rutyna zabija :D, więc myślę że warto zmieniać metody nauki ;)

Przemilenka
04-27-2009, 13:48
Dzięki za podpowiedzi, te ćwiczonka bardzo mi się przydadzą, nie tylko ze względu na tłumaczenia. Myślę, że warto z nich korzystać w każdej wolnej chwili, np kiedy jest się w autobusie albo stoi gdzieś w kolejce:)

ostrmonika
04-27-2009, 18:52
Potwierdzam, że zapamiętywanie słówek poprzez skojarzenia może być bardzo skuteczne, chociaż na początku wydaje się, że to nieco "okrężna droga", bo samo ułożenie sobie historyjki może zając o wiele więcej czasu niż "wkucie" słówka.
Z tym, że okazuje się często, że słowo zapamiętane przy pomocy skojarzeń zostaje nam w głowie o wiele dłużej niż takie, którego wyuczyliśmy się "na sucho".
Dokładnie. Wydaje się, że skojarzenia są najczęściej stosowaną podstawą mnemotechnik. Często mogą one występować samodzielnie, np. jak w przykładzie Agooni. Mogą też stanowić podstawę fabularnych historyjek, które buduje się na podstawie tzw. haków skojarzeniowych - kiedy jedną scenę ściśle wiąże jakiś element z kolejną sceną. Jest to pomocne np. przy zapamiętywaniu ciągów cyfr.
Niestety (a może stety) wymagają dojścia do wprawy, bo na początku ich wymyślanie jest po prostu czasochłonne. Jednak przy konsekwentnym ich stosowaniu po jakimś czasie skojarzenia nasuwają się same. I co prawda, to prawda - zostają w pamięci na długi, długi czas. A żeby były jak najefektywniejsze powinny być krwawe i perwersyjne :D
Na Gazecie.pl znalazłam taki artykuł:
http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,87191,6180451,Techniki_pamieciowe_dla_ciebie.htm l
Pojawia się tam tak zwana Mnemotechnika Haków właśnie. Przy pierwszym moim kontakcie z tym ćwiczeniem wydało mi się ono niezwykle skomplikowane. A że moim problemem nie było skojarzenie daty z wydarzeniem (używałam tej metody przy nauce historii), tylko po prostu zapamiętanie samego ciągu cyfr (gdy już pamiętałam datę, wiedziałam czego dotyczyła), to przerobiłam ją na własne potrzeby. Potem odkryłam, że lepiej od innych sprawdza się przy zapamiętywaniu numeru konta, telefonu itp. I tak, każdą cyfrę zakodowałam na zasadzie skojarzenia z jej wyglądem (np. 1 jako kosę, 2 jako łabędzia, 3 jako bałwanka, 4 - krzesło itd. itp.). Zapamiętałam swój kod i teraz, gdy mam jakiś ciąg cyfr do zapamiętania, układam jakąś historyjkę, w której występują "kody". Warunkiem jest, aby była ona fabularna i logicznie połączona.

ostrmonika
04-27-2009, 21:04
A jeśli rzeczywiście, autorko wątku, interesują Cię poradniki w formie książkowej, sugeruję poszukać na forach lub dopytać się znajomych, który jest dobry.
Ja niestety z własnego doświadczenia nie mogę nic polecić, bo czytałam kiedyś taki poradnik i był po prostu... hmmm... nic nowego nie wniósł :mad: Radzę więc zrobić jakiś research, bo trochę szkoda tracić czasu na czytanie czegoś, co nam w niczym nie pomoże.
I jeszcze jedno, temat mnemotechnik jest często wiązany z szybkim uczeniem się czy zarządzaniem czasem. Może warto przy swoich poszukiwaniach uwzględnić też te aspekty, bo poradniki ich dotyczące mogą zawierać też techniki zapamiętywania.
Tu znalazłam bazę kilku dobrze ocenianych książek:
http://szybkanauka.net/ksiazki
W ogóle stronka wydaje się być ciekawa. Zawiera też kilka ćwiczeń pamięci, o których wspomnieli wcześniej forumowicze.

opek
04-28-2009, 00:53
OOO tak, techniki zapamietywania powoduja ze pewne fakty pozostaja nam w glowie na dlugoo. ja czesto tez korzystam z metody zapamietywania kolejnosci/ciagów, ktora polega na tym, ze z pierwszych liter ciagow wyrazow ukladam jakies nowe wyrazy tworzace sensowne zdanie. Pamietam jak odkrylam ta metode jeszcze w podstawowce i dzieki niej w malym paluszku mialam (mam:D) kolejnosc planet i przypadki gramatyczne. Pamietam te bezsensowne zdania ktore wtedy ulozylam, co swiadczy o przydatnosci tej techniki..

ostrmonika
04-28-2009, 09:03
Ja też pamiętam jak nasza Pani :D napisala nam na tablicy planety Układu Słonecznego w kolejności i kazała ułożyć zdanie, którego pierwsze litery kolejnych wyrazów, będą jednocześnie pierwszymi literami nazw planet. Wiem, że Pani podała jakiś przykład z misiem. Ja ułożyłam własne i pamiętam je do tej pory, ale nie powiem, bo się wstydzę :D Także, chyba ta metoda rzeczywiście działa, chociaż wiadomo, że nie można jej zastosować do wszystkiego. Technikę zapamiętywania trzeba po prostu dobrać do typu informacji, którą mamy do zapamiętania.
A co do poradników, to moja przyjaciółka skończyła kurs szybkiego uczenia się. Rozmawiałam z nią i mówiła, że na tym kursie jedną z książek, które im polecili była: "Doskonalenie pamięci. Przewodnik po technikach szybkiego zapamiętywania" Carol Turkington. Z tego, co się dowiedziałam, są tam ogólne porady dotyczące ćwiczenia pamięci, jak i opisane konkretne ćwiczenia. Możesz spróbować zajrzeć :)

Agoonia
04-28-2009, 12:14
Szukając jeszcze ciekawych technik zapamiętywania, natknęłam się na dwa przykłady ćwiczeń, które pomagają w zapamiętywaniu i usprawniają koncentrację. Wydaje mi się, że jedno z nich zostało już wcześniej wspomniane w tym wątku. Polega na przypominaniu sobie codziennie wieczorem przed zaśnięciem swojego dnia, z tym, że zaczynając właśnie od momentu, w którym się znajdujemy, a kończąc na poranku. A w celu zwiększenia trudności można starać się potrenować wyobraźnię i "zwizualizować" sobie to wszystko, co się działo.
Kolejne ćwiczenie przeprowadza się w trakcie czytania. Wystarczy co kilka stron zatrzymać się i postarać się przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów z przeczytanego fragmentu, a po przeczytaniu całości trzeba spróbować odtworzyć wszystko. Podobno to dobre ćwiczenie na pamięć długotrwałą:)

Przemilenka
04-28-2009, 14:46
A jeśli rzeczywiście, autorko wątku, interesują Cię poradniki w formie książkowej, sugeruję poszukać na forach lub dopytać się znajomych, który jest dobry.
Ja niestety z własnego doświadczenia nie mogę nic polecić, bo czytałam kiedyś taki poradnik i był po prostu... hmmm... nic nowego nie wniósł :mad: Radzę więc zrobić jakiś research, bo trochę szkoda tracić czasu na czytanie czegoś, co nam w niczym nie pomoże.
I jeszcze jedno, temat mnemotechnik jest często wiązany z szybkim uczeniem się czy zarządzaniem czasem. Może warto przy swoich poszukiwaniach uwzględnić też te aspekty, bo poradniki ich dotyczące mogą zawierać też techniki zapamiętywania.
Tu znalazłam bazę kilku dobrze ocenianych książek:
http://szybkanauka.net/ksiazki
W ogóle stronka wydaje się być ciekawa. Zawiera też kilka ćwiczeń pamięci, o których wspomnieli wcześniej forumowicze.

No jakoś najchętniej korzystam z takich właśnie podręczników, chociaż stronek w internecie na ten temat jest dużo, jak się okazuje.

Zapisałam już kilka ciekawszych tytułów. Zawsze można spróbować gdzieś wypożyczyć i jak książka okaże się warta zainteresowania, to kupić.

wiolan
04-28-2009, 20:07
Ja polecam pewną pozycję w języku angielskim... chociaż tytuł nie jest zachęcający, jest oczywiście żartobliwy :D a książka jest bardzo pomocna. Mnóstwo w niej praktycznych technik i strategii, które pomogą udoskonalić naszą pamięć. Polecam!
The Complete Idiot's Guide to Improving Your Memory
Michael Kurland, Richard A. Lupoff
:))

anko
04-29-2009, 08:29
Jeśli chodzi o mnemotechniki, to ich świetne efekty zauważyłam podczas praktyk w szkole podstawowej, w której uczyłam dzieci języka angielskiego. Otóż, za każdym razem, gdy pojawiały się jakieś trudne słówka, to opowiadałam dzieciom jakieś krótkie i zabawne historie z nimi związane. Czasem to były opowieści z mojego życia, czasem pytałam dzieci o ich doświadczenia. Dzieci bardzo angażowały się w takie opowieści. Lub też cytowałam dialogi z filmów lub odnosiłam się do postaci ze znanych filmów, bajek. Bywało, że odnosiłam się też do piosenek. Efekty? Okazało się, że dzieci nie miały żadnych problemów z zapamiętywaniem słówek, na temat których rozmawialiśmy, bądź z których żartowaliśmy :) Byłam bardzo zaskoczona, gdy słabszy uczeń ustnie odpowiadał i w pewnym momencie mówi mniej więcej coś takiego: "acha, to chodzi o to słówko, z którego wczoraj się śmialiśmy" i bez problemu je przypomina.
Podobnie było w przypadku zapamiętywania gramatyki. Do dziś pamiętam, jak na tablicy napisałam zasady dotyczące tworzenia stopnia wyższego w przymiotnikach. Zrobiłam na tablicy taki rysunek-schemat. Tu coś podkreśliłam, tam coś dorysowałam, zażartowałam. A na drugi dzień kazałam zamknąć zeszyty i pytałam dzieci o te zasady. Dzieci mówiły z pamięci te zasady prawie słowo w słowo tak jak ja im to tłumaczyłam.
Byłam bardzo zaskoczona, jak wielkie efekty daje budowanie różnych skojarzeń :) A dzieci są szczególnie podatne na stosowanie takich metod i w lot zapamiętują dużo rzeczy :)

anko
04-29-2009, 08:48
A jeśli chodzi o moje własne doświadczenia związane z mnemotechnikami, to pamiętam, że gdy byłam jeszcze w podstawówce,to mój nauczyciel języka angielskiego tłumaczył zasadę tworzenia pytania w present simple w trzeciej osobie. Narysował na tablicy dwa wielkie ludziki, a w ich głowach kolejno: 'do' i 'es'. A pod ludzikami napisał przykładowe zdanie oznajmujące w czasie present simple i powiedział, że oba ludziki kłócą się i każdy chce zabrać od siebie te literki. Najpierw więc ludzik z "do" na głowie bije "es" i jest tak silny, że odbiera mu to "es". Ale ludzik, który pozostał już bez tego "es" nie pozostaje mu dłużny i na koniec, na odchodnym tak silnie uderza ludzika z "does", że tamten ląduje na początku zdania. I tak powstaje pytanie w czasie present simple w trzeciej osobie.
Być może wydaje się dosyć trywialna taka metoda, ale muszę przyznać, że to było moje pierwsze w moim życiu zetknięcie się z czasem present simple. A tę zasadę pamiętam do dziś i od tamtego momentu nie miałam nigdy praktycznie żadnych większych problemów z tą kategorią gramatyczną.
Dlatego myślę, że naprawdę ważne są takie techniki. Bo, jak wcześniej przyznały inne osoby na tym forum, dzięki mnemotechnikom jesteśmy w stanie zapamiętać różne rzeczy przez znacznie dłuższy czas niż w przypadku wkuwania słówek i zasad na sucho.

Przemilenka
04-29-2009, 14:51
Jeśli chodzi o mnemotechniki, to ich świetne efekty zauważyłam podczas praktyk w szkole podstawowej, w której uczyłam dzieci języka angielskiego. Otóż, za każdym razem, gdy pojawiały się jakieś trudne słówka, to opowiadałam dzieciom jakieś krótkie i zabawne historie z nimi związane. Czasem to były opowieści z mojego życia, czasem pytałam dzieci o ich doświadczenia. Dzieci bardzo angażowały się w takie opowieści. Lub też cytowałam dialogi z filmów lub odnosiłam się do postaci ze znanych filmów, bajek. Bywało, że odnosiłam się też do piosenek. Efekty? Okazało się, że dzieci nie miały żadnych problemów z zapamiętywaniem słówek, na temat których rozmawialiśmy, bądź z których żartowaliśmy :) Byłam bardzo zaskoczona, gdy słabszy uczeń ustnie odpowiadał i w pewnym momencie mówi mniej więcej coś takiego: "acha, to chodzi o to słówko, z którego wczoraj się śmialiśmy" i bez problemu je przypomina.
Podobnie było w przypadku zapamiętywania gramatyki. Do dziś pamiętam, jak na tablicy napisałam zasady dotyczące tworzenia stopnia wyższego w przymiotnikach. Zrobiłam na tablicy taki rysunek-schemat. Tu coś podkreśliłam, tam coś dorysowałam, zażartowałam. A na drugi dzień kazałam zamknąć zeszyty i pytałam dzieci o te zasady. Dzieci mówiły z pamięci te zasady prawie słowo w słowo tak jak ja im to tłumaczyłam.
Byłam bardzo zaskoczona, jak wielkie efekty daje budowanie różnych skojarzeń :) A dzieci są szczególnie podatne na stosowanie takich metod i w lot zapamiętują dużo rzeczy :)

To prawda, że takie skojarzenia dają świetny efekt, miałam podobne doświadczenia w czasie praktyk w szkole. Z tym że stosowałam dużo gier i zabaw, które też budziły pozytywne skojarzenia i myślę, że na pewno dużo to pomogło w nauce języka i zapamiętywaniu słówek.

ostrmonika
04-29-2009, 16:33
No jakoś najchętniej korzystam z takich właśnie podręczników, chociaż stronek w internecie na ten temat jest dużo, jak się okazuje.
Książka o tej tematyce ma na pewno zaletę taką, że jest ustrukturalizowana. Zwykle ćwiczenia układane są w kolejności od mniej wymagających do tych trudniejszych, można więc stopniowo nabywać nowych umiejętności i tym samym rejestrować swoje postępy. Często znajdą się także dodatkowe wskazówki ogólne, jak pracować nad swoją pamięcią i szczególne, jak wykonywać dane ćwiczenia, żeby dawały one jak najlepsze rezultaty. I to są rzeczywiste zalety poradników w porównaniu do "pojedynczych" ćwiczeń znajdowanych w Internecie.
Ja postanowiłam poszperać na forach, bo pomyślałam, że mnie również nie zaszkodziłoby poćwiczenie pamięci i ktoś gdzieś polecił książkę pt. "Pamięć. Trening interaktywny" Marka Szurawskiego. Wrzuciłam w Google ten tytuł i znalazłam taką recenzję http://www.szybka-nauka.net/start.html Wprawdzie może być sponsorowana, ale książka ma też dobre opinie na Merlinie (na dowód, wklejam adres: http://merlin.pl/Pamiec-Trening-interaktywny_Marek-Szurawski/browse/product/1,364926.html#fullinfo )
Ze względu na to, że jest to publikacja polska możliwe, że będzie bardziej "życiowa" w porównaniu do tych wszystkich katalogowych pozycji, do rad których trudno się stosować. Ponadto, myślę, że nie będzie problemu z jej kupnem, bo jest dostępna na stronce empiku, więc na pewno można ją też nabyć w salonach.

wiolan
04-29-2009, 17:00
Jeśli chodzi o mnemotechniki, to ich świetne efekty zauważyłam podczas praktyk w szkole podstawowej, w której uczyłam dzieci języka angielskiego. Otóż, za każdym razem, gdy pojawiały się jakieś trudne słówka, to opowiadałam dzieciom jakieś krótkie i zabawne historie z nimi związane. Czasem to były opowieści z mojego życia, czasem pytałam dzieci o ich doświadczenia. Dzieci bardzo angażowały się w takie opowieści. Lub też cytowałam dialogi z filmów lub odnosiłam się do postaci ze znanych filmów, bajek. Bywało, że odnosiłam się też do piosenek. Efekty? Okazało się, że dzieci nie miały żadnych problemów z zapamiętywaniem słówek, na temat których rozmawialiśmy, bądź z których żartowaliśmy :) Byłam bardzo zaskoczona, gdy słabszy uczeń ustnie odpowiadał i w pewnym momencie mówi mniej więcej coś takiego: "acha, to chodzi o to słówko, z którego wczoraj się śmialiśmy" i bez problemu je przypomina.
Podobnie było w przypadku zapamiętywania gramatyki. Do dziś pamiętam, jak na tablicy napisałam zasady dotyczące tworzenia stopnia wyższego w przymiotnikach. Zrobiłam na tablicy taki rysunek-schemat. Tu coś podkreśliłam, tam coś dorysowałam, zażartowałam. A na drugi dzień kazałam zamknąć zeszyty i pytałam dzieci o te zasady. Dzieci mówiły z pamięci te zasady prawie słowo w słowo tak jak ja im to tłumaczyłam.
Byłam bardzo zaskoczona, jak wielkie efekty daje budowanie różnych skojarzeń :) A dzieci są szczególnie podatne na stosowanie takich metod i w lot zapamiętują dużo rzeczy :)

Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami, iż memotechniki, gry i zabawy pomagają w nauce. Przede wszystkim ważne jest, by takie metody stosować ucząc dzieci, gdyż maluchy szybko się nudzą i nieorozmaicone lekcje, polegające wyłącznie na robieniu ćwiczeń i czytaniu podręcznika, nie przyniosą efektów.

opek
04-29-2009, 18:36
ja znalazlam jeszcze nastepujace pozycje:

The Memory Book: The Classic Guide to Improving Your Memory at Work, at School, and at Play (H. Lorayne)

Popraw swoją pamięć (Andrzej Bubrowiecki)

http://www.web-us.com/memory/mnemonic_techniques.htm

anko
04-29-2009, 23:21
Jeśli chodzi o książki związane z treningiem pamięci, to polecam "Pamięć na zawołanie" Tony'ego Buzana. Książka jest ciekawie skonstruowana: jest trochę teorii na temat teorii zapamiętywania, są ćwiczenia-testy, które pozwalają sprawdzić jaki jest obecny stan naszej pamięci - w jakim stopniu mamy ją wyćwiczoną. Inne rozdziały dotyczą już samych metod i treningów pozwalających wyćwiczyć pamięć.

Tu znajduje się pełny opis książki:

http://www.dobreksiazki.pl/b271-pamiec-na-zawolanie.htm

Agoonia
04-29-2009, 23:34
Ja również udałam się na internetowe poszukiwania. Znalazłam całkiem ciekawą książeczkę, tak przynajmniej wnioskuję z jej opisu, ponieważ sama nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać, ale za to polecała ją też kfejklowicz. Ja dorzucę, że cena wydaje się być rozsądna (ok. 20zł), książka ma formę kieszonkowego przewodnika.
Roland R. Geisselhart, Christie Hofmann,
Lepsza pamięć.
Trening i techniki lepszego zapamiętywania. Wydawnictwo Flashbook.pl. Warszawa 2007

anko
04-30-2009, 07:30
To ja jeszcze mogłabym polecić książkę tego samego autora, którego już wcześniej polecałam. Książka podobna do poprzedniej, ale spojrzenie na procesy umysłowe trochę pod jeszcze innym kątem:

Buzan Tony, Buzan Barry, "Mapy twoich myśli"

A tu znajduje się pełny opis książki i cena:

http://www.dobreksiazki.pl/b270-mapy-twoich-my%C5%9Bli.htm

wiolan
04-30-2009, 09:29
Ja jeszcze polecam następujące pozycje:

Popraw swoją pamięć. Andrzej Bubrowiecki
Pamięć na zawołanie. Tony Buzan
Sztukmistrz pamięci. Gianni Golfera

Dorota Sałata
11-02-2009, 21:34
Jeśli chodzi o poradniki na temat rozszerzania zakresu pamięci, godnymi polecania są podobno publikacje Tony Buzana, jednego z największych światowych autorytetów z dziedziny mózgu i technik uczenia się. Oprócz bardzo pochlebnych opinii krytyków i znawców z tej dziedziny poleca je również Jędrzej Cytawa - pochodzący z Lublina rekordzista Guinnessa w zapamiętywaniu liczb binarnych.
Oto link do kilku pozycji:
http://www.lideria.pl/Genialna-pamiec-Tony-Buzan/sklep/opis?nr=105695

Skończyłam 2 kursy technik pamięciowych, które prowadził Jędrzej a potem pracowaliśmy razem jak jeszcze chodziłam do liceum. Teraz jestem na 4 roku studiów, lingwistyka stosowana specjalizacja tłumaczeniowa i muszę przyznać, że technik używam na co dzień. W szkole używałam głównie do nauki a na studiach odkryłam nowe użycie technik w procesie tłumaczenia. Pisałam również pracę licencjacką, w której opisałam użycie wybranych technik w pracy tłumacza pisemnego. Obecnie w pracy magisterskiej zamierzam opisać użycie technik pamięciowych w pracy tłumacza ustnego. W obu pracach oparłam się na książkach Tonego Buzana i Marka Szurawskiego.
Szczególnie polecam 3 książki Marka Szurawskiego, który sprowadził techniki pamięciowe do Polski oraz przetłumaczył książki Tonego Buzana na język polski.Jędrzej Cytawa jest właśnie uczniem Marka Szurawskiego :)
Książki można znaleźć na allegro, kursy technik pamięciowych w jakich brałam udział obejmowały materiał właśnie z jego książek.

JoannaPietrak
11-07-2009, 09:43
Ja także mam pozytywną opinię na temat książek Marka Szurawskiego. Wprawdzie nie skończyłam żadnego kursu technik pamięciowych, a książki czytałam samodzielnie, czasem nawet opuszczając niektóre rozdziały, to muszę przyznać, że bardzo pomogły mi one, przede wszystkim w usprawnieniu pamięciowego uczenia się słówek z języków obcych. Książki podpowiadają wiele prostych, ale bardzo przydatnych rozwiązań, które mogą przydać się każdemu, nie tylko podczas nauki ale także w zwykłych sytuacjach życia codziennego. Zaprezentowane tam mnemotechniki mogą osobom przyzwyczajonym do "wkuwania" na początku wydawać się czasochłonne i trudne do zastosowania, ale mimo to są na prawdę skuteczne, przede wszystkim pozwalając zapamiętać coś na dłużej.:rolleyes:

Dorota Sałata
11-08-2009, 22:40
Zaprezentowane tam mnemotechniki mogą osobom przyzwyczajonym do "wkuwania" na początku wydawać się czasochłonne i trudne do zastosowania, ale mimo to są na prawdę skuteczne, przede wszystkim pozwalając zapamiętać coś na dłużej.:rolleyes:

Przede wszystkim nie wolno się zniechęcać i należy ćwiczyć mnemotechniki używając ich na co dzień, nawet do zapamiętywania rzeczy do zrobienia czy listy zakupów. Po pewnym czasie gdy już się z nimi 'oswoimy' to stosujemy je bez problemów, a czas nauki skraca się wielokrotnie i osoby przyzwyczajone do wkuwania również docenią zalety mnemotechnik.
A gdy już dojdziemy do perfekcji w używaniu technik do nauki to w zupełności wystarczy czas spędzony w autobusie czy przerwa między lekcjami by nauczyć się materiału, na który wcześniej poświęcało się kilka godzin. :)

JoannaPietrak
11-11-2009, 12:59
W zupełności się z tym zgadzam. Problem tkwi w tym, że potrzeba naprawdę dużej determinacji, żeby pozbyć się starych nawyków. Jeśli ktoś stosował inne, powiedzmy "tradycyjne" metody uczenia się przez kilkanaście lat, to mimo że nagle próbuje stosować nowe techniki, po pewnym czasie mając do "wykucia" dużą partię materiału wraca do starych technik. Techniki skojarzeniowe takie osoby mogą stosować jako swego rodzaju ciekawostkę i narzędzie pomagające im sporadycznie zapamiętać jakieś bardzo skomplikowane nazwy lub słówka z języka obcego. Bardzo trudno jest jednak przekonać takie osoby aby techniki oparte na skojarzeniach stały się ich podstawowymi, jeśli nie jedynymi technikami zapamiętywania.

Dorota Sałata
11-12-2009, 09:04
Wszystkim zainteresowanym mnemotechikami polecam tą stronkę http://www.eudesign.com/mnems/_mnframe.htm znajdziecie tu opis wielu technik podzielonych na dziedziny nauki. enjoy! :)

JoannaBielecka
11-17-2009, 18:18
Przede wszystkim nie wolno się zniechęcać i należy ćwiczyć mnemotechniki używając ich na co dzień, nawet do zapamiętywania rzeczy do zrobienia czy listy zakupów. Po pewnym czasie gdy już się z nimi 'oswoimy' to stosujemy je bez problemów, a czas nauki skraca się wielokrotnie i osoby przyzwyczajone do wkuwania również docenią zalety mnemotechnik.
A gdy już dojdziemy do perfekcji w używaniu technik do nauki to w zupełności wystarczy czas spędzony w autobusie czy przerwa między lekcjami by nauczyć się materiału, na który wcześniej poświęcało się kilka godzin. :)

Podobno najlepiej zapamiętuje się "nieprzewidywalne" skojarzenia:) to nie tylko świetny pomysł na wkuwanie, ale też niezła zabawa

Dorota Sałata
11-19-2009, 11:28
Podobno najlepiej zapamiętuje się "nieprzewidywalne" skojarzenia:) to nie tylko świetny pomysł na wkuwanie, ale też niezła zabawa

Tak, najlepiej zapadają w pamięci sytuacje nierealne, np. że człowiek pogryzł psa a nie na odwrót. Można powiększać przedmioty, zmniejszać je, zwiększać ich liczbę np. jak zapamiętać słowo nacja? Trzeba wyobrazić sobie miliony maleńkich Chińczyków biegających np. po nas w ich śmiesznych trójkątnych kapelusikach, nierealne, niemożliwe a jak sobie to wyobrazimy to na pewno zapadnie w pamięci. :) :) :)

Dorota Sałata
12-18-2009, 10:49
Ukazała się trzecia książka z serii o pamięci Marka Szurawskiego pt. "Pamięć na całe życie - trening arcymistrzowski", jeśli ktoś z was czytał poprzednie części to również polecam tą pozycję. Książka zawiera dużo nowych pomysłów, rozbudowane techniki z poprzednich części i nową porcję ćwiczeń plus płytę CD.

JoannaPietrak
12-19-2009, 10:24
Widzę, że wiele osób próbuje stosować nowoczesne techniki zapamiętywania, takie jak na przykład łańcuchowa metoda skojarzeń. Ciekawi mnie jednak fakt, że we wspomnianych książkach Marka Szurawskiego uwagę zwraca się także na pewne 'niekonwencjonalne' metody poprawienia koncentracji uwagi. Mam tu na myśli ćwiczenia fizyczne, takie jak skakanie na skakance czy żonglowanie. Czy ktoś z was próbował wzbogacić swój trening pamięciowy tymi technikami? Czy uważacie, że na prawdę pomagają one w lepszym skupieniu uwagi, czy tylko stanowią pewnego rodzaju przerywnik w trakcie ćwiczeń pamięciowych?

Karia
12-26-2009, 13:15
Jeśli chodzi o książki, czy poradniki, to niestety nie mogę nic polecić, ale znam jedno ćwiczenie, które jest bardzo efektywne i z pewnością pomoże w pracy tłumacza. Chodzi tu o powtarzanie całych zdań za, na przykład, prezenterka telewizyjną. Można nagrać sobie wiadomości (po polsku albo w innym języku) i zatrzymywać powtarzając fragmenty czy zdania. W zależności od pojemności pamięci można fragmenty wydłużać bądź skracać. Nie trzeba chyba wspominać o wpływie takiego ćwiczenia na poszerzenie naszej znajomości słownictwa, czy struktur gramatycznych języka obcego :)

To jest rzeczywiście bardzo dobre ćwiczenie. Rozwija nie tylko pamięć, ale też pomaga zdobyć wiedzę, niezbędną przecież dla tłumacza.

Dorota Sałata
12-26-2009, 13:53
Widzę, że wiele osób próbuje stosować nowoczesne techniki zapamiętywania, takie jak na przykład łańcuchowa metoda skojarzeń. Ciekawi mnie jednak fakt, że we wspomnianych książkach Marka Szurawskiego uwagę zwraca się także na pewne 'niekonwencjonalne' metody poprawienia koncentracji uwagi. Mam tu na myśli ćwiczenia fizyczne, takie jak skakanie na skakance czy żonglowanie. Czy ktoś z was próbował wzbogacić swój trening pamięciowy tymi technikami? Czy uważacie, że na prawdę pomagają one w lepszym skupieniu uwagi, czy tylko stanowią pewnego rodzaju przerywnik w trakcie ćwiczeń pamięciowych?


Hej, ja ćwiczyłam żonglowanie i założyłam specjalnie nowy wątek na ten temat tu jest link:

http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1777

Beenie
08-04-2010, 14:08
Ja próbowałam na studiach mind mappingu. Bardzo skuteczna metoda moim zdaniem. Wzrokowcom (i nie tylko) pomaga zapamiętać i uporządkować wiedzę. Teraz w pracy spotkałam się z nów z mapami myślowymi, bo trafiłam na szkolenia z tego zakresu. Organizuje je May Agency. Co ciekawe nie są to tylko szkolenia dla studentów,a le także dla managerów, kierowników, sprzedawców. Założenie mind mappingu jest takie, że jest to metoda pomagające nie tylko w nauce, ale także w pracy i życiu codziennym. Próbowaliście?

perlama
08-17-2010, 14:16
Słyszałem o mind mappingu i wpadła mi kiedyś w ręce płytka z programem imindmap. To ciekawa metoda, która zmieniła a zarazem uprościła moje podejście do wielu spraw. Mapy myśli przydają się nie tylko w szkole czy pracy, ale również w życiu codziennym.
Pozdrawiam

Aga12
09-13-2011, 23:33
Czy w 2011 pojawiły się jakieś nowe książki na ten temat?

agata.hung
01-11-2012, 20:07
Od siebie mogę dodać kilka, może trochę kontrowersyjnych pomysłów na "ćwiczenie" pamięci. Pisząc kontrowersyjnych mam na myśli, że może nie każdego przekona ich skuteczność :) pomysły te pochodzą od znajomego tłumacza oraz z poradnika o takich domowych sposobach na poprawę pamięci i koncentracji. Właściwie trudno nazwać je ćwiczeniami bo to prosta zmiana nawyków. Nawyk, rutyna, powtarzanie pewnych czynności odruchowo bardzo szkodzą naszej koncentracji i pamięci. Dlatego warto wrócić do domu czasem inną drogą niż zazwyczaj, zmieniać ułożenie rzeczy w meblach (od czasu do czasu przełożyć skarpetki do innej szuflady :), proste czynności wykonywać słabszą ręką (jeśli jesteśmy praworęczni używajmy czasem lewej ręki).
Ponadto podobno pewne rodzaje muzyki takie jak jazz czy muzyka klasyczna mogą pomóc w procesie nauki.
Myślę, że nawet jeśli te metody nie pomogą to także nie zaszkodzą, a i co ważne - nie wymagają dużo czasu ;)

kokoniczek
02-19-2012, 23:07
Polecam w tym temacie:
Tony Buzan "Rusz głową" oraz "Pamięć na zawołanie"
Ursyka Birnabb "Trening pamięci" (ćwiczenia słowne, zagadki, rebusy)
Gregor Staub "Mega Memory"

Polecam również stronę www
http://www.dlamozgu.pl/

Znalazłam też stronę z bibliografią w tym temacie
PAMIĘĆ, UCZENIE SIĘ, ZAPAMIĘTYWANIE
(m.in. techniki pamięciowe, mnemotechnika)
http://www.pedagogiczna.edu.pl/zest553.htm
widać dużo artykułów na ten temat w odniesieniu do nauki języka można znaleźć w czasopiśmie "Języki obce w szkole" na stronie wydawnictwa http://www.jows.ore.edu.pl/ można przejrzeć tematy i zawartość starszych numerów

Krzysztof
03-26-2012, 10:02
Literaturę Tony'ego Buzana czytałem w liceum i polecam lekturę jego książek:

Rusz głową
Pamięć na zawołanie
Mapy twoich myśli

Jeżeli chodzi o techniki zapamiętywania, to przede wszystkim przyda się wyobraźnia, mapy myśli i systematyczność, żeby zapamiętywanie stało się naszym nawykiem.

KostkaM
02-25-2013, 21:34
Słyszałem o mind mappingu i wpadła mi kiedyś w ręce płytka z programem imindmap. To ciekawa metoda, która zmieniła a zarazem uprościła moje podejście do wielu spraw. Mapy myśli przydają się nie tylko w szkole czy pracy, ale również w życiu codziennym.
Pozdrawiam
Bardzo zaciekawiła mnie wspomniana przez Ciebie metoda. Czy mogłabyś coś więcej powiedzieć lub podać odnośnik do tej metody?

kkdd
03-02-2013, 09:12
Polecam "Techniki Samorozwoju, czyli jak lepiej zapamiętywać i uczyć się" Natalia Minge.

anna.tomczak
03-17-2013, 19:30
Ja apolecam:
Tony Buzan "Genialna Pamięć" Jest tam przedstawione 5 technik zapamiętywania. Sama korzystam.

klapaucjusz
11-18-2013, 11:31
Też polecam pozycje Tonego Buzana. Zaprezentowaliście dużo metod i sporo linków. Dzięki :D! Niektóre wypróbowywałam kiedyś, a niektóre były mi nieznane. Dla tłumaczeń ustnych szczególnie przydatne wydaje mi się powtarzanie za spikerem w programach informacyjnych. Na początku chyba lepiej je nagrywać, a potem robić to w czasie rzeczywistym.

ItaliAnna
12-21-2013, 23:49
Osobiście żałuję, że na studiach filologicznych nie ma zajęć z technik zapamiętywania. Może wtedy nauka słówek nie byłaby taka monotonna.

KMP
01-11-2014, 23:03
Widzę, że wiele osób próbuje stosować nowoczesne techniki zapamiętywania, takie jak na przykład łańcuchowa metoda skojarzeń. Ciekawi mnie jednak fakt, że we wspomnianych książkach Marka Szurawskiego uwagę zwraca się także na pewne 'niekonwencjonalne' metody poprawienia koncentracji uwagi. Mam tu na myśli ćwiczenia fizyczne, takie jak skakanie na skakance czy żonglowanie. Czy ktoś z was próbował wzbogacić swój trening pamięciowy tymi technikami? Czy uważacie, że na prawdę pomagają one w lepszym skupieniu uwagi, czy tylko stanowią pewnego rodzaju przerywnik w trakcie ćwiczeń pamięciowych?

Ja ćwiczę z kostkami do gry. Zaczyna się od np. 3 rzuca, tak żeby przykryć je od razu dłońmi, odkryć na 2 sekundy, spojrzeć, zakryć i wtedy policzyć ilość oczek. Później dokłada się coraz więcej kostek. Na razie przy 9 mieszczę się jeszcze w marginesie błędu (2 oczka). To ćwiczenie ma wspomagać koncentrację i spostrzeganie.

natroskoz
01-12-2014, 16:20
Słyszałam dobre opinie o książce P. Bąbla i A. Baran "Trening pamięci", ale osobiście jej nie czytałam.
Z metod na ćwiczenie pamięci polecam zabawę, najlepiej z dziećmi. Robię to regularnie - gra w pamięć czy tzw. memo. Przyjemny, zabawny i skuteczny trening umysłowy.