PDA

View Full Version : Dodatkowe informacje w tłumaczeniu filmów


mmanka
04-15-2009, 13:25
Nurtuje mnie kwestia opisywania osób i ich funkcji przy robieniu napisów. Kiedy opisujecie osobę mówiącą na ekranie ( z nazwiska i funkcji). Czasem napis w oryginalnej wersji wydaje się być wystarczający (ale czy jest?), czy wtedy tez podajecie ekwiwalent nazwy w języku docelowym? Drodzy forumowicze - napiszcie o swoich doświadczeniach :)

agatagrzybowska
04-15-2009, 23:08
ja nie piszę nic więcej jeśli info w oryginale wystarcza. wychodzę z założenia, że im mniej tym lepiej.

basiap
04-16-2009, 09:58
Ja staram się zawsze postawić na miejscu odbiorcy, widza i zastanawiam się czy będzie to dla niego zrozumiałe czy też wymaga tłumaczenia ale zwykle nie podaję ekwiwalentu jeśli informacja zawarta w oryginale jest wystarczająca.

mstep
04-16-2009, 12:10
Zdecydowanie jeśli występuje samo nazwisko, bądź też nazwa funkcji po angielsku (lub też po polsku, ale po angielsku brzmi identycznie), to nie trzeba tego samego powtarzać w napisach. Przynajmniej tak nas uczono na ćwiczeniach:) Zgadzam się z tą zasadą absolutnie; po co dublować słowa, które i tak są na ekranie i są dla widza oczywiste? Co innego oczywiście, gdy dana funkcja nie występuje w języku docelowym- wtedy bezwzględnie trzeba znaleźć jej ekwiwalent i umieścić w napisach.

mmanka
04-16-2009, 12:23
A co robicie jeśli dana osoba w jednym filmie jest przedstawiona za pomocą podpisu koło 3 razy? liczycie na to, że widz pamięta poprzednie tłumaczenie funkcji tej osoby czy powtarzacie tworząc koeljną (często juz trzecią) linijkę?

Przemilenka
04-17-2009, 13:39
Nurtuje mnie kwestia opisywania osób i ich funkcji przy robieniu napisów. Kiedy opisujecie osobę mówiącą na ekranie ( z nazwiska i funkcji). Czasem napis w oryginalnej wersji wydaje się być wystarczający (ale czy jest?), czy wtedy tez podajecie ekwiwalent nazwy w języku docelowym? Drodzy forumowicze - napiszcie o swoich doświadczeniach :)

Ja nie robię napisu, jeżeli jest to imię i nazwisko albo nazwa własna. Jeżeli jest funkcja danej osoby, stanowisko, to raczej trzeba przetlumaczyć, chyba że dane słowo (zwłaszcza angielskie) funkcjonuje również w naszym języku.

A co robicie jeśli dana osoba w jednym filmie jest przedstawiona za pomocą podpisu koło 3 razy? liczycie na to, że widz pamięta poprzednie tłumaczenie funkcji tej osoby czy powtarzacie tworząc kolejną (często juz trzecią) linijkę?

To zależy od tego z jaką częstotliwością pojawia się ten podpis- jeżeli np. na początku, gdzieś w środku czy na końcu, to przetłumaczyłabym jeszcze raz. Zwłaszcza jeżeli jest to dłuższy napis, którego widz może nie zapamiętać.

jadis
05-18-2009, 01:09
Zgodnie z tym czego uczono mnie na zajęciach, imienia i nazwiska nie przepisuje się nigdy, funkcję czy stanowisko zawsze, chyba że po angielsku i po polsku pisze się je tak samo (np. student, pilot).
Co do częstotliwości pojawiania się nazwiska i tytułu, to generalnie nie trzeba powtarzać, raz wystarczy. Jeśli jednak pojawia się w dużym odstępie czasu, to, podobnie jak przedmówca, umieściłabym go w napisie raz jeszcze.

KamilaKinach
11-20-2017, 13:37
Obecnie ludzie coraz więcej wiedzą na temat kultury innych państw, dlatego ja nie dodaję żadnych dodatkowych słów, a jeśli już to b. rzadko. Wychodzę z założenia że oryginał jest wystarczający.